Chyba udało mi się znaleźć obejście odwiecznego rodzicielskiego problemu pt. "oddaj nieużywane/stare zabawki" w naszym przypadku młodszemu bratu. Mnie zawsze wpieniało, że niby moje, a moja matula robiła z tym co chce, bez pytania mnie o zdanie (bez względu czy miałam lat 7 czy 17), więc długo myślałam co z tym zrobić w przypadku swoich bombelków i wymyśliłam!
Dziś mój starszy syn dobrowolnie wymienił zabawki niemowlęce - sam wybierał które - na nową dla siebie wzamian.
Może nie do końca "pedagogiczne", ale chyba lepiej tak niż żeby sobie wyrywali i było poczucie niesprawiedliwości zabawkowej, czynnie uprawianej przez własną matkę.
#dzieci #rodzicielstwo