15 772,39 + 21,55 + 9,38 = 15 803,32


Poniedziałkowe ostatnie wybieganie przed startem w sobotę, ale i kolejnym z rzędu przeziębieniem. Chodzi mi po mieszkaniu kobita, która jest ostatnio chora bez żadnych przerw i ewidentnie częstuje mnie tym stanem.


No i wczorajszy półmaraton w Białymstoku. Kolejne miasto odhaczone na mapie turystyki biegowej. Organizacja imprezy wspaniała, bardzo dużo kibiców na trasie (piątki z dziećmi!), stanowiska dopingowe chyba najlepsze, jakie widziałem. Czasem była ochota, żeby się zatrzymać i posłuchać jak grają. Jestem pod wielkim wrażeniem. Sama trasa też fajna, bez wielkich różnic w wysokości, szeroka, bez ewidentnych patelni (to się bardzo przydało, bo słońce dawało radę wczoraj). Planem było przebiegnięcie w mniej niż 1:50, no i się udało (wg, Garmina), mimo wcześniej wspomnianych resztek przeziębienia, zmęczenia trudnym tygodniem i jednak tym słoneczkiem, bo mogło być go mniej. Bardzo dobry to był dzień.


Mimo, że chłop mi skasował zderzak w aucie xD


edit

I bardzo miło, że dostałem od razu grawer na medalu. Wiedzieli, kto przyjedzie xD


#sztafeta


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

51989320-46e1-457b-a264-313d9c8e4f31
3baf3c92-5646-4994-9aab-3acb36f18740
946dd9fa-ca9b-4761-b35c-ccb6f27746a9
8e9bdc80-9b11-4652-b212-8488df442e0f
HerrJacuch userbar

Komentarze (11)

@mkbiega W tamtym roku byłem zbyt słabą pieczarką. W tym chciałbym, ale kalendarz nie wybacza i fizycznie nie dam rady być na dostatecznie dużej ilości odpowiednich biegów. Może w przyszłym się uda.

I dziękuję bardzo!

@pluszowy_zergling Bardzo dziękuję! Dziś nie czuję tak nóg, jak wczoraj, i już ciągnie, żeby budować podstawy pod lepszy czas, ale racja, dam im trochę odpocząć jeszcze.

Zaloguj się aby komentować