Komentarze (10)

@arcydramatyczny no to nie jesteś sam. I przy okazji widzę że nie tylko ja tak uważam. Akurat z masy kawałków, które wychodziły "kiedyś" nigdy nie zrozumiałem fenomenu popularności akurat tego jednego. I dalej nie rozumiem, bo jako przedstawiciel muzyki elektronicznej ten kawałek jest w najlepszy przypadku... przeciętny.


I ktoś zaraz może powiedzieć "bo to stary kawałek i nie rozumiesz jego piękna", tylko że do dziś zdarza mi się słuchać takie Cheri Cheri Lady, czy Dady Cool, a z nowszych brzmień Lonely Boy i jasne- może to nie jest "współczesne" brzmienie, ale dalej słucha się tego dobrze. A Blue... no niestety nie. Tam na dobrą sprawę nawet linii melodycznej nie ma, bo wszystko jest maksymalnie spłaszczone do jednego tonu. A sytuacji w dodatku nie ratuje absolutnie okropny teledysk z tymi renderowanymi ufokami. To takie coś, co mój kumpel porównuje do syreny- ani nie poruchasz, ani nie zjesz, ani nie pogadasz.

Zaloguj się aby komentować