Byłem właśnie na spacerze z psem. Jego uwagę zwrócił jakiś hałas, coś jakby ktoś dźgał nożem tekturowe pudełko.


Spojrzałem w tamtą stronę i spostrzegłem dwie wrony, które dziobami próbowały rozłupać warstwę lodu którym pokryta była pobliska kałuża.


Odszedłem, ale po chwili się cofnąłem, podszedłem do kałuży i zacząłem rozwalać lód butem.


Wrony oczywiście odleciały, ale gdy odszedłem wróciły, aby się napić.


Niby nic, ale jakoś #czujedobrzeczlowiek


Zdjęcie nie moje, ale ładne


#smiesznypiesek #ptaki #zwierzaczki

9d7129e1-0cfa-47d3-b423-23f73fa93ce4

Komentarze (9)

Ja tak robie z orzechami, chociaz czasami same zrzucaja na glowe ale wrony nigdy nie widzialam, same kawki i gawrony, czasami sroki

@paramyksowiroza bardzo inteligentne ptaki. Także widziałem wiele razy jak sobie radziły korzystając z lekkiej pomocy człowieka. Inne zwierzęta uciekną i już nie wrócą

@yeebhany Ja widziałem też wrony. Ale były sprytniejsze i zrzucały orzechy na przejście dla pieszych. Gdy samochody stawały na czerwonym świetle, wrony przylatywały na wydziobywanie rozjeżdżonych orzechów

@paramyksowiroza pamietam artykul, ze szukaja sprawcy, ktory obija samochody jak nikt nie widzi. Okazalo sie, ze to ptaki zrzucaly z drzewa orzechy do rozbicia

@paramyksowiroza widziałem coś podobnego tylko na torach kolei WKD, układanie orzechów na szynach, oczekiwanie na pociąg i wyżerka

@paramyksowiroza ja rok temu siadłem sobie na parkingu i rozłupywałem butem orzechy i rzucałem jednej wronie która była obok, chyba bała się bliżej podejść ale za każdym razem jak jej dawałem żarcie to głośno krzyczała, pewnie z radości

Zaloguj się aby komentować