
Brutalna selekcja na froncie. Badanie: wojna błyskawicznie zmienia populację psów w Ukrainie
Nauka w PolsceTaka ciekawostka wpadła mi w oko.
#wojna #psy

Taka ciekawostka wpadła mi w oko.
#wojna #psy
@WysokiTrzmiel ciekawy artykuł, dzięki
Aż się przypomnina legendarny bahmucki pies:

@sawa12721 a jaka legenda za nim stoi? Pierwszy raz o nim słyszę, a sądząc po wyglądzie to jego historia mogłaby mnie zainteresować xD
@-nvm- chodzi o tego psiaka stąd
https://www.reddit.com/r/UkraineWarRoom/s/H4sxSzoDnz
Rzekomo jego otyłość miała wynikać z tego, że zjadał ciała kacapów poległych w Bahmucie. Ile w tym prawdy to nie wiem
Niezła ciekawostka dziękuję!
Trochę więcej szczegółów i ilustracji by się przydało w artykule
@RedCrescent Dla mnie szalenie ważna jest informacja o tym jaki typ psów radzi sobie najlepiej w okolicy frontu. A więc w ekstremalnych warunkach.
Przed wojną raczej nie było rasowych bezpańskich psów. Dodatkowo jeśli ktoś zostawiał psa to raczej takiego podwórkowego.
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz Jeśli dobrze zrozumiałem, to obecnie bezpańskie są psy, które w większości miały swoje domy przed wojną lub na jej początku.
Co istotne, w otoczeniu frontu nie ma psów z brachycefalią.
@WysokiTrzmiel jest to napisane w artykule - psy z płaskimi pyskami
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz Właśnie do tego się odbiosłem.
@WysokiTrzmiel nic dziwnego, te psy są jedną nogą w grobie od dnia, kiedy się rodzą
@WysokiTrzmiel przecież te wibracje które czuć po eksplozji to właśnie ich grupowe charchnięcie
@WysokiTrzmiel wojna w ogóle się nie pieści jeśli chodzi o zwierzaki
Potwierdziły się doniesienia o psach zjadających ciała poległych żołnierzy
Ciekawe ile psów zjadają ruscy żołnierze...
Opis psów jest bardzo podobny do dzikich psów żyjących w okolicach Prypeci. Tam też psy są generalnie zdrowe, a stare i chore osobniki nie występują. Fascynujące, że niby pies jako udomowiony wilk niby uzależnił się od człowieka, ale jednak coś tego instynktu zostało w nim i sobie radzi. Chociaż i tak można powiedzieć że w pewnym sensie jest uzależniony od człowieka, bo to co te psy z frontu jedzą, to pewnie pożywienie pozostawione przez żołnierzy (jeśli nie mówimy o padlinie czy samych ludziach)
@ZohanTSW W strefie Czarnobylskiej na zdziczałe psy działa tylko naturalna selekcja. Tutaj dochodzi jeszcze kwestia min, wybuchów, stresu, braku pożywienia. A jednak zaszły podobne schematy przeżywalności.
Od dawna mówi się, że tą wojnę naukowcy będą badać przez następne trzydzieści lat, tak dobrze jest udokumentowana. Ale badań nad zdziczałymi psami nigdy bym nie przewidział.
Fascynujące.
Zaloguj się aby komentować