Hejto.pl
Zdjęcie w tle

xniorvox

Fanatyk
  • 599wpisów
  • 4358komentarzy

Dlaczego marynarze, piloci albo astronauci wołają "Mayday" gdy wzywają pomocy i co z tym wspólnego ma majówka?

Otóż nic Chodzi wyłącznie o czystą praktyczność tego słowa.


A było to tak: w roku 1923 na angielskim lotnisku międzynarodowym w Croydon stwierdzono, że wprawdzie nowoczesna komunikacja głosowa przez radio jest świetna w porównaniu z radiotelegrafem, ale potrzebny jest jakiś nowy sygnał alarmowy do wzywania pomocy. SOS jest dobry w alfabecie Morse'a, ale na fonii się nie sprawdza – strasznie miesza się z trzaskami. Redukcja szumów byłaby idealna, ale jeszcze jej nie wymyślono. Poproszono więc szefa lotniskowej łączności, nazwiskiem Mockford, żeby wymyślił jakieś dobre hasło.


A był to niegłupi facet. Lotnisko miało aktywną siatkę połączeń z paryskim Le Bourget – szukał więc słowa, które byłoby również tam łatwe do ogarnięcia. I znalazł "m'aider" – skrót od "venez m'aider", coś w rodzaju "chodź mi pomóc", "come [and] help me", z wymową niemal identyczną jak angielskie "mayday". Wprawdzie krótkie "na pomoc" byłoby po francusku "aidez" lub "aidez-moi", ale tu chodziło o uniwersalność i silne brzmienie na fonii.


Wprowadzono więc nową procedurę na próbę na lotach do Francji i okazało się, że się sprawdza. Operatorzy radiowi mogli ten zwrot łatwo zapamiętać, przyswoić wymowę i rozpoznać poprzez szumy, co więcej – także w innych krajach, niezależnie od języka ojczystego i akcentu. Zatem już w 1927 słowo "Mayday" zostało oficjalnie przyjęte jako sygnał alarmowy przez międzynarodowe unie i organizacje regulujące komunikację radiową. Należy je powtórzyć trzykrotnie (żeby nie zniknęło w razie chwilowego zakłócenia), następnie podać adresata, swoje dane, lokalizację i kurs, opis sytuacji, rodzaj żądanej pomocy i tak dalej.


Z tym, że należy go używać wyłącznie w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia. W sytuacji pilnej, np. uszkodzenia silników statku albo choroby pasażera – ale nie zagrażającej życiu – należy użyć sygnału: "Pan-pan". I też nie ma to nic wspólnego z patelnią, bo pochodzi od francuskiego "panne" – awaria. Po angielsku dla ułatwienia rozwija się jako: Possible Assistance Needed. Ale to już inna historia


#ciekawostki #historia #lingwistyka #zegluga #lotnictwo

d2c4bd48-b290-473e-b504-c8af6c780f2e

Zaloguj się aby komentować

Zna ktoś albo używa jakiejś platformy szachowej dla dzieci?


Chodzi o mojego bratanka, 7 lat. Kupiłem mu konto na ChessKid, zarejestrowaliśmy się z bratem, ale od 11 dni walczymy z ichnią pomocą techniczną, żeby jakoś połączyć nasze konta i grać na żywo. Były problemy z zarejestrowaniem premium z podarunku, zmienili mi awatar z dorosłego na wizerunek dziecka (WTF), a typ który mi odpowiedział kompletnie nie skumał problemu i przypisał konto bratanka do mojego emaila – to w bonusie. I nie odpowiadają mi od trzech dni, a bratu – niby premium – od tygodnia


Wysmażyłem im właśnie soczystą reklamację, jak nie rozwiążą to zażądam zwrotu kasy albo zrobię chargeback na karcie i pozamykamy konta w cholerę, tylko pytanie – co zamiast? Ma być po polsku, odpowiednie do wieku, proste, zabawne, bezpieczne i edukujące, koniecznie z puzlami bo młody lubi i z możliwością gry na żywo, bo stryj wymaga.


