@Afterlife Może kierowcy niech nauczą się jednak, że przed przejściem powinni zachować szczególną ostrożność?
Sytuacja na drogach w Polsce jest spięta, nieprzyjemna, nieczytelna i niebezpieczna.
Pełna zgoda, tylko to nie piesi zabijają kierujących. To na kierującym spoczywa dodatkowa odpowiedzialność, bo porusza się pojazdem, który już przy niewielkiej prędkości może zrobić z człowieka kalekę a nie na odwrót.
Wiele osób, które przejechało Europę od góry do dołu, zgadza się ze mną w tej kwestii.
Tutaj akurat mamy przykład instytutu danych z dupy.
W tej kwestii wiadomo czyja jest wina, ale...
No i wracamy do punktu wyjścia, teoretycznie klarowna sytuacja, ale zawsze się znajdzie kilka argumentów, żeby może winę przerzucić na pieszych, cyklistów, komunistów i wszystkich innych. To relatywizowanie jest najbardziej szkodliwe w całym dyskursie na temat wypadków na drogach. Wiktymizacja ofiar wypadków jest plaskaczem na twarz rodzin i ofiar wszystkich wypadków. Tak jak typ z ulicy Posejdona, co też jest współwinny, bo auto było głośne i ryk silnika mógł usłyszeć z daleka. Przecież to obrzydliwe.
Proponuję lekturę "Wszyscy tak jeżdżą". Mną książka wstrząsnęła a jestem kierowcą od wielu lat. Idealnie pokazuje, że problem jest systemowy, ale nie próbuje rozwadniać odpowiedzialności kierowców.