Komentarze (14)

@sireplama one mi się zagnieździły pod dachem. Nie wiem jak starzy mieliby go tam odcholować. Nawet nie wiem dokładnie skąd wypadł.

Amatorzy! Ja to mam zwierzyniec


Dodam tylko że Pan Dyląż Garbarz ma się dobrze, rudziki odleciały, a Nietoperek wpierdziela komary aż miło. Dbajcie o Naturę a ona się odwdzięczy ;)

8fe54e48-bc73-4d54-9574-20937d9aa685
3c9c4333-f5f1-4d48-ba21-369e801eb54e
c2707368-e12b-493e-a342-f0a9350a7b22

@Cinkciarz @Egon

Wróbla obejrzeć, jeśli nie ma widocznych urazów jak najszybciej oddać rodzicom.

Bezpiecznie można napoić spuszczając pojedyncze krople na dziób.


Jerzyka najpierw osuszyć i ogrzać. Potem iść nad jakiś większy trawiasty obszar i podrzucić na metr do góry.

Jeśli poleci to spoko, jeśli nie poleci - przekazać ekopatrolowi albo zawieźć do ośrodka rehabilitacji ptaków do dokarmienia. Jak na jerzyka ma dość krótkie lotki więc może jeszcze mieć problemy z lataniem.


@Zielczan @Ragnarokk Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia o co chodzi, bo jerzyki mają jedne z najłatwiejszych dziobów do otwarcia. Ale może pojawił się wysyp "pomagających" ludzi, którzy próbują te dzioby otwierać poziomo zamiast pionowo...

Natomiast dużo większym zagrożeniem jest po pierwsze dość spore wejście do tchawicy (więc łatwo zalać to wodą) i bardzo silny instynkt jerzyków do plucia jedzeniem podczas ręcznego karmienia.

@Giban @Giban To jest podlotek, on będzie się chował. Taki ptak powinien dostawać żywe owady, ćmy, motyle, gąsienice. Na ziarna za mały, może być za duży na karmienie z ręki i nie zaufa człowiekowi. Najlepiej położyć go gdzieś w trawie, w miejscu w którym został znaleziony i obserwować czy rodzice się nie pojawią. Tak maks do godziny. Jeśli nie będzie rodziców to można karmić np. robakami wędkarskimi. Ale to trzeba często karmić.

Zaloguj się aby komentować