Komentarze (9)

Cały czas się hamuję ze względu na kolano, które mi dokucza. Dopiero dzisiaj z założonym stabilizatorem pękła dycha, ale teraz kuśtykam bo kolano boli. Zapewne wynika to z tego że mam prawą nogę krótszą lub jeszcze się nie nauczyłem właściwie biegać 😉 mam zapędy na maraton w przyszłym roku więc będę działał w tym kierunku. Czas pokaże.

@K44 O, to Ci powiem, że jak robiłem wyzwanie 30 dni po 10k, to unikałem asfaltu jak ognia, powolutku i po miękkim. Generalnie jak robię asfaltowe tuptanie kilka dni pod rząd, to nie ma bata bym nie zaczął czuć stawów w mniejszym lub większym stopniu. Na spokojnie i polecam sobie jednak troszkę urozmaicić o teren, inaczej noga pracuje.

Problem w tym że biegam 90% po szutrowej nawierzchni. Na dniach odwiedzę sklepbiegacza w Wawie i przyinwestuje w jakieś lepsiejsze obuwie. Na ten moment mam Asicsy za 200PLN i widzę że potrzebuję lepszej amortyzacji.

Dzięki za doping, za tydzień będę poprawiał czas. Zobaczymy na ile uda się zbliżyć do tej symbolicznej godziny!

Zaloguj się aby komentować