@Belzebub kolega mówił, że wali po sercu bardzo. I metylfenidatu lepiej nie brać wcale w dniu zioło terapii. A te oparte o amfetaminę, z powodu większego ½t, to nawet dzień wcześniej.
Ogólnie trudno powiedzieć, bo mahieunanen buduje ogromną tolerancję. Czyli przy sporadycznym użyciu jest mega mocna. Zapalić raz na miesiąc lub dwa to doświadczenie psychodeliczne wręcz czasem.
A regularne użycie mahiuanen używając też leków na ADHD (gdzie obie substancje to jednak high, wprowadzenie organizmu na wysokie obroty) to jeszcze większy puls i obciążenie dla serca. Mega męczące.
Z drugiej strony, leki na ADHD sprawiają, że nie ma potrzeby palenia, bo wyrównują poziom toniczny dopaminy. Czyli taki domyślny w organizmie. Więc przestajesz cały czas czuć ten taki lęk, niepokój i lekkie rozdrażnienie. Więc nie masz ciśnienia, żeby jarać.
Ten obniżony toniczny poziom, ludzie bez leków uczą się podnosić narkotykami. Ja tak mówię na te legalne jak kawa fajki TikTok słodycze alkohol ryzykowne zachowania seksualne jak i na te nielegalne. Ludzie z ADHD są nadreprezentowani wśród wszystkich uzależnionych/otyłych/seksoholików itd. Czyli jest ich w tych grupach kilka razy więcej niż w ogóle populacji.