Mówią że jak jesteś Jedi to nie można jeździć na Chocobosie. Można, tylko trzeba znaleźć odpowiednią planetę, na tym polega odpowiedzialność.
#gry


Mówią że jak jesteś Jedi to nie można jeździć na Chocobosie. Można, tylko trzeba znaleźć odpowiednią planetę, na tym polega odpowiedzialność.
#gry

Zaloguj się aby komentować
W poszukiwaniu Bulmy Goku trafia do miasta zwanego... Zachodnie Miasto. Jak się okazuje jest to dość spora metropolia więc nasz bohater czuje się lekko zagubiony. Po kilku perypetiach udaje mu się jednak znaleźć policjanta który podwozi go do domu rodziców Bulmy.
#codziennydragonball (68/194)

Zaloguj się aby komentować
468 + 1 = 469
Tytuł: Iron Maiden - Run to the Hills
Autor: Mick Wall
Kategoria: Biografia
Wydawnictwo: KAGRA
ISBN: 83-87598-56-9
Liczba stron: 375
Ocena: 6/10
Wygrzebałem na półce u znajomego, a że w sumie nie wiedziałem za wiele o niemal 50 letniej historii Iron Maiden, a zespół lubię i poważam, więc stwierdziłem że sobie pożyczę i obczaję. Ogólnie czyta się to nieźle, sporo miejsca jest poświęcone całkowitym początkom kapeli jeszcze kiedy grywali w jakichś małych londyńskich klubach, jest dużo wypowiedzi samych członków kapeli, zarówno obecnych jak i byłych, omówienie powstawania albumów i największych tras koncertowych i generalnie wszystko czego można by się spodziewać po takiej biografii.
Mimo wszystko jednak całość jest opisana jakoś tak zbyt kronikarsko, brakowało mi jakichś smaczków, historii zza kulis czy pikantnych ciekawostek z życia kapeli. W dodatku końcówka to już konkretne branzlowanie się do tego jakie to nowe albumy są przełomowe i jakie to Iron Maiden nie jest za⁎⁎⁎⁎ste (wydanie jest z roku 2005 więc obejmuje historię do "Dance of Death) i na topie, ciężko mi było przez to przebrnąć do końca.
Niemniej polecam, jak ktoś lubi Iron Maiden to fajnie sobie posłuchać starych albumów podczas lektury i spojrzeć na nie z perspektywy tego co akurat w momencie ich nagrywania działo się w kapeli.
#bookmeter
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/310470/iron-maiden-run-to-the-hills-oficjalna-biografia
To jest też ciekawe w temacie:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4810997/do-czego-sluzy-ten-przycisk-autobiografia
Zaloguj się aby komentować
Goku z ekipą wraca do wioski po wyzwoleniu jej od niebezpieczeństwa związanego z Wieżą Muskułów. Niestety w ferworze walki smoczy radar został uszkodzony więc odnalezienie smoczej kuli stoi pod znakiem zapytania. Okazuje się jednak że smocza kula jest w posiadaniu Androida #8 który bez większych problemów oddaje ją swojemu wybawicielowi.
Dalsze poszukiwania są jednak niemożliwe, Goku rusza więc aby odnaleźć Bulmę która jako jedyna może być w stanie naprawić smoczy radar. Będzie to o tyle prostsze że magiczna chmurka jednak nie została zniszczona.
#codziennydragonball (67/194)

Zaloguj się aby komentować
Goku z Androidem po pokonaniu Buyona uciekają z potrzasku i stawiają czoła Generałowi Białemu, który czując że nie ma szans z chłopakiem, bierze na zakładnika burmistrza wioski którego Goku miał odbić. Zdezorientowany adept sztuk walki opuszcza gardę i dostaje kulkę z konkretnej strzelby na słonie co rozwściecza brzydzącego się przemocą Androida który pokazuje że kiedy trzeba, to jednak potrafi przyłożyć
#codziennydragonball (66/194)

Zaloguj się aby komentować
Buyon okazuje się trudnym przeciwnikiem, głównie z powodu jego gumowatego cielska które odbija wszystkie ciosy Goku. Nasz bohater jednak oprócz ponadprzeciętnych umiejętności potrafi tez ruszyć głową. Zamiast atakować potwora bezpośrednio, Goku wybija dziurę w ścianie a mroźny północny wiatr szybko zamraża Buyona na kość.
#codziennydragonball (65/194)

Zaloguj się aby komentować
Goku razem z Androidem #8 w końcu dociera do najwyższego piętra Wieży Muskułów i stawia czoła generałowi Białemu, który jednak zamiast walczyć jak mężczyzna uruchamia zapadnię zrzucając swoich adwersarzy do tajnego pomieszczenia gdzie już czeka na nich dziwny potwór Buyon.
#codziennydragonball (64/194)

Zaloguj się aby komentować
Androdi #8 którego Murasaki próbuje nasłać na Goku okazuje się miłującym pokój indywiduum i nie zgadza się na walkę. Zdegustowany Ninja próbuje zniszczyć robota za pomocą bomby, przezornie zamontowanej wewnątrz androida ale Goku nie pozwala mu na to ostatecznie rozprawiając się z wkurzającym sierżantem. Droga na szczyt wieży muskułów stoi otworem.
#codziennydragonball (63/194)

Zaloguj się aby komentować
Sierżant Murasaki ogarnia że nie będzie w stanie pokonać Goku więc salwuje się ucieczką i wypuszcza kolejnego androida aby ten pomógł mu w walce.
#codziennydragonball (62/194)

Zaloguj się aby komentować
Ninja Murasaki ucieka się do wszystkich znanych sobie technik i sposobów aby uporać się z niesfornym chłopakiem, ale Goku wydaje się być zawsze o długość kija przed nim
#codziennydragonball (61/194)

Zaloguj się aby komentować
Na trzecim piętrze Wieży Muskułów które przrobione zostało na sporych rozmiarów ogród Goku spotyka sierżanta Murasakiego. Ninję, który jak to ninja specjalizuje się w szybkich i śmiertelnych atakach z ukrycia. Niestety z tym ukrywaniem to mu tak średnio idzie
#codziennydragonball (60/194)

Zaloguj się aby komentować
Chłop se złożył kompa nowego i gra w indyka z gamepassa, ech. Taki to żywot gracza xD
Against The Storm, jakby ktoś pytał, fajne.
#gry

Zaloguj się aby komentować
Sierżant Metalik okazuje się konkretnym twardzielem z powodu tego że jest robotem. To jednak jeszcze są odcinki gdzie porządna kamehameha załatwia większość tematów więc Goku po uporaniu się z tematem raźno rusza na kolejne piętro, gdzie już czeka na niego pewien Shinobi...
#codziennydragonball (59/194)

Zaloguj się aby komentować
Goku bez problemu przedziera się przez wartownię Wieży Muskułów i dociera na pierwsze piętro gdzie spotyka sierżanta Metalika, który okazuje się zaskakująco wytrzymałym oponentem.
#codziennydragonball (58/194)

Zaloguj się aby komentować
Goku rozbija się samolotem gdzieś w północnych górach i zostaje uratowany przed zamarznięciem na śmierć przez dziewczynkę z pobliskiej wioski która oznajmia mu że armia Czerwonej Wstęgi myszkuje również w tej okolicy.
Co więcej ich przyczółek nazywany Wieżą Muskułów terroryzuje mieszkańców wioski zmuszając ich do pomocy w poszukiwaniu smoczej kuli.
Goku więc niewiele myśląc rusza ze szturmem na wspomnianą wieżę
#codziennydragonball (57/194)

Jeżu, przeczytałem "Goku rozbija się samolotem" i przez chwilę doznałem szoku, smutku, poczucia niesprawiedliwości świata, bólu... Dopiero po pół sekundy doszło do mnie, że to postać wykreowana. Jebnięty jestem na punkcie Goku... W ogóle jestem jebnięty... Bo potem doszło do mnie, że przecież Goku, to by ten samolot i tę powierzchnię, o którą się rozbił, zgniótł by jak robaka.
Zaloguj się aby komentować
Generał Srebrny zostaje dość szybko spacyfikowany przez Goku który nie przywiązując do tego zbytniej uwagi wyrusza na poszukiwanie kolejnej kuli. Niestety magiczna chmurka została zniszczona więc chłopiec zmuszony jest wykorzystać zdobyczny samolot pilotowany przez zdobycznego robota.
Tymczasem Generał Srebrny dochodzi do siebie i powiadamia o zajściu kwaterę główną Armii Czerwonej Wstęgi.
#codziennydragonball (56/194)

Zaloguj się aby komentować
Goku przemierza świat w poszukiwaniu 4 gwiazdkowej smoczej kuli. Niestety pierwsza na jaką udaje mu się natknąć ma 6 gwiazdek. Okazuje się jednak że tajemnicza armia czerwonej wstęgi również poszukuje kul i nie cofną się oni przed niczym aby je zdobyć.
#codziennydragonball (55/194)

Zaloguj się aby komentować
Tenkaichi Budokai za nami. Kame Sennin aka Jackie Chun nie bez trudu wygrywa z Goku, a w dzisiejszej planszy odpowiedź po co i na co mu to w ogóle było
Po krótkim odpoczynku i wyżerce która pochłania całą nagrodę turniejową (xD) Goku stwierdza że musi znaleźć pamiątkową smocza kulę z 4 gwiazdkami którą odziedziczył po dziadku, zgarnia więc smoczy radar od Bulmy i rusza na poszukiwania.
#codziennydragonball (54/194)

Zaloguj się aby komentować
Wykończonym wojownikom starcza sił na jeden finałowy atak który posyła ich obu na deski. W związku z tym sędzia podejmuje decyzję że zwycięzcą zostanie pierwszy fajter który stanie na nogi i powie "Ta, wygrałem"
#codziennydragonball (53/194)

Zaloguj się aby komentować
Po potężnym ataku Jackie Chuna wydaje się że Goku wyparował. Okazuje się jednak że dziadek nie mierzył w swojego przeciwnika a w... księżyc. Nie ma księżyca, nie ma małpy
Goku udaje się dojść do siebie zanim zostaje wyliczony i walka rozpoczyna się na nowo, widać jednak że obaj zawodnicy są już mocno zmęczeni.
#codziennydragonball (52/194)

Zaloguj się aby komentować