Btw, macie coś polecić na usprawnienie pamięci? W sensie, tej biologicznej, nie w pececie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Próbuję się #kanji uczyć, ale idzie mi jak k⁎⁎wa, krew z d⁎⁎y. Czyli jako tako no i trochę piecze miejscami. Wolałbym przyspieszyć ten proces i nie cierpieć z tego powodu. Polecacie jakieś substancje psychoaktywne albo inne medytacje-kontemplacje czy jeszcze inne stanie na głowie?


#pytaniedoeksperta #pytanie

Komentarze (52)

@lubieplackijohn swego czasu bardzo popularny stymulant wśród studentów, w szczególności medycyny zawsze było na receptę

@bojowonastawionaowca No właśnie nie do końca. Hiragane i katakane w dwa tygodnie opanowałem przy niewielkim wysiłku. Ale kanji to jest jakiś inny poziom. Ja jebie...

@lubieplackijohn ale co ty ze sobą porównujesz, pisma fonetyczne ze znaczkami? W chińskim mam na koncie jakiś tysiąc znaczków, 2 grube zeszyty zapisane powtórzeniami i końca nie widać

@bojowonastawionaowca Oo, a jak sobie radzisz z wymową i tonami? Bo to jest już grubsza sprawa. Jesteś w stanie się na spokojnie z nejtivem dogadać i poprowadzić rozmowę? I jak w ogóle się Twoja przygoda z chińskim zaczęła?

@lubieplackijohn moja przygoda się zaczęła z dobre 8 lat temu, ale miałem sporą przerwę, więc bezpieczniej będzie uznać, że około 2 lata temu, bo tyle w zasadzie uczę się bez większych przerw. Nie wyobrażam sobie zacząć przynajmniej na początku bez lektora native, żeby załapać najważniejsze rzeczy związane właśnie z tonami i wymową, ale teraz już sam działam i jakoś to idzie

@lubieplackijohn W Chinach jeszcze nie byłem (ale na pewno to się zmieni w przyszłości), parę luźniejszych rozmów z osobami chińskojęzycznymi miałem, staram się czytać chińskie materiały w internecie (i jak połowę zdania potrafię sam przeczytać, to jest sukces xD), więc małymi kroczkami, ale do przodu

@bojowonastawionaowca Zajebiście! Mam nadzieję, że znajdę w sobie tyle samozaparcia, żeby nie przerywać nauki i cisnąć przynajmniej do poziomu, umożliwiającego swobodną komunikację

@lubieplackijohn ja bym tego nie zrobił bez wyrobienia sobie nawyku robienia niektórych rzeczy codziennie — chyba kwestia, z której jestem najbardziej z siebie dumny xD codzienne cele do oznaczania w apce, trymestralne cele do odznaczania w Excelu i weryfikowanie realizacji rocznych planów, wszystko musi być jak w zegarku xD inaczej kompletnie się rozregulowuję

@lubieplackijohn orzechów włoskich dużo jesz?


Efekt nie jest błyskawiczny ale to robi różnicę.


Zaś do zapamiętywania najlepsza jest marihuana ale to już nie każdy umie, bo większość się dekoncentuje. Ale jeżeli potrafisz utrzymać skupienie przy jednoczesnym pobudzeniu to efekty są ponadprzeciętnie dobre, tylko wiadomo, trzeba rozsądnie z dawkami to robić. Ale jeżeli się rozpraszasz zbyt łatwo to patent z Holandii zasłyszany - upqlqsz się i puszczasz sobie jakiś program edukacyjny dla dzieci w stylu teletubisi. Tylko tutaj to by musiało być coś o nauce pisma rzecz jasna.

@lubieplackijohn wszystkiego się jest ciężko uczyć w takim stanie, właśnie w tym rzecz że trzeba umieć ten stan przełamywać. To nie jest metoda dla każdego.


Pędzla sobie kupuj i normalnie te kanji maluj żeby się utrwaliły jak tego jeszcze nie robiłeś, tradycyjne techniki często są znacznie mądrzejsze niż to się na pierwszy rzut oka wydaje.

@PornoKing Meh, żebyś wiedział, kiedyś próbowałem zacząć i nawet całkiem nieźli mi to wychodziło xD Może nawet znajdę jakieś zdjęcia to się podzielę

@lubieplackijohn poważnie pisałem :) dzieciaki z dysleksją tak się uczy. Stworzenie z plasteliny salowa „który” pozwala im lepiej zapamiętać to ó. Wyraz jest przestrzenny możesz go obejrzeć z każdej strony i lepiej zapamiętać

@maximilianan

Przy czym w sudoku to niestety tylko do momentu nauki algorytmu rozwiązywania. Potem to już lecisz na automacie

@lubieplackijohn jak masz opcję, to ucz się z rana. Jak zostawisz to na koniec dnia, to głowa będzie już za bardzo przeryta innymi rzeczami. Jak nie ma opcji, to między 15, a 30min drzemki przed nauką, nie dłużej i powtarzasz na szybko materiał rano.


Co do substancji, to mieszane uczucia. Siemię lniane, a raczej nasiona niby mają pomagać, ale u mnie nic nie dawały.

@DziwnaSowa Na tą chwilę tak właśnie staram się robić. Plus konwersacje z nativem w okolicach godziny 12., żeby mózg jeszcze nie był taki zmęczony.

@lubieplackijohn Ja nie brałem ale kiedyś to było w reklamach ciągle i artykuły w prasie. Wydawał się oczywisty wybór ale to pewnie przez te reklamy.

Zaloguj się aby komentować