Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna

Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Z okazji krótkiego miesiąca zmiana datowników, z okazji zmiany datowników korekta punktualności kwarców w kolekcji. Te trzy z różnych powodów tego nie wymagają:
Casio GW-5000U – aktualizuje się co noc z radia. Kosztuje tysiąc złotych z hakiem. Warto, to najlepszy G jaki wyszedł, wad nie ma żadnych. Serio, nawet pasek jest wygodny i format daty można zmienić #pdk
Bulova Lunar Pilot – ma superdokładny kwarc o wysokiej częstotliwości, odchylenie kilka sekund na rok. Kosztuje jakieś dwa tysiące. Warto, bo to za⁎⁎⁎⁎sty i świetnie wykonany zegarek, ale ma jedną poważną wadę: musisz mieć duże łapsko.
Casio B650WD – nie ma żadnych powodów żeby był tak dokładny, to zwykły masowy kwarc i powinien robić miesięcznie kilkanaście sekund, ale z jakiegoś powodu chodzi idealnie, nawet lepiej niż Bulova. Datę też zmienia sobie sam i kosztował jakieś sto pisiont złoty. Wad nie ma, tylko musisz mieć farta żeby trafić taką sztukę raz na ileś tysięcy
#zegarki #zegarkiboners #casio #kontrolanadgarstkow

To jednak tag zyje <3 u mnie na lapie taki citizenik- zmiana na gumowy pasek z zestawu to byla najlepsza z mozliwych decyzji.
Teraz sie zastanawiam czy we wszystkich zegarkach nie zmienic paska/bransoletki.
P.S casio uzywa swoich mechanizmow i tych od miyoty- nie sa to arcydziela zegarmistrzostwa,ale to solidne werki,a jakosc wykonania u casio zawsze jest na najwyzszym poziomie( ale w zamian maja kijowe paski).

@xniorvox bardziej mi podpasowal niz ten zielony z eco-drive.
Koronka wlasnie spoko,duzo przyjemniej mi sie jej uzywa niz tej umiejscowionej na godzinie 4.
Mamie kupilem tsuyose 37mm na imieniny i ustawienie daty czy godziny to jest( dla mnie) dramat.
Ten g-shock bardzo fajny- nie jest taki odpust,jak wiekszosc tej serii.
Bulova fabrycznie jest na takim pasku czy akcesoryjny?
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Dlaczego marynarze, piloci albo astronauci wołają "Mayday" gdy wzywają pomocy i co z tym wspólnego ma majówka?
Otóż nic
A było to tak: w roku 1923 na angielskim lotnisku międzynarodowym w Croydon stwierdzono, że wprawdzie nowoczesna komunikacja głosowa przez radio jest świetna w porównaniu z radiotelegrafem, ale potrzebny jest jakiś nowy sygnał alarmowy do wzywania pomocy. SOS jest dobry w alfabecie Morse'a, ale na fonii się nie sprawdza – strasznie miesza się z trzaskami. Redukcja szumów byłaby idealna, ale jeszcze jej nie wymyślono. Poproszono więc szefa lotniskowej łączności, nazwiskiem Mockford, żeby wymyślił jakieś dobre hasło.
A był to niegłupi facet. Lotnisko miało aktywną siatkę połączeń z paryskim Le Bourget – szukał więc słowa, które byłoby również tam łatwe do ogarnięcia. I znalazł "m'aider" – skrót od "venez m'aider", coś w rodzaju "chodź mi pomóc", "come [and] help me", z wymową niemal identyczną jak angielskie "mayday". Wprawdzie krótkie "na pomoc" byłoby po francusku "aidez" lub "aidez-moi", ale tu chodziło o uniwersalność i silne brzmienie na fonii.
Wprowadzono więc nową procedurę na próbę na lotach do Francji i okazało się, że się sprawdza. Operatorzy radiowi mogli ten zwrot łatwo zapamiętać, przyswoić wymowę i rozpoznać poprzez szumy, co więcej – także w innych krajach, niezależnie od języka ojczystego i akcentu. Zatem już w 1927 słowo "Mayday" zostało oficjalnie przyjęte jako sygnał alarmowy przez międzynarodowe unie i organizacje regulujące komunikację radiową. Należy je powtórzyć trzykrotnie (żeby nie zniknęło w razie chwilowego zakłócenia), następnie podać adresata, swoje dane, lokalizację i kurs, opis sytuacji, rodzaj żądanej pomocy i tak dalej.
Z tym, że należy go używać wyłącznie w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia. W sytuacji pilnej, np. uszkodzenia silników statku albo choroby pasażera – ale nie zagrażającej życiu – należy użyć sygnału: "Pan-pan". I też nie ma to nic wspólnego z patelnią, bo pochodzi od francuskiego "panne" – awaria. Po angielsku dla ułatwienia rozwija się jako: Possible Assistance Needed. Ale to już inna historia
#ciekawostki #historia #lingwistyka #zegluga #lotnictwo

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna