
Brutalna selekcja na froncie. Badanie: wojna błyskawicznie zmienia populację psów w Ukrainie
Nauka w PolsceTaka ciekawostka wpadła mi w oko.
#wojna #psy

Taka ciekawostka wpadła mi w oko.
#wojna #psy
@-nvm- chodzi o tego psiaka stąd
https://www.reddit.com/r/UkraineWarRoom/s/H4sxSzoDnz
Rzekomo jego otyłość miała wynikać z tego, że zjadał ciała kacapów poległych w Bahmucie. Ile w tym prawdy to nie wiem
Opis psów jest bardzo podobny do dzikich psów żyjących w okolicach Prypeci. Tam też psy są generalnie zdrowe, a stare i chore osobniki nie występują. Fascynujące, że niby pies jako udomowiony wilk niby uzależnił się od człowieka, ale jednak coś tego instynktu zostało w nim i sobie radzi. Chociaż i tak można powiedzieć że w pewnym sensie jest uzależniony od człowieka, bo to co te psy z frontu jedzą, to pewnie pożywienie pozostawione przez żołnierzy (jeśli nie mówimy o padlinie czy samych ludziach)
@ZohanTSW W strefie Czarnobylskiej na zdziczałe psy działa tylko naturalna selekcja. Tutaj dochodzi jeszcze kwestia min, wybuchów, stresu, braku pożywienia. A jednak zaszły podobne schematy przeżywalności.
Od dawna mówi się, że tą wojnę naukowcy będą badać przez następne trzydzieści lat, tak dobrze jest udokumentowana. Ale badań nad zdziczałymi psami nigdy bym nie przewidział.
Fascynujące.
Zaloguj się aby komentować