
Ponad ćwierć wieku, cztery kontynenty, setki przygód i jeden cel: wrócić do domu na własnych nogach. Karl Bushby, brytyjski podróżnik i były spadochroniarz, po 28 latach pieszej wędrówki dookoła świata dotarł do rodzinnego Hull, kończąc tym samym swoją niezwykłą podróż, która rozpoczęła się w 1998 roku w Chile.
Wszystko zaczęło się w Chile, skąd 29-letni wówczas Karl Bushby wyruszył w listopadzie 1998 roku. Jego plan był prosty w założeniach, lecz niemal niewyobrażalny w realizacji: okrążyć świat pieszo, nie korzystając z żadnego środka transportu mechanicznego, i wrócić do domu dopiero po przejściu całej zaplanowanej trasy. W kieszeni miał zaledwie kilkaset dolarów i własnoręcznie narysowaną linię na mapie, prowadzącą przez cztery kontynenty, pustynie, dżungle, góry i zamarznięte morza.
Bushby nie ukrywa, że impulsem do podjęcia wyzwania był trudny moment życiowy: rozpad małżeństwa i rozłąka z synem. W trakcie wyprawy zakochał się dwa razy – w Kolumbijce i Japonce – lecz oba związki nie przetrwały długiej rozłąki. [...]
#wiadomosciswiat #wielkabrytania #hull #podrozowanie #podrozedookolaswiata #turystykapiesza #rmf24