Komentarze (13)

@bandziorek Podczas zimy 2009/2010 była jakaś taka anomalia. Pamiętam że dreptałem wtedy do pierwszej pracy 4km w śniegu po kolana i temperaturze -25° tylko po to żeby dowiedzieć od szefa że jest za zimno żeby pracować i mamy wracać do domu. Więc znów dreptałem 4km w śniegu po kolana i -25° tylko w drugą stronę.

@radoslaw-m @Taxidriver @SpokoZiomek Pamiętam jedną taką zimę w tych okolicach czasowych. Trochę się zestresowałem będąc na zewnątrz pierwszy raz w takiej temperaturze bo oddychając przez nos miałem wrażenie że para z powietrza zamarza mi w nosie i blokuje dziurki. W domu też było spoko - rodziców rozłożył jakiś wirus, piec centralnego ogrzewania częściowo się zepsuł - grzał grzejniki ale nie wodę w kranie więc do mycia używałem takiego wieeeelkiego gara w którym mama wcześniej pasteryzowała słoiki z kiszonymi. Niby był dobrze umyty ale aromat pozostał. No i tak sobie siedziałem, sprawdzałem co pół godziny czy rodzice żyją - bo mieli mega gorączkę i musiałem zbijać na różne sposoby, grałem w Mirror's Edge i pachniałem ukiszonym czosnkiem i koperkiem. Wspaniała to była zima, nie zapomnę jej nigdy!

@szatkus-1 pamiętam jak któregoś roku z okresu 2004-2010 stałem na przystanku, czekając na autobus do szkoły przy -24°C

Zaloguj się aby komentować