14 etapów rekrutacji i 600 kandydatów - czy firmy jeszcze szukają pracowników czy już testują cierpliwość?

14 etapów rekrutacji.
600 kandydatów.
4 miesiące procesu.
1 osoba dostanie pracę.


I zaczynam się zastanawiać - czy firmy nadal szukają najlepszych specjalistów, czy już najbardziej wytrwałych ludzi, którzy nie odpadną po 12 rozmowie?


W nowym wpisie piszę o:
- absurdach rekrutacji w IT,
- tym, dlaczego wiele osób przestaje aplikować.


Tutaj możesz przeczytać całość:

https://thecommitline.substack.com/p/14-etapow-rekrutacji-i-600-kandydatow


A jeśli zapiszesz się do newslettera (na końcu wpisu), dostaniesz ode mnie dodatkowo mały poradnik Git/GitHub - konkretny i praktyczny materiał bez lania wody.

#programowanie

Substack

Komentarze (20)

@TheCommitLine ja tam wakacje robię jak twoja koleżanka z USA

A w sumie po latach słuchania wszystkich moich znajomych żeby iść do Aj Ti bo tam manna z nieba i odpowiadania każdemu że to fajne teraz dla młodych ale kiedyś może być lipa fajnie się czyta

Zawsze mówiłem że będzie program do pisania programów i te wasze super umiejętności staną się niepotrzebne jak system DOS. No ale

@SciBearMonky kurde, czyli w Polsce też mamy takich wyczillowanych ludzi Zazdro! Ja na urlopie to chciałabym odpocząć, ale też przeżyć coś cudownego i wyjątkowego, i to zawsze się ze sobą gryzie

@TheCommitLine auto pomaga jak się weźmie. Sprawdzam co fajnego w okolicy. Dzień tuptam po okolicy a potem to już jak ADHD poniesie. Podejście ze w sumie to mogę leżeć, i zaczynam trochę tak ale po dniu na basenie mam dość i zaczyna się szukanie atrakcji i zawsze coś trafię , nawet jak hotel po środku czarnej d.

55556a6d-77bf-4e40-a5c5-8a836d7253d2
9c725b5a-b8d4-46f7-800b-0b0221efba3b
0286c910-017d-4869-83c1-6d8f8f92b731
3cead5fc-3032-40c6-abdc-1c2c339f8754

@TheCommitLine nie ironicznie, ale to ciekawe, bo i nas z kolei przy rekrutacji była taka posucha, że zaczęliśmy ściągać znajomych z poprzednich firm i to jest póki co najskuteczniejsza metoda rekrutacji. Branża szeroko pojętego automotive

Bez sensu też dla firmy. Kogo oni zatrudnią na końcu? Kogoś kto nie miał innego wyjścia jak przechodzić przez te etapy, bo nigdzie indziej nie znalazł zatrudnienia. Ci, którzy mają możliwości, po prostu pójdą gdzie indziej.

jak w kazdej organizacji zbudowanej na hierarchii politycznej najwyzsza wartoscia jest wzajemne krycie sie osob decyzyjnych, wiec wszyscy managerowie, administracja, ksiegowi i jak w tym przypadku HRy/rekruterzy beda robic wszystko zeby wzajemnie bronic swoich posadek np. mimo ze zapotrzebowanie na pracownikow jest niskie w czasach recesji, to nie zredukuja liczby rekruterow, tylko beda dla nich generowac bezsensowne zadania zeby utrzymac etaty, a to wszystko kosztem pracownikow, ktorzy faktycznie tworza produkt i generuja dochody w firmie, ale dla decydentow sa zastepowalnymi robolami

Wchodzenie w rynek teraz wygląda słabo. Ja się przekwalifikowałem ładnych parę lat temu. Ostatnio odwróciłem stolik o 180 stopni. Postawiłem portal dla rekruterów, teraz to oni się rejestrują i wypełniają rubryki. Póki co działa. Ale na taką akcję może sobie pozwolić senior…

Liczba kandydatów o niczym nie świadczy. Aplikować można nawet jak nie spełnia się wymagań pracodawcy. Nikt tego nie sprawdza a licznik tymczasem bije.

Co do liczby etapów, no cóż. Jeśli pracodawca ma zainwestować w nowego pracownika to liczy że zostanie z nim dość długo. Oraz przy okazji nie narobi problemów. Czegoś takiego nie da się sprawdzić w trakcie jednej godzinnej rozmowy.

@koszotorobur no właśnie, po to jest okres próbny, ja się zgadzam z tym. Takiego delikwenta beznadziejnego w czasie okresu próbnego zawsze można wysadzić ze stołka.

Znajomy się rekrutował do Googla ale na stanowiska zwiazane z marketingiem. W sumie rekrutacja pełzła niecały rok, nie dostał się. Rok po rozpoczęciu rekrutacji znów do niego napisali. Wziął udział ponownie, ale już z pełną świadomością, że nie ma co się spieszyć i że Googlowi chodzi o posiadanie ludzi w procesie a nie o jego szybkie zakończenie.

Kiedyś byłem na rozmowie w sprawie pracy na elektryka w utrzymaniu ruchu, po 2 tyg dzwonią że gratulują bo przeszedłem na 2 etapu. Powiedziałem że niech nie biorą mnie pod uwagę bo po tych 2tyg już znalazłem inną pracę. Jpdl kasting dla elektryka jakby to było jakieś dyrektorskie stanowisko ;)

Zaloguj się aby komentować