Co dziś na klacie? U mnie wjechał Thameen Regent Leather i jest spoko, ale bez zachwytu. Kremowy zamsz oraz trochę orientalnych przypraw, zapach jest ultra podobny do zapachu za ułamek ceny Nishapur Valhalla. Parametrowo w otwarciu bardzo głośny, ale po 2h już blisko-skórny. Taki zapach, żeby łatwo zarzucić coś niszowego i za bardzo o tym nie myśleć w trakcie dnia.

#perfumy #sotd

Komentarze (23)

@testowy_test Amir Two 💪zapach piękny a i projekcja się zgadza bo babcia żony zapytała "co tak pachnie, ktoś u was szmaty tutaj pali? " siedząc 5m dalej na tarasie

O świcie był Liquides Imaginaires Sancti, bo się modliłem żeby nie zdechnąć w trakcie porannych przysiadów.

A potem wleciał Floraiku The Moon and I i już nawet ponownie dopsikałem, bo piękna ta herbatka ale okrutnie ulotna.

@Barcol Zacnie oceniłem ten zapach. Jeszcze na wishlist wrzuciłem. Ale nie zrobiłem żadnej notatki i już nie pamiętam. Tam krowa przechodziła w coś bardzo miłego, prawda?

@dziadekmarian jak to w naturze hehe. A tak serio to na mnie ta kusząca warstwa obory trzyma się praktycznie przez cały czas, za to nie ma tych kwaśnych kocich siuśków o których czytałem, bo nie ma sandałowca. Ale no odpowiadając bardziej na pytanie: tak, gdy ustępują owoce i anyż to zapach przechodzi w piękną sucha drzewną kompozycję z wyraźnym oudem.

@Barcol @dziadekmarian Na mnie pachnie jak dry down powerhousu z lat 80': trochę zwierza i morze miodu. Zero obory przez cały czas życia zapachu na skórze.

@testowy_test Emperors Court od Dixitow i Zadikow. Za kazdym razem jak wracam do tego zapachu to mi gnie kolana. Zywice i przyprawy na delikatnej mieszance oudowej. Tak gęsty i tak zmieszany ze ni hu hu rozłożyć go na pojedyncze nuty.

@testowy_test Ensar Oud Tahitian Gardenia - bardzo orzeźwiająca, kwaśna cytrusowa lemoniada z soczystym i słodkim ananasem. Kompozycje wzbogaca mieszanka kwiatów w duecie z pikantnym, drzewno-zielonym oudem

@testowy_test Loewe Solo. Zapach spoko ale coś parametry kuleją chyba. Na razie pierwsze testy więc zobaczymy jak to się rozwinie

Rochas Femme PdT, chyba moj ulubiony szypr z dawnych lat. Otwarcie jak z mitosuko, ale dalej to juz inna bajka i to znacznie piekniejsza, bo cudownie owocowo-kwiatowa z dsolownie mimalnymi musinieciami "zwierzecosci" . W bazie pachnie jak spocona kobieta, czyli seksownie podniecajaco

@testowy_test o miejsce pod moimi pachami biją się Moschino Forever z Jazeel Ghala który zapodałem po późnowieczornej kąpieli róża się przebijała do 11stej

Zaloguj się aby komentować