A może tylko bredzę?


Czy nie absurdem jest wszystko o czym marzymy?

Bo już za jakiś moment swych nie otworzę powiek

Bo już za jakąś chwilę me serce bieg krwi wstrzyma

Po co to wszystko było? Też nigdy się nie dowiem


Czy będzie to powodem, żeby wpadać w żałość?

By na bezsens narzekać, być z tych na życie lżących?

A może jednak uznam, że wszystko to banały

Będę za to doświadczać, cieszyć się każdym bodźcem


Swą perspektywę zmienię w mentalnych tych praktykach

By nie dać się już złamać w perypetiach mych życiowych

Bo co wyszło z moich planów, to tylko losu chichot

Lecz śmieję się wraz z nim, już nie chcę być w żałobie


Gdy mówią tak się nie da, to tylko sobie kłamią

Wiem już, że tu się mylą i racji krzty nie mają


#diriposta #nasonety #zafirewallem

Komentarze (16)

@splash545 #nocnemanewry pod twoim postem, póki co czołgiści badają grunt


O gurde pajunk też dostał czapeczkie, @Dziwen rzondzi

@splash545 Ja pewnie jako ostatni ale z dumą będę nosił co najmniej do Wielkanocy aż mi @Dziwen jajek nie pomaluje

Zaloguj się aby komentować