@Nemrod zastanawiam się, na ile te magazyny po pierwszym ataku na moskwę, ew. drugim zostały wyczyszczone. Z jednej strony to naturalne, bo nietrafione będą kolejnym celem, z drugiej jak zostają trafione, to się koszmarnie palą.
Coś tam wsadzają co robi dużo dymu, aby wyglądało na straty, czy to rzeczywiście aż takie debile którzy się nie uczą?

@Atexor Ludzie chcą zabierać z tamtąd towarz ale logistyka im siadła. Czarne jagody (bo już prawie całe spalone) odmawiają wydania towaru. No i nie mają gdzie przenieść. Bo zamiennik musi być duży i zautomatyzowany. Więc jarają się magazyny. Czarny dym bo ruscy dużo dildosów zawiali (a raczej Rosjanki). A te się pięknie palą na czarno. Poza tym folia i styropian jest w każdej przesyłce. Stąd kolor dymu.
No i tym sposobem dobiliśmy do 1 km2 zniszczonej powierzchni magazynowej. Wilberries było porównywane do dużych chińskich platform sprzedażowych lub nawet Amazona. Jeszcze trochę i zdechną, nikt tam nie będzie trzymał towaru bo i żaden ubezpieczyciel nie wystawi w takiej sytuacji polisy. Karma wraca, jeszcze niedawno mieli na stronie zakładkę "wszystko dla swo".
Zaloguj się aby komentować