4 lata temu, na początku pandemii (o ile dobrze pamiętam), zacząłem bawić się w inwestowanie na #gielda . Wrzuciłem tam niecałe 2k, trochę kupowałem i sprzedawałem, szybko udało mi się zrobić ok 50% zysku, aż nagle cała giełda spadła jak po⁎⁎⁎⁎na, z 50% zysku zrobiło mi się 60% straty. Próbowałem jeszcze coś ugrać, dorzucałem kasę, ale ciągle kręciłem się w okolicach tych 50-60% w plecy.

Po jakichś 2 latach zmądrzałem i z giełdy przerzuciłem hajs na #kryptowaluty, chociaż oczywiście zrobiłem to w okolicy ATH dla bitcoina 😉 na szczęście dużo nie straciłem, bo jak zaczęło spadać, to udało mi się sprzedać. No i po tych dwóch latach holdowania, dziś nastąpił dzień, kiedy odkułem się i wyszedłem na zero. Jakbym miał jeszcze czekać, aż się odbije za inflację za 4 lata, to jeszcze powinienem poczekać, aż urośnie o 20% XD


Generalnie nie polecam, hajs się kisił 4 lata, ja straciłem w c⁎⁎j nerwów i czasu, a ja mam tyle samo, ile bym miał, gdybym to wsadził w skarpetę XD


Taki tam #gownowpis z rana ¯\_(ツ)_/¯

Komentarze (23)

@Aksal89 ej , ja sobie chwalę. Zaczynałem w okolicy 2019. Z gry na giełdzie kupiłem 2 działki budowlane po 750mi połowę drugiego mieszkania.

A w krypto wszedłem jak BTC mias spadek do 3kusd. I nadal aktywnie działam.

@rith Ja stwierdziłem, że powinienem był sobie kupić jakiś głupi samochód - straciłbym tyle samo, a przynajmniej miałbym trochę radości

„Najważniejsze to przy zakupie opracować strategię wyjścia” - tutaj dla przykładu założyłem sobie, że sprzedaję Teslę po zarobieniu 20% (te dwie kropki, co się na siebie nałożyły). Po roku poszła jeszcze jakieś 1500% do góry. Nie polecam ;)

bcdb1371-d1ee-4a2e-8be8-f73bc1ff840d

ach ziomeczku to teraz kiedy idzie czas żniw ty sprzedałeś kombajn. Ja po trzech latach w tym tygodniu też pierwszy raz zobaczyłem saldo na zielono ale liczę, że to dopiero początek.

@Aksal89 wchodziłeś na górce i się dziwisz. Ja BTC kupowałem w marcu 2020 na poziomie 5000$ a w ciągu ostatnich dwóch lat sporo dokupiłem na poziomach 25-30k$ teraz realizuję, część dalej trzymam.

@Aksal89 kolego, pandemia to bylo najlepsze co spotkalo amatorow inwestowania na gieldzie. Ja i moj brat lacznie zarobilismy w tym okresie na gieldzie 400 tys zl, inwestujac po 50 tys

dla niedzielnych inwestorów polecam kupować sobie ETFy, a jak ktoś chce się pobawić w inwestowanie to nadal polecam sobie sobie kupić za 70% kapitału ETF, a tylko resztą się bawić, nie polecam też inwestować w małe rynki, tylko NYSE, NASDAQ, można próbować mniejszymi kwotami londyn, amsterdam, fraknfurt, ale zdecydowanie odradzam GPW, jak już ktoś na prawdę musi to max kilka, może 8% kapitału, nie więcej,. Słowo klucz w inwestowaniu, o którym niedzielni inwestorzy nie pamiętają, albo nie chcą pamiętać, to dywersyfikacja

@kaszalot to nie jest tylko sposób dla niedzielnych inwestorów, raczej dla każdego kto rozsądnie inwestuje. W długim terminie tylko bardzo mały procent inwestorów aktywnych przewyższa zyski inwestorów pasywnych, do tego nie wiadomo ilu z nich jest insiderami i ma wiedzę o danej spółce przed wszystkimi. Przeciętny człowiek nie wie kiedy ma wejsc i wyjść, próbuje łapać górki i dołki a gdy nie trafi to kończy się to albo stratą albo zyskami z poczuciem przegranej że można byłoby to zrobić lepiej.

@Aksal89 pomyśl o "straconej" kasie i nerwach jako o podatku od nauki! (serio!) Fanem krypto nie jestem, moim zdaniem to bardziej hazard niż inwestowanie Choć jeśli ktoś od początku wchodzi z tym podejściem to nie ma w tym nic złego


Bardzo lubię to, co powiedział Jacek Lempart o giełdzie: giełda to nie bankomat. Nie ma magicznych strategii, które wyciągają rok do roku 20% przy minimalnym ryzyku. Ale jest wiele prostych i długoterminowych (np. GEM ), które są podparte danymi i z dużym prawdopodobieństwem będą działać jeszcze długo

@Aksal89 Zawsze mialem łeb do interesów xD


Ja też trochę poinwestowałem jakiś rok temu jeszcze przed spadkami. Połowę hajsu wrzuciłem wg wlasnego widzimisię, początkowo byłem 30% na plus, teraz jestem na 0. Tyle zarobku co 500zł z dywidend wyrwałem xD

Drugą połowę wrzuciłem za to w kilka funduszy inwestycyjnych bo uznalem, że jest większe prawdopodobieństwo, że ktoś kto się zna, lepiej pomnoży ten piniondz. Póki co się nie myliłem, jedne fundusze słabiej, inne dobrze, ale +24% w rok to nie tak źle.

@Aksal89 jak nie masz doświadczenia ani nie chcesz spędzać godzin na analizy, które koniec końców i tak h⁎⁎a dają (tutaj akurat zgadzam się z Zaorskim, że analiza techniczna to astrologia dla inwestorów), to stosuj DCA. Ja co tydzień w środę od ponad 2 lat dokupuję sobie ETH po jakiejkolwiek cenie by akurat nie było i na chwilę obecną jestem ~70% do przodu (ok. 42% w skali roku).

Teraz akurat rynek się pompuje, stąd dobry wynik, który notabene mógłby być jeszcze lepszy, gdyby się się odpowiednio wstrzelić.

Problem w tym, że nigdy nie wiesz kiedy jest górka, a kiedy dołek. Wstrzelenie się idealnie to jeden wielki fuks, nie zdarzający się często (prawie nigdy szczerze mówiąc). DCA pozbawia Cię części potencjalnego zysku, ale w dłuższej perspektywie obniża ryzyko przewalenia hajsu.

Żeby nie było: pod koniec 2022 roku byłem pod kreską, mimo stosowania DCA. Ale byłem konsekwentny (mój horyzont inwestycyjny to 10+ lat) i jakoś lutego 2023 jestem już tylko na plusie, ze średnią ceną ETH w okolicach 1600€ - czyli pod kreską będę jak się kurs ETH spierdoli poniżej tego poziomu, no ale wtedy i tak będę sobie dokupował więcej za mniej

@Aksal89 czyli ogólnie napisałeś nam, że nie umiesz inwestować i straciłeś kasę. No tak, jak się czegoś nie umie, to zazwyczaj nie wychodzi. A nauczyłeś się przez te lata?

Tak to jest jak się amatorzy biorą za handel, to tak jakbyś chciał nie wiem wsiąść do helikopter i zacząć latac xd i tak szacunek ze udało ci się wyjąc na 0 większość wpierdala wszystko i jeszcze dopłaca w nadziejo ze się odkują.

Zaloguj się aby komentować