Rządowy kredyt na 2 proc. Wcale nie będzie tak różowo?
Może się okazać, że w ujęciu dziesięcioletnim, równolegle zaciągane, zwykłe kredyty z oprocentowaniem aktualizowanym co 3 miesiące lub 6 miesięcy będą bardziej opłacalne niż te dotowane.
<br />
Warto przypomnieć, że kredyty w programie Mieszkanie dla Młodych wcale nie miały niższej marży niż standardowe „hipoteki”.Wręcz przeciwnie, niektóre banki naliczały wyższe stawki marży w ramach MdM-u.
Korekta cen ofertowych mieszkań na rynku wtórnym ruszyła pół roku temu. Z grona 30 największych polskich miast w ciągu roku mediany spadły tylko w 4 ale w ciągu ostatnich 6 m-cy już w 18!
w tym kredycie nie chodzi już o te 2% tylko o w miarę jasną i przewidywalną sytuację przez pierwsze 10 lat. w tym czasie wypadałoby to całkowicie spłacić.
@Lanzarot3 no dla nich ceny stojące w miejscu od roku to ciągle za drogo, liczą na przeceny o kilkadziesiąt procent. Dodatkowo w kółko postują wykresy ceny mieszkań z uwzględnieniem inflacji. Czyli wniosek taki że spadki po prawie 20% już były i nadal mają to gdzieś.
Przypomnijmy, żeod kwietnia tego roku każdy właściciel domu lub mieszkania będzie musiał mieć świadectwo energetyczne, za które trzeba będzie zapłacić.W praktyce bez tego dokumentu nie będzie można nieruchomości sprzedać.
@Besteer 10letni to może nie, wiadomo zależy od technologii ale takie domy/bloki z lat 70 to nie dość że ciężej będzie sprzedaż to zostawiając trzeba będzie dostosować do nowych wytycznych. W takich Włoszech już lament
@Lanzarot3 oczywiście, ale jeszcze 10 lat temu ocieplano 10 cm styropianu i powszechnie montowano gaz. Teraz to wszystko poleci na śmietnik, ale nie taki zwykły, tylko eko, dodatkowo płatny. Włosi mądrze grzeją temat, u nas usłyszysz "hehe, szury".
Z ustawy wyłączone są jedynie kościoły, zabytki, domy letniskowe oraz całoroczne o powierzchni poniżej 50 m2 oraz budynki niewyposażone w instalacje zużywające energię
@Szef nadal ze wszystkich demoludów polska miała jedne z najbardziej eleganckich bloków, jak zobaczysz jak było u naszych "braci" w sajuzie to już nie jest tak wesoło xD
Muller: Obecnie nie toczą się żadne prace nad przedłużeniem wakacji kredytowych
– Nie toczą się prace w tym zakresie. Koszty kredytów są zależne od kilku czynników. Nie tylko od stóp procentowych. Zatem trzeba patrzeć na ten aspekt w całości – napisał Muller na swoim profilu na Twiterze.
– Od początku światowego kryzysu dostosowujemy rządowe tarcze antykryzysowe. Tak też jest i będzie w tym roku. Ich wymiar i zakres zależy od aktualnej sytuacji makroekonomicznej i możliwości budżetowych – dodał.
Kredyt Pierwsze Mieszkanie tylko dla bogatych? Nowy program, ale zdolność kredytowa będzie po staremu?
- Zakładana wysokość dopłat pozwoli sfinansować znaczącą część zadłużenia. Dla beneficjentów programu będzie to prawdziwa gratka, stąd wniosek, że nie tylko nie zabraknie chętnych, ale po kredyt preferencyjny będą ustawiały się długie kolejki, a limity przyznawanych w kolejnych latach środków będą się szybko wyczerpywać.
@zuchtomek a dlaczego ten kogo stac na normalne raty nie ma dostawac preferencyjnych warunkow tak jak inni, z calym szacunkiem ale albo jestesmy rowni albo niei jako obywatele, i jezelli ja nie moge dostac jakiegos dodatku bo mnie stac, ktos inny nie powinien glosowac bo najwidoczniej sie do tego nie nadaje
i mozemy ciagnac taka dyskusje w nieiskonczonosc, albo dla kazdego albo wcale
Stwierdzasz, że tylko Ci których stać na kredyt powinni mieć go jeszcze taniej.
Podczas gdy 'biednym' zawyżasz próg do tego wyższego, bo na niższy nie zasługują.
Jeśli mamy do czegoś dopłacać to ja wolałbym jednak tym, którzy nie mają niż tym którzy mają nadmiar, a osobiście oczywiście wolałbym, żeby nikomu nie dopłacali tylko zapewnili jednolite warunki dla wszystkich zainteresowanych.
Według NBP nawet 10 proc. kredytów może dotyczyć problem polegający na tym, że rata przekracza 50 proc. dochodu spłacającego, czyli przekracza czerwoną linię.
Dla tych, którzy śledzą na bieżąco gospodarkę wyjaśnienie: powiecie, że przecież w 2024 r. stopy procentowe według prognoz będą już spadać, a więc w 2023 r. ten odsetek pewnie będzie większy. Otóż nie, bo NBP jako założenie do tych szacunków przyjął, że stopy przez 2 lata będą na niezmienionym poziomie.
Najbliższe miesiące z rekordową podąża nieruchomości przy rekordowo wysokim kredycie czyli popycie szorującym po dnie mogą być ciężkie dla sprzedawców.
Resort przyjął niekorzystną dla podatników interpretację, zgodnie z którą osoby prowadzące działalność gospodarczą w zakresie najmu muszą zapłacić najwyższą stawkę podatku od nieruchomości . Chodzi o stawkę (maksymalnie) 28,78 zł za 1 mkw. powierzchni użytkowej
Dzisiaj wezmy na tapet zapowiadany przez rzad tzw. Bezpieczny Kredyt na 2 procent.
A wiec po 1 primo:
Kredyt 2 % jest tak oprocentowany tylko z nazwy gdyz jak wynika z poniższej rozmowy z ekspertem od rynku nieruchomosci Tomaszem Narkunem tak naprawde bedzie on oprocentowany na 4,5-5%. Czy duzo czy malo to juz nie oceniam, na dzien dzisiejszy napewno jest duzo korzystniejszy niz oprocentowanie prawie 2x wyzsze jakie splaca duza czesc kredytobiorcow z ostatnich lat. Jednak na przestrzeni 10 lat na ktore przewidziane sa doplaty moze sie to bardzo zmienic
Z artykulu ponizej dowiadujemy sie ze w pierwszym roku tzn. 2023 przewidziane bedzie na ten cel ok. 100 milionow zlotych z budzetu panstwa. Na ten rok liczac wiec srednia doplate na kwote 2000-2500 zl wychodzi ze "zalapie sie" na niego ok 10-15 tys osob. W kolejnym roku ok. 20 tys:
Minister Buda odpowiedział, że kwota 100 mln zł powinna wystarczyć na pierwszy rok funkcjonowania rządowego rozwiązania.
Problemem może okazać się także stosunkowo niska pula środków na dopłaty do kredytów, która na rok 2024 przewidziana jest w kwocie 800 mln. Przy założeniu, że roczna dopłata do jednego Bezpiecznego Kredytu ma wynieść 40 tys. zł, z rozwiązania skorzysta około 20 tys. beneficjentów.
Łącznie wiec ok 30-35 tys osob do konca przyszlego roku:
Biorac pod uwage ze w samym zeszlym roku oddanych do uzytkowania przez deweloperow bylo grubo ponad 200tys mieszkan a przypomnijmy ze program obejmuje tez:
Środki pozyskane z kredytu można przeznaczyć wyłącznie na cele mieszkaniowe, czyli:
na zakup mieszkania lub domu z rynku pierwotnego, lub wtórnego,
na budowę domu jednorodzinnego, w tym również zakup działki.
Czyli 30-35 tysięcy kredytów do końca 2024 gdzie w poprzednim kiepskim pod tym względzie rokiem taka ilość przyznawano średnio w jednym kwartale.
Takie są fakty i czy rzeczywiscie bedzie takim gamechangerem dla deweloperow oraz osob chcacych kupic swoje pierwsze mieszkanie, bo dla takich osob ma byc on skierowany, nie wiem choć się domyślam.
@Reanef podam przykład z powiatowego ale blisko morza - podbija to ceny. W 2019 roku(zaczynałam przyglądać się rynkowi) znajomi kupili nowe 62m z dużym ładnym balkonem typu loggia + garaż i komorka za 320k. Teraz takie same mieszkania są wystawione za ponad 500k..
Co ten Pan ekspert z Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości (PFRN) plecie, przecież tak nie można mówić
Obecnie naprawdę mamy praktycznie załamanie na rynku, bo w grudniu 2022 roku na naszym rzeszowskim rynku nastąpił spadek obrotów o 90 procent, licząc do grudnia 2021 roku
Teraz sprzedaż spadła, ale zapotrzebowanie na mieszkania nie. Dlatego jak spadną też ceny, szybciej wróci popyt na lokale mieszkalne, a wtedy poprawi się koniunktura i z czasem ceny znowu pójdą w górę .
Za co lubię flipperów i innych drobnych inwestorów:
Gdy tylko deweloper rozpoczyna sprzedaż jakiejś inwestycji odrazy zgłaszają się do niego wyżej wymienieni i rezerwują najlepsze mieszkania na etapie dziury w ziemi. Deweloper oczywiście musi oferować finansowanie 10/90 lub 20/80 bo ww. wiedza już ze szkoleń że lepiej zamiast kupić jedno mieszkanie za gotówkę lepiej wpłacić wkład własny na 5 a resztę na hehe darmowy kredyt. Pozostali ludzie (normalni) chcący kupić mieszkanie widząc jak szybko schodzą lokale w ich wymarzonej inwestycji kiedy budowa ledwo się rozpoczęła nie myśląc dużo też kupują bez zastanowienia ani żadnych negocjacji bo pan deweloper mówi że trzeba się spieszyć a nie myśleć bo szybko schodzi.
Kiedy już duża część inwestycji jest zarezerwowana/sprzedana a przecież dopiero starszy operator betoniarki otworzył swoją pierwszą monkey na tej budowie to wtedy pan deweloper udaje się do banku z kwitami pokazując jak pięknie schodzą lokale i mówi "dejcie pieniążka na nową inwestycję bo popyt jest to podaż trzeba robić". Jak łatwo się domyślić dostaje upragniona pożyczkę bo papier jest papier a bank też chce zarobić.
Ucieszony pan d. kieruje się następnie do składów budowlanych i wykupuje na pniu wszystko co mają no bo przecież dopiero jedna dziura w ziemi a ja już mam kolejnych flipperów chętnych na nową inwestycję więc dawać mi co macie, cena nie gra roli. Więc producenci składów budowlanych liczą szybko w pamięci 2+2 i wychodzi że ceny trzeba podnieść bo i tak ładnie ubrany pan przyjdzie i wykupi wszystko.
@em-te: no oczywiście, że takie ilości kupuje się bezpośrednio u producentów. W składzie budowlanym ludzie kupują materiał na remont pokoju, a nie postawienie całego osiedla
Bardziej niż załamanie cen przewiduje załamanie spadkