Chcecie wiedzieć jak wyglądają campy/ baraki pracownicze w Norwegii?

Tak jak na zdjęciach. Pokoje jednoosobowe. Wymiana pościeli i ręczników ( 2 duże 3 małe) raz w tygodniu. Stołówka pracownicza w typie szwedzki stół. Jedzenie przeróżne, śniadania zdecydowanie lepsze od obiadów.

Internet, sauna, pralki, suszarki.

Obok budują Kiwi (taki norweski dyskont).

Docelowo ma powstać ogromne miasteczko pracownicze. Polacy, Norwegowie mieszkają na tych samych warunkach.


2 tygodnie pracy po 12 godzin i 2 tygodnie wolnego w domu. Przelot, zakwaterowanie i wyżywienie po stronie pracodawcy.


Najfajniejszy typ rotacji w jakiej pracowałem.


#norwegia #pracbaza #emigracja

ae10e9bf-df48-48e9-9fac-c317303d6db3
b43db13b-ec59-4fd7-a3cc-4fa391af46f0
0438c893-2a69-40b7-b978-cba6ded5ab1a
1c837f77-0ddd-4f62-ae6b-b925332e7cb1
5e6370a6-58da-4086-ad0b-fbe938eba20a

Komentarze (39)

2 tygodnie pracy po 12 godzin i 2 tygodnie wolnego w domu.

@AdelbertVonBimberstein a nie przypadkiem 2 tyg pracy po 12h, 2 dni na powrot i dojazd do pracy, 12 dni w domu?

Masz jeszcze czas i ochotę wyjsc z tego kartonu, przejsc się po okolicy albo chociaz skorzystac z tej sauny po 12h pracy dziennie?

@GrindFaterAnona 13 dni pracujących: w niedzielę wylot po południu, więc śniadanko na spokojnie w domu i w niedzielę dwa tygodnie później o 2 w nocy jestem w domu więc cała niedziela dla mnie.

Mam czas pograć w jakieś gierki lub poczytać, spacerować mi się nie chce już, mam czas i chęci na jakiś trening.

Chłopaki tutaj niektórzy jeżdżą na siłownię.

@GrindFaterAnona odpowiada, nawet jakbym był tak zmęczony, że już się nie mogę ruszyć to dwa tygodnie wolnego rekompensują wszystko: mam czas na rower, dzieci, rozwój.

Praca w Polsce nie dawała mi nic z tego

@AdelbertVonBimberstein hmm z jednej strony w miarę ok z drugiej u nas na budowach ile wyciąga np wykończenia czy glazurnik w 2 tyg? Swoją drogą mam bliska osobę która dziwga to badziewie ale za taki marny hajs

@konrad1 Na swojej działalności pewnie podobnie. Na etacie to gdzieś max 5-6 k przy 200 godzinach pracy.

I wcale nie jest ciężko- jako murarz dźwigałem gorzej. Materiał jest aluminiowy, no i to Norwegia- tutaj nikt cię nie goni i nie każe wyrywać sobie rąk.


Do tego trzeba doliczyć benefity w postaci feriepenge, czyli kasy na wakacje: 12 procent twojego rocznego wynagrodzenia, przeważnie wpada dodatkowo 14 k. zł jednorazowo.

Do tego ze zwrotu podatku drugie tyle, plus wypłata i masz w lipcu wpływ ok 40 k zl na konto.

@AdelbertVonBimberstein warunki spoko, bez luksusów ale schludnie. Za to rotacja przejebana dwa tygodnie po 12h codziennie?!

@AdelbertVonBimberstein oj tak, pracowałem przez jakiś czas w Stord na platformie i potem offshore na Johan Sverdeup. Pojedyncze kajuty, za⁎⁎⁎⁎ste jedzenie, masa atrakcji do robienia po pracy. Świetne warunki dobrze wspominam :)

@Magulord norweska agencja pracy, tzw. bemnaning.

Wiadomo z językiem (angielski wystarczy, w Norwegii wszyscy mówią po angielsku) lepiej, ale przeważnie wymagany jest komunikatywny, czyli cześć, tak nie

Na tym projekcie gdzie jestem to monterzy rusztowań, izolerzy, malarze. Ale jak nie byłeś nigdy w Norwegii to bez świetnego CV ciężko się dostać bo wiele agencji chce abyś już miał numer podatkowy.

@AdelbertVonBimberstein jeszcze trochę zarobisz na emigracji i tag #nowywlascicielhejto będzie wdrożony w życie, a potem kto wie? może praca w Polsce w końcu zacznie się opłacać?

@Erebus hejto to mój poboczny projekt pro publico bono.

Do Polski wrócę z kapitałem za lat minimum 10 i robię stany surowe otwarte, albo jakieś betonowe konstrukcje. Ewentualnie szeregowca na start na sprzedaż postawię, bo się na tym znam i lubię to.

Wbrew pozorom ten rodzaj emigracji pozwala mi się lepiej zająć rodziną niż bycie non stop w Polsce.

Zaloguj się aby komentować