Komentarze (13)

O to dzieciaki się zabijały. Grały w to na przerwach, po szkole. Rzucało się 2 kapsle, i jak się odpowiednio odwróciło to zabierał ten kto wygrywał. Kiedys jeden gość dostał kasę z komunii i poszedł kupić karton chipsów, rozdawał je na podwórku, i zabierał tazosy z paczek. Najgorsze że nie był to dzieciak z bogatego domu, po prostu zrobił tak, bo taką miał zachciankę. Dla jego rodziców musiał być to szok.

b044b47d-baa5-49f9-9402-044dc8cd1906

@DexterFromLab miałem raz jeden kozacki dzień na podwórku. Wyszedłem z kilkoma odrapanymi żetonami (niska klasa, dzieliło się u mnie na stopnie jakości i no 2 marne mogły grac o jeden nówkę) i miałem passę ogrywając wszystkich, wróciłem z całą garścią. Tego uczucia nie da najlepszy seks xd

Zaloguj się aby komentować