Byłem u kumpla - murzynek jarający zioło od kilkunastu lat, przez ostatnie kilka miesięcy palił codziennie po kilka gram, przedwczoraj wieczorem zaczął przerwę, bo tolerancję już miał tak wyżyłowaną, że palił to jak papierosy.

Psychicznie jakoś znosi, ale strasznie się poci, w nocy cały mokry, a w dzień stopy i dłonie mokre cały czas, też kiedyś tak miałem, jak jeszcze mieszkałem w Polsce, więc to raczej nie jest wina odmiany czy maczanki, a fizyczne symptomy odstawienia marihuany.

Wychodzi na to że gandzia uzależnia nie tylko psychicznie, a może sam podział na uzależnienie psychiczne i fizyczne jest błędny, co zdaje się udowadniać psychosomatyka.


#narkotykizawszespoko

4a36c6dc-d607-4982-a280-c2845119a76d

Komentarze (30)

@Gepard_z_Libii Nigdy jakoś nie rozumiałem idei brania codziennie czegokolwiek.

Dosłownie mam na koncie w całym życiu trzy ciacha z hehehuaną.

@Alembik Widocznie nie masz takiej potrzeby, ale warto wiedzieć że ludzie nie biorą codziennie, bo zaplanowali zniszczyć sobie życie, a dlatego że na codzień ich nastrój jest nie do zniesienia, a używki przynoszą upragnioną ulgę.

@cebulaZrosolu Szkoda właśnie. Szybciej by mnie zmiotło, miałbym spokój z tym całym nie sprawiającym mi przyjemności bajzlem zwanym istnieniem.

@Gepard_z_Libii No to dosyć niebezpieczne. Ja zawsze wychodziłem z założenia, że jak coś brać, to NIGDY na smutno, by się rozweselić, bo to w moim mniemaniu absurd.

@Alembik Trzeba taką wiedzę jeszcze posiadać, ale ekstremalni jaracze zaczynają zazwyczaj w tak młodym wieku, że ogólnie mało wiedzą, a jak jeszcze jesteś z patologicznej rodziny, która daje zły przykład, to wpadasz na równię pochyłą

@cebulaZrosolu Krokodyla ze zmieszam z fentanylem i się skończy

<śmiech przez łzy bo jestem tchórzem nie zdolnym ani do samobójstwa ani do życia>

@Gepard_z_Libii Dopóki istnieje na świecie więcej filozofii, religii, nauk, ideologii, czy teorii niż jedna, nie zaufam żadnej.

Wiesz dlaczego. Demiurg, czy ktokolwiek tam kieruje tym pierdolnikiem mnie nie dorwie tak łatwo...

@Alembik Zdrowe podejście, a co do demiurga, jeśli istnieje coś takiego, to ignorancja jest jedną z jego najpotężniejszych broni.

Akurat buddyzm namawia do ograniczonego zaufania i sprawdzania teorii poprzez doświadczenie na własnej skórze, ja do niczego nie namawiam tylko Boston masacziusets

Zależność fizyczna zioła jest na poziomie kawy, nawet i zwymiotować można przy odstawieniu, ale to raczej max.

@Byk Pijam sporo kawy, zdarzało mi się robić kilkudniowe przerwy, jak zaczynałem przesadzać i nie czułem żadnych symptomów, a po palonku owszem, ale jarałem wtedy hurtowe ilości

@Gepard_z_Libii kwestia bardzo indywidualna to raz. Marihuana inaczej się kumuluje w organizmie, kofeina wychodzi szybciej i tolerecja rośnie w większym tempie.

@Gepard_z_Libii miałem to samo przez jakiś tydzień, może 9 dni. Strasznie się pociłem, w szczególności w nocy, potrafiłem kilka razy zmieniać koszulkę i do tego duże problemy ze spaniem po 2-3h na dobę.

@splash545 ze spaniem to jest koszmar, bo dochodzi stres i myśli że dzisiaj znów nie będę mógł zasnąć i to samo się nakręca, ale jest na to sposób - coś ciekawego do czytania albo film i lecisz do odcięcia, bo jest coś w nas, że jak bardzo chcemy, to dzieje się na odwrót

@Gepard_z_Libii próbowałem różnych rzeczy i przez ten początkowy okres nie pomagało nic. Organizm tak mocno przyzwyczaił się do zasypiania w ten właśnie sposób, miałem podobny staż do Twojego kolegi i mimo wszystko ten brak snu uważam bardziej za fizyczny objaw wraz z tymi potami.

Poza tym do 3 tygodni takie kiełbie we łbie, że aż ciężko byłoby mi to opisać jak się wtedy czułem. No a potem to już tylko znaleźć sens w życiu i z górki. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@splash545 Dobrze że udało ci się uwolnić od tego gówna, sam przez większość czasu, kiedy w tym tkwiłem, myślałem że nigdy mi się nie uda, ale jakimś cudem dałem radę i prowadzę szczęśliwe życie

@splash545 ja tak samo, nie mówię że czasem nie zapalę, bo zdarza się, mam nawet pakiet w domu, ale będę musiał komus oddać, bo już chyba z miesiąc leży i wietrzeje tylko, jakiś czas temu zapaliłem, chciałem pograć na decku i tak mi nie szło, że jeszcze bardziej się zniechęciłem

@Gepard_z_Libii tak ja też zapalę, raz na 2 miesiące mi się zdarzy. I to jest właśnie oznaka, że wyszliśmy z nałogu tak naprawdę, bo możemy sobie zapalić i nie będzie się to wiązało z jakimś nawrotem i wpadnięciem w ciąg.

@Rudolf Każdemu kto tak gada zapodaj filmik naukowego bełkotu o cbd. Ale pewnie będzie potem mówił, że to spisek naukowy i zioło działa nawet na złamane serce

Zaloguj się aby komentować