#szachy #dzieci #internet #pytaniedoeksperta

Platforma szachowa dla dzieci to po prostu platforma szachowa... lichess albo chess.com i będzie Pan zadowolony 😀

@Fausto @Endrevoir @Fen Na chess.com i Lichess sam mam konto, ale chodziło mi o coś bardziej przyjaznego dziecku i gadającego po polsku, bo młody nie czyta jeszcze płynnie. Lichess jest uczciwy i za darmo, ale niestety lekcje są po angielsku. Na chess.com trzeba płacić żeby mieć puzzle (za darmo jest limit chyba 6 dziennie) i trenera AI, więc skoro już płacić to wolałbym za coś przeznaczonego konkretnie dla dzieci.

Zaloguj się aby komentować

Ależ jestem zadowolony z tego zegarka, za kilkaset złotych ładny i ciekawy sikor retro, oryginalny (!!) chiński design, a do tego mechaniczny chronograf z kołem kolumnowym, oparty na szwajcarskim werku Venus z czasów powojennych, na który Mao kupił licencję żeby go u siebie rozwinąć (i do dzisiaj go robią). W Szwajcarii takie rzeczy to już kwoty pięciocyfrowe, do tego trzeba to serwisować i raczej ostrożnie się obchodzić, a tutaj jest taki sam satysfakcjonujący klik przy obsłudze chronografu i można sobie bez stresu do kuchni wziąć. I pasek bez problemu można dobrać; moim zdaniem w tej zamszowej czerwieni z przeszyciami wygląda jak princessa


Jest oczywiście cena za to – dokładność i niezawodność nie są najmocniejszymi stronami tego zegarka. Ale od tego mam sterowanego radiem G-Shocka, poza tym akurat miałem szczęście, trafiłem na dobry i precyzyjny egzemplarz


#zegarki #kontrolanadgarstkow #zegarkiboners

03b01e38-061a-4f15-8f73-9ca6880c7dac
96845992-772c-41c3-97dc-f8ee27e5a5d7
d7bd708b-c3a6-43da-9196-d7de5bbc4365

Zaloguj się aby komentować

Jeśli masz drogi, luksusowy mechaniczny zegarek z analogowym datownikiem, ustaw sobie już dzisiaj datę 31. Do końca dnia się nie pomylisz, bo będziesz pamiętał że przestawiałeś, a od jutra znów będzie prawidłowo. Przy okazji możesz skorygować odchylenie dobowe i ustawić co do sekundy, a także wyczyścić zegarek i sprawdzić, kiedy wypada serwis u zegarmistrza.


Jeśli jesteś biedakiem z tanim Casio, to wrzuć go na nadgarstek i ciesz się weekendem.


#zegarki #kontrolanadgarstkow #wujekdobrarada #casio

11ab5975-3210-473c-8a3a-03f9da9306c2

@xniorvox Apropo mechanicznych zegarkow- musze isc do zegarmiatrza,bo jestem taki zdolny,ze zmieniajac date w oriencie uszkodzilem mechanizm zmiany daty,a przy okazji stluklem szkielko w sturmanskim xD Bylem u trzech to zaden takich rzeczy nie robi:( Sami wymieniacze baterii i paskow

@xniorvox Piękny! Ja sobie ostrzę ząbki na W-221H-1AV albo któryś z wariantów kolorystycznych.

Mówią że wygląda jak ciśnieniomierz - jeszcze jak! To zaleta!

54e34481-459a-4209-a2c9-9a2b10780015

@xniorvox dziękuję za przypominajkę. Poszedłem za radą i przestawiłem datownik w moim drogim, luksusowym zegarku z Aliexpress.

7737eaa6-1a22-4542-990e-6c6274d28d4d

Zaloguj się aby komentować

Moja propozycja minikolekcji japońskiej od wielkiej trójki:


  1. Citizen BM7108-14E – znany i lubiany napęd Eco-Drive, czyli zapomnij o bateriach i nakręcaniu. Ten konkretny sikor otworzył moją kolekcję, wybrałem go świadomie gdy kumpel zaraził mnie tym hobby i nigdy tego nie żałowałem. Gdybym dzisiaj musiał zredukować moją kolekcję do jednego zegarka, byłby to ten. Typ GADA - go anywhere, do anything; można założyć zarówno do t-shirta i jeansów, jak i do marynarki (chociaż jeśli ktoś pracuje w krawacie, wziąłby pewnie chętniej typowego garniturowca). Klasyczny nie znaczy jednak nudny, ostre cięcia przy uszach, niejednolita tarcza i błyszcząca koperta nadają mu trochę życia. Nawet wskazówka sekundowa trafia w indeksy, co świadczy o dobrej kontroli jakości. Tylko fabryczny pasek był sztywny i niewygodny, wymieniłem więc na nieprzyzwoicie wygodny (od Fluco).

  2. Casio GW-5000U – z legendarnej serii G-Shock i według mnie jest to ostateczny G. Droższe modele stalowe są za drogie i zbyt błyszczące, żeby je targać w pył i błoto. A tutaj jest stalowa koperta w ikonicznej, prostokątnej osłonie, do tego miękki i wygodny pasek i pełny wypas na pokładzie, łącznie ze zmianą formatu daty #pdk, zasilaniem słonecznym, radiową aktualizacją z zegarem atomowym (dzięki czemu robi za wzorzec dla innych zegarków) i podświetleniem jedi na ruch nadgarstka. Rzecz niezawodna i niezniszczalna, kiedy nie weźmiesz to działa, a jak spadnie z balkonu, to umyjesz pod kranem.

  3. Seiko SRPK65K1 – tutaj mniej mi idzie o ten konkretny, a bardziej o serię automatów zwaną 5KX, czyli Seiko 5 które zastąpiły popularne SKX. Niektórzy im zarzucają że zniknęła zakręcana koronka i certyfikacja ISO, ale ja rad jestem z wymiany werku na współczesny, ze stop-sekundą i dokręcaniem ręcznym. Pływać z nim nadal można, a nurkować nie mam zamiaru. Występują w różnych wzorach i kolorach, więc każdy wybierze coś pod siebie. Są nieco rębne i dają wrażenie prostoty, ale i solidności, takie gniotsa nie łamiotsa. A przy tym świetnie się noszą na większości nadgarstków, bo są dobrze wyważone, mają przyjazny profil koperty i nieduży rozstaw uszu. Jako automaty mają duszę i charakterek, trzeba się nimi zajmować, nastawiać jak nie były noszone, mierzyć i korygować odchyły dobowe jak ktoś lubi precyzję itp., ale to właśnie daje frajdę z obcowania z analogowym urządzeniem, którego zasadę działania można ogarnąć za pomocą chłopskiego rozumu i fizyki newtonowskiej.


Każdy z powyższych zegarków polecam, tylko uwaga na rozmiar; ja mam duży nadgarstek i zegarki wydają się nieco mniejsze, niż na przeciętnym. Jak ktoś nie ma doświadczenia, to najlepiej pójść do sklepu, przymierzyć kilka i wziąć najfajniejszy. Europejska dystrybucja, solidność, dostępność i obsługa gwarancyjna wciąż przemawiają na korzyść japońskich marek w porównaniu z chińskimi, a ceny – w porównaniu ze szwajcarskimi.


A co wy sądzicie?


#zegarki #kontrolanadgarstkow #modameska #hobby

395a7829-a90f-4729-a1f1-c45b3d538336
10b9e369-ec28-4510-a3ae-4d43ef531dd9
2049e03b-e350-4045-a467-3d03cc597bd1
c90be0ee-f981-43aa-9d45-f61721755e74

@t0mek Prawda? A zwróć uwagę, jak ładnie koresponduje z nim pierścień i te zaczernione indeksy, sięgające kolejnej sekundy z obu stron.

@xniorvox wogle, zegarki zacne. A ten chinol z zielonym cyferblatem, który kiedyś pokazywałeś, to jest cud-miód i wow. Tam to dopiero się dzieje.

Chlopie,mamy identyczny chyba gust- o tym citizenie tez myslalem, tylko na brazowym pasku albo bransoletce. A z seiko juz mowilem.

Ja dzisiaj pulsar na lapie

6aa4fc07-c925-42fb-ab02-d4fcca50011c

@jajkosadzone Pulsar, czyli nowe Seiko – bo stare Seiko przestaje być fajne i tanie, a zaczyna być drogie i ubogie w specyfikację. A tego Citka jakbyś brał to weź bransoletę, albo przygotuj się na wymianę paska – poza tym jest zajebisty.

@xniorvox Seiko troche odlatuje, ale maja lorusa,pulsara i orienta- lorus ma konkurowac z casio, pulsar i orient- z citizenem, seiko ma robic za konkurencje dla swiss brandow typu tissot,certina. No i dwie marki jeszcze lepsze- orient star konkuruje z mid-tier swiss made,a grand seiko,wiadomo- marka luksusowa, na poziomie omegi i rolexa.

Zaloguj się aby komentować