A propos "chorób cywilizacyjnych", "przetworzonej żywności", "kiedyś to było zdrowe jedzenie, teraz to nie ma jedzenia" oraz "spisku producentów żywności i lekarzy", przypomniała mi się mumia lady Dai - zamożnej chińskiej damy, żyjącej ok. 2200 lat temu. Mumię znaleziono zachowaną w niemal idealnym stanie, wszystkie tkanki miękkie były w całości zachowane, dzięki czemu można było przeprowadzić badania, jakie można wykonać na zwłokach człowieka, który umarł niedawno.


Lady Dai posiadała nadwagę i zmarła w wieku ok. 50 lat. Bezpośrednią przyczyną zgonu był zawał serca spowodowany miażdżycą - naczynia krwionośne zmarłej były zatkane płytką miażdżycową, miała nadciśnienie i cukrzycę.


I to bez fastfoodów, masowo produkowanego przetworzonego jedzenia, słodkich gazowanych napojów oraz chemicznych dodatków do żywności.


Co ciekawe, ostatnim posiłkiem kobiety był melon, którego pestki znaleziono w jej układzie pokarmowym.


https://en.wikipedia.org/wiki/Xin_Zhui


#zdrowie #ciekawostki #dieta

Komentarze (20)

@dez_ Bez znaczenia epoka, istnienie przemysłowych sposobów przetwarzania żwności i dodatków. Tzn. jedyne znaczenie jakie ma epoka w tym kontekście, to to, ile osób stać na taki tryb życia.

@GazelkaFarelka nie chcę nic mówić ale to nie wyklucza wcale możliwości że jadła tylko pieczone szczury w drajwbaju na trasie do bejżingu z MaoDonalda czy coś xD

A tak serio to jak my będziemy starzy to też będziemy mówili "kiedyś to było". Taki jest naturalny krąg życia xD

@GazelkaFarelka Nie wiemy co jadła na codzień, na pewno nie reprezentowała diety typowej dla większości społeczeństwa tamtych czasów. Ten przykład niczego nie dowodzi ani nie zaprzecza.

@bandziorek dokładnie, akurat nawet jedzenie nieprzetworzonej żywności w dużych ilościach nie sprawi, że człowiek będzie zdrowy bo je zdrowe jedzenie xd większość Arystotokracji jadła ponad umiar, nie bez powodu dna moczanowa była chorobą "bogaczy"

@Cori01 @GazelkaFarelka nie wiem ja pierwsze słyszę żeby istnienie otyłości i miażdżycy było obarczone tylko i wyłącznie producentów żywności. To czego moim zdaniem dowodzi to, to że; jak ktoś się obżera, chleje alkohol i nie rusza cały dzień to, jedzenie zdrowego i nieprzetworzonego jedzenia wcale go nie uratuje od chorób. A zdanie moje jest takie i nie trzeba mieć na to jakiś dowodów, a jedynie wyciągać wnioski z obserwacji. Że cukier uzależnia każdego, a jeżeli ja bym była bizneswoman której zależy tylko na zyskach to robiłabym wszystko że moje jedzenie było często kupowane, a co uzależnienie konsumentów od takiego produktu jest chyba najprostszą drogą, więc jebalabym tego cukru ile wlezie do składu. Czy to bym nazwała spiskiem, nie wiem raczej biznesem w czystej kapitalistycznej postaci.

@GazelkaFarelka 'spisek producentów żywności' - zgadzam się, 'choroba cywilizacyjna' i 'przetworzona żywność' - pewnie można polemizować

@Cori01 Z tym uzależnieniem od cukru to się nie do końca zgodzę. Wczoraj oglądałem wypowiedź chyba Damiana Parola (ciężko mi teraz znaleźć źródło) - krytykowany był film Rożka w którym było dość kontrowersyjne stwierdzenie że cukier uzależnia jak koks. Taka narracja może prowadzić do tego że ktoś może dojść do wniosku że jeśli je słodycze codziennie i może przestać to i kokaina nie powinna stanowić problemu.

@GazelkaFarelka nie oceniam tego na badaniach tylko na obserwacjach, a trochę ludzi w życiu poznałam i większość z nich bez cukru nie jest w stanie wytrzymać. Mi również cukier ryje beret i wiem jak trudne było dla mnie zrezygnowania z jedzenia słodyczy codziennie, a nie mam żadnych innych nałogów, ani alko, ani fajki, ani kawa, żadna rezygnacja z tych używek nie stanowiła dla mnie problemu, ale do cukru muszę używać silnej woli żeby się oprzeć. Więc może to tylko obserwacje, może, ale gdyby cukier nie był tak uzależniający to po miałby być dodawany wszędzie jako składnik, skoro są inne lepsze konserwanty?

@Half_NEET_Half_Amazing no ale niewątpliwie nie żywiła się przetworzoną przemysłowo żywnością ze sztucznymi dodatkami, konserwantami, ani nie miala ani grama cukru w diecie, poza naturalnie występującymi, bo rafinacja cukrów jeszcze wtedy nie istniała


a jednak cukrzyca i miażdżyca

@Half_NEET_Half_Amazing Tak, ale to wskazuje, że od czasów najdawniejszych żarł niezdrowo kto tylko mógł. Najpierw arystokracja, kler, potem szlachta, burżuazja, klasa średnia i od połowy XX w. także przeciętny człowiek.

@Marchew Ewentualnie typ żywności, który również był dostępny w tamtych czasach

Ale owszem, niewątpliwie tak jak dziś, najsilniejszym z czynników jest nadmiar połączony z brakiem ruchu - chociaż nie znamy szczegółowej diety owej pani, poza ostatnim posiłkiem w postaci melona.

Zaloguj się aby komentować