@dez_ a to, że wspólnikiem komandytowej może być sp. z o.o. to wiedziałem. Kiedyś myślałem, że sp. z o.o. to patent na wszystko, włącznie z debilnym prowadzeniem firmy ale potem dowiedziałem się, że prezesa majątek w pewnych sytuacjach też może być poddany egzekucji. Gorsze było odkryć, że pieniędzy spółki tak łatwo na wydatki z dupy też nie da się wyciągnąć...
Ja w sumie jestem pracownikiem najemnym na B2B więc JDG jest wygodniejsza. Na jakiejś stronie od optymalizacji polskich zoo był kalkulator i wychodziło, że przy moich przepływach finansowych na spółce bym kilka tysięcy tracił rocznie
teraz jedyne o czym myślę jeśli chodzi o spółki, to założyc i trzymać jakąś w kraju, w któym to nic albo prawie nic nie kosztuje. Po co? tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś, kto dorwie się do władzy nie próbował naszego członkostwa w UE podkopywać.