Poszukiwania zatopionej smoczej kuli są o wiele łatwiejsze dzięki łodzi podwodnej i towarzystwie Kuririna który postanowił zabrać się z ekipą. Tymczasem armia Red Ribbon tym razem pod dowództwem generała Niebieskiego śledziła Goku od jakiegoś czasu i w końcu rzuca się do ataku aby przejąć smoczą kulę.
Po rozprawieniu się z pachołkami Red Ribbon Army, Goku przypomina sobie że wysepka Kame Sennina leży nieopodal miejsca ich poszukiwań więc razem z Bulmą postanawiają odwiedzić starych znajomych i zapytać czy dziadek Roshi nie pożyczy im łodzi podwodnej.
Kame Sennin zgadza się na to bez żadnych ścisk pysków czy innych zboczonych rzeczy, w zamian chce tylko zmniejszający zegarek Bulmy - zapytacie po co mu taki bajer na maleńkiej bezludnej wyspie? xD
@hellgihad ja pi⁎⁎⁎⁎lę, przypomniałem sobie, dlaczego gardzę chińskimi bajkami, tag na czarno (oczywiście nie Twoja wina @hellgihad bo szanuje w opór za codzienny content).
Po przybyciu do miejsca w którym powinna znajdować się kolejna smocza kula, okazuje się że znajduje się ona głęboko pod powierzchnią oceanu. Goku wyrusza na rekonesans, tymczasem Bulma natyka się na zwiadowców armii Czerwonej Wstęgi którzy zostali już poinformowani o dziwnym chłopaku który samodzielnie rozwala ich posterunki...
Goku udaje się odnaleźć Bulmę która naprawia Smoczy Radar. W dodatku po wysłuchaniu relacji Goku stwierdza że w sumie są wakacje a ona się nudzi więc chętnie wyruszy razem z nim pomóc mu szukać 4 gwiazdkowej smoczej kuli. Goku jest śrenio zainteresowany ale dzięki nowemu wynalazkowi Capsule Corp - urządzeniu zmniejszającemu - Bulma będzie mogła podróżować razem z nim na chmurce Kinto.
W poszukiwaniu Bulmy Goku trafia do miasta zwanego... Zachodnie Miasto. Jak się okazuje jest to dość spora metropolia więc nasz bohater czuje się lekko zagubiony. Po kilku perypetiach udaje mu się jednak znaleźć policjanta który podwozi go do domu rodziców Bulmy.
Wygrzebałem na półce u znajomego, a że w sumie nie wiedziałem za wiele o niemal 50 letniej historii Iron Maiden, a zespół lubię i poważam, więc stwierdziłem że sobie pożyczę i obczaję. Ogólnie czyta się to nieźle, sporo miejsca jest poświęcone całkowitym początkom kapeli jeszcze kiedy grywali w jakichś małych londyńskich klubach, jest dużo wypowiedzi samych członków kapeli, zarówno obecnych jak i byłych, omówienie powstawania albumów i największych tras koncertowych i generalnie wszystko czego można by się spodziewać po takiej biografii.
Mimo wszystko jednak całość jest opisana jakoś tak zbyt kronikarsko, brakowało mi jakichś smaczków, historii zza kulis czy pikantnych ciekawostek z życia kapeli. W dodatku końcówka to już konkretne branzlowanie się do tego jakie to nowe albumy są przełomowe i jakie to Iron Maiden nie jest za⁎⁎⁎⁎ste (wydanie jest z roku 2005 więc obejmuje historię do "Dance of Death) i na topie, ciężko mi było przez to przebrnąć do końca.
Niemniej polecam, jak ktoś lubi Iron Maiden to fajnie sobie posłuchać starych albumów podczas lektury i spojrzeć na nie z perspektywy tego co akurat w momencie ich nagrywania działo się w kapeli.
Goku z ekipą wraca do wioski po wyzwoleniu jej od niebezpieczeństwa związanego z Wieżą Muskułów. Niestety w ferworze walki smoczy radar został uszkodzony więc odnalezienie smoczej kuli stoi pod znakiem zapytania. Okazuje się jednak że smocza kula jest w posiadaniu Androida #8 który bez większych problemów oddaje ją swojemu wybawicielowi.
Dalsze poszukiwania są jednak niemożliwe, Goku rusza więc aby odnaleźć Bulmę która jako jedyna może być w stanie naprawić smoczy radar. Będzie to o tyle prostsze że magiczna chmurka jednak nie została zniszczona.
Goku z Androidem po pokonaniu Buyona uciekają z potrzasku i stawiają czoła Generałowi Białemu, który czując że nie ma szans z chłopakiem, bierze na zakładnika burmistrza wioski którego Goku miał odbić. Zdezorientowany adept sztuk walki opuszcza gardę i dostaje kulkę z konkretnej strzelby na słonie co rozwściecza brzydzącego się przemocą Androida który pokazuje że kiedy trzeba, to jednak potrafi przyłożyć
Buyon okazuje się trudnym przeciwnikiem, głównie z powodu jego gumowatego cielska które odbija wszystkie ciosy Goku. Nasz bohater jednak oprócz ponadprzeciętnych umiejętności potrafi tez ruszyć głową. Zamiast atakować potwora bezpośrednio, Goku wybija dziurę w ścianie a mroźny północny wiatr szybko zamraża Buyona na kość.
Goku razem z Androidem #8 w końcu dociera do najwyższego piętra Wieży Muskułów i stawia czoła generałowi Białemu, który jednak zamiast walczyć jak mężczyzna uruchamia zapadnię zrzucając swoich adwersarzy do tajnego pomieszczenia gdzie już czeka na nich dziwny potwór Buyon.
Androdi #8 którego Murasaki próbuje nasłać na Goku okazuje się miłującym pokój indywiduum i nie zgadza się na walkę. Zdegustowany Ninja próbuje zniszczyć robota za pomocą bomby, przezornie zamontowanej wewnątrz androida ale Goku nie pozwala mu na to ostatecznie rozprawiając się z wkurzającym sierżantem. Droga na szczyt wieży muskułów stoi otworem.
Ninja Murasaki ucieka się do wszystkich znanych sobie technik i sposobów aby uporać się z niesfornym chłopakiem, ale Goku wydaje się być zawsze o długość kija przed nim
Na trzecim piętrze Wieży Muskułów które przrobione zostało na sporych rozmiarów ogród Goku spotyka sierżanta Murasakiego. Ninję, który jak to ninja specjalizuje się w szybkich i śmiertelnych atakach z ukrycia. Niestety z tym ukrywaniem to mu tak średnio idzie
Sierżant Metalik okazuje się konkretnym twardzielem z powodu tego że jest robotem. To jednak jeszcze są odcinki gdzie porządna kamehameha załatwia większość tematów więc Goku po uporaniu się z tematem raźno rusza na kolejne piętro, gdzie już czeka na niego pewien Shinobi...
Goku bez problemu przedziera się przez wartownię Wieży Muskułów i dociera na pierwsze piętro gdzie spotyka sierżanta Metalika, który okazuje się zaskakująco wytrzymałym oponentem.
Goku rozbija się samolotem gdzieś w północnych górach i zostaje uratowany przed zamarznięciem na śmierć przez dziewczynkę z pobliskiej wioski która oznajmia mu że armia Czerwonej Wstęgi myszkuje również w tej okolicy.
Co więcej ich przyczółek nazywany Wieżą Muskułów terroryzuje mieszkańców wioski zmuszając ich do pomocy w poszukiwaniu smoczej kuli.
Goku więc niewiele myśląc rusza ze szturmem na wspomnianą wieżę
Jeżu, przeczytałem "Goku rozbija się samolotem" i przez chwilę doznałem szoku, smutku, poczucia niesprawiedliwości świata, bólu... Dopiero po pół sekundy doszło do mnie, że to postać wykreowana. Jebnięty jestem na punkcie Goku... W ogóle jestem jebnięty... Bo potem doszło do mnie, że przecież Goku, to by ten samolot i tę powierzchnię, o którą się rozbił, zgniótł by jak robaka.
Generał Srebrny zostaje dość szybko spacyfikowany przez Goku który nie przywiązując do tego zbytniej uwagi wyrusza na poszukiwanie kolejnej kuli. Niestety magiczna chmurka została zniszczona więc chłopiec zmuszony jest wykorzystać zdobyczny samolot pilotowany przez zdobycznego robota.
Tymczasem Generał Srebrny dochodzi do siebie i powiadamia o zajściu kwaterę główną Armii Czerwonej Wstęgi.