Komentarze (28)
@Felonious_Gru no właśnie ta myśl mnie też męczyła bo alkun może faktycznie być zabawny a grubol 'piękny' fizycznie, rzadko raczej
@Michumi tak samo jak zdobycie jedzenia bylo trudne (stare czasy typu przed Rodowicz) to bycie grubym stanowiło o luksusie
@Opornik w sumie ja się z innych grubasów śmieję, a chudzi ludzie mówią mi, że to niegrzeczne ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
@Michumi Odwala obu stronom.
Pytanie - czy osoba gruba nie wie, że jest gruba? Wie. Mamy 21 wiek, lustro i waga dawno wynalezione. Czy nie wie, że ma to negatywne skutki zdrowotne? Wie, powszechna edukacja też istnieje od jakiegoś czasu. Czy nie wie, że wygląda przez to gorzej? Kanony piękna są jakie są.
Z drugiej strony, wystarczy, że Adidas pokaże osobę otyłą w reklamie, która ćwiczy (!) w ciuchach sportowych, żeby rozpętał się kwik - i to nie kwik osób z nadwagą, tylko tych wszystkich dookoła, których delikatny wzrok został skazany na taki straszny los.
No i potem "dlaczego jak ktoś jest gruby to nie pójdzie pobiegać ani na siłownię"? No właśnie, między innymi, dlatego.
I tak, uprzedzając komentarze wyglądam bardziej jak Snorlax niż Machoke. Próbuję coś z tym robić. I w sumie, to takie komentarze to ostatnie, co pomaga.
@Mechazaba Zgoda. Z tym że faktycznie do niedawna lewary wprost promowały "beauty/helathy at all sizes" i było to kierowane (a jakże) głównie do kobiet, facetów od zawsze "szejmingowano" i to się nigdy nie zmianiało.
Baby poprzez nachalne zaloty nabrały pewności że faktycznie tak jest.
Ja osobiście nigdy (może poza podstawówką) nikomu nie wytykałem wagi ale też nie "chwaliłem". Sam jak napisałem borykam się z cyklami lepszej i gorszej kondycji fizycznej, wiem jak to jest trudne ale ja nie oczekuję że ktoś mi powie że jestem piękny gruby, mnie motywuje właśnie świadomość że to niezdrowe i nieestetyczne.
@Michumi Zgodzę się z tym, w zakresie, że faktycznie "ciałopozytywność" wymknęła się spod kontroli.
Bo lewarom na początku chodziło o to, że fakt, że jesteś gruby nie czyni z Ciebie gorszego człowieka, tylko takiego, który potrzebuje czasu, wysiłku i być może pomocy, żeby wagę zrzucić. Łatwiej było jednak tę część pominąć i odwalać cyrki z rozwalaniem wagi jako "narzędzia opresji patriarchatu wobec kobiet", niż wysiłek włożyć. Jak zawsze winni byli wszyscy dookoła.
Tylko lewarom na początku o to chodziło, bo drugiej stronie też odwalało. OK, branża reklamowa ma to do siebie że pokazuje tylko pięknych (tylko kanon piękna też odjechał w taką stronę, że nawet topowi kulturyści niewspomagający się sterydami są oceniani jako "no tak, chodził na siłownię, ale zamknięte było"). Chodzi mi bardziej o to, że o ile wierzę Ci, że Ty tego nie robiłeś - tak masa osób decyduje się na, nazwijmy to, nachalne uświadamianie osób z otyłością o tym, że są otyłe. I to nie pomaga.
A i pełna zgoda że równouprawnienie w tym temacie było tylko dla kobiet.
@Mechazaba na siłowniach (dwóch) na jakie łaziłem w ciągu ostatniej dekady nigdy nie spotkałem się, by ktoś miał bekę z grubych na sali. Serio, żadne koksiury czy fitnesiary nie dały po sobie poznać (bo może wewnętrznie a potem w "domu" darły łacha) i ludzie z nadwagą/otyli mieli raczej wsparcie.
No ale zakładam że są takie siłki i inne miejsca. Głównie pewnie dotyczy to młodzieży, że komuś dokuczają.
Zaloguj się aby komentować

