Komentarze (11)

Byłem takim zawodnikiem, na ostatnim weselu na którym piłem. W pewnym momencie orkiestra grała tylko dla mnie, a na koniec wpadłem do jeziora...

@Byk mnie kiedyś tak żona w chuja zrobiła. Koniec wesela niedopity ja, żona mówi, że idziemy pić do pokoju Pary młodej, wziąłem flaszkę i idziemy, ta mnie zaprowadziła wchodzimy a tu zonk to nasz pokój a nie pary młodej, zamknęła drzwi i mówi idź spać! To się rozpłakałem xD

@Banan11 do jeziora sam, taką hiperwentylacje robiłem po tym tańczeniu, że zapomniałem, gdzie kończy się pomost

Zaloguj się aby komentować