@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta żadne korwinizmy. Państwo ma wyznaczać kierunek i wspomagać obywateli w ich działaniach i rozwoju, a nie robić kontrolę do kontroli do kontroli i z góry zakładać, że przedsiębiorca to oszust, złodziej i "wróg ludu". To jest cecha charakterystyczna krajów z naleciałościami komunistycznymi i socjalistycznymi, gdzie nie było mowy o żadnej niepaństwowej działalności gospodarczej, gdzie była gospodarka centralnie planowana, cudowne plany wieloletnie i trzymanie wszystkich za pysk, żeby tylko nie pojawił się ktoś ambitniejszy. I dziwnym trafem kraj "niestety" rozwija się najlepiej nie w ściśle kontrolowanej komunie, ale wtedy, kiedy pozwoli się obywatelom na podejmowanie własnych decyzji i nie włażenie im do dupy w imię kapitana państwo na każdym kroku "bo na pewno coś kombinuje". Ja nie mówię, żeby iść w stronę anarcho-korwinizmów, bo ta słynna austriacka szkoła ekonomiczna Janusza "nie wywalicie mnie z kolejnej partii" Korwina to mit, ale jeśli się za bardzo przegnie, to ludzie nie tylko będą zwijać obecne firmy, ale też nie będą nawet chcieli otwierać nowych, bo będą wiedzieć z czym się to wiąże na czym państwo tylko ucierpi, bo jednak wpływy do budżetu z tej gałęzi są ogromne. I niestety 8 lat pisu pokazało to doskonale.