Pierwsze przytarcie podnóżkiem … po 3 latach upalania
Niby człowiek wie, że kiedyś to nastąpi, ale jak już faktycznie usłyszysz ten charakterystyczny szurrr o asfalt, to adrenalina od razu daje o sobie znać…
Pierwsza myśl: „O kurde, co się właśnie stało?!”
Druga: „Eee, na pewno nie?!”
A trzecia… „Dobra, jednak muszę zerknąć…”
Z jednej strony lekki stres, z drugiej ogromna satysfakcja, bo to taki mały moment, kiedy zaczynasz czuć motocykl trochę bardziej i widzisz, jak dużo jeszcze trzeba popracować…
Oczywiście wszystko z głową — asfalt nie wybacza głupoty.
A Wy pamiętacie swoje pierwsze przytarcie podnóżkiem?
#piorawieczne
Mam i ja 😀
Jeszcze nie wypróbowany (tak ufajdane już było). Mam zamiar kupić nowy tu*. Prawie się nabraliście, hehe.
Oczywiście, że atrament. XD*
#piorawieczne
Hej,
Mam pytanie w jaki sposób uporać się z zasychaniem tuszu. Mój parker IM ma od nowości duży problem z zasychaniem tuszu. Próbowałam różnych tuszy, naboi (z tłoczkiem, standardowych) oraz mycia. Za każdym razem pojawią się ten sam problem po odłożeniu piora na co najmniej 10min. Przestaje pisac, ten problem pojawia sie tylko w tym jednym modelu. Mial tak, ktos? Co robię źle?
Nie ukrywam ze pióro jest fajne, ale strasznie mnie irytuje...
@OneGru Nie da się, nie w tym modelu. Znaczy, teoretycznie się da. Pod klipsem jest dziura, która generuje zbyt duży przepływ powietrza i atrament zasycha. Możesz ją zakleić taśmą klejącą i powinno pomóc. O ile skuwka nie jest już zajechana, bo i to się zdarza i wtedy nawet zatrzask chujowo trzyma.
Stary IM jest wybitnie spierdolonym modelem niestety.
Ale spróbuj z taśmą w pierwszej kolejności. Jest na wysokości "lotek" strzałki
@zjadacz_cebuli istnieją jeszcze "baby" które potrafią zapanować nad tą impulsywna strona. I w tym przypadku 15€ powędruje do skarbonki- na Montblanc Boheme.
No dobra z tym nie dyskutuję Ale wiecie, że można mieć więcej niż jedno pióro? Nikt tego nie sprawdza. Zresztą targać ze sobą i pisać na co dzień Bohemą to trochę szkoda
To mój pierwszy wpis ..... Zazwyczaj najlepiej czuję się w roli cichego obserwatora, który z boku przegląda dyskusje i ogląda kolejne piękne pióra. Muszę jednak przyznać, że społeczność miłośników piór wiecznych szczególnie mnie zaciekawiła, więc postanowiłam w końcu coś od siebie napisać.
Przeglądając ostatnio ogłoszenia natknelam się na kilka tanich piór wiecznych, które mogą być ciekawą opcją dla kogoś, kto lubi pisać piórem albo po prostu chce spróbować czegoś nowego bez dużych wydatków.
Pierwsze to Pelikan Noble Elegance ze stalówką M – proste, klasyczne pióro w bardzo przystępnej cenie.
Od zawsze szczególnie interesowały mnie używane pióra (pod warunkiem, ze sa sprawne). Nie tylko dlatego, że często można je znaleźć w bardzo dobrej cenie, ale też dlatego, że takie przedmioty mają w sobie coś wyjątkowego. W przeciwieństwie do nowych rzeczy niosą ze sobą ślady czasu – a czasem może nawet historię. Kto wie, może któreś z nich pisało kiedyś listy, notatki z podróży albo ważne dokimetny nie tylko dla walsciciela a moze na wage kraju....
Nie mam niestety pewności, czy sprzedający wysyłają do Polski, więc w razie zainteresowania pewnie trzeba byłoby o to dopytać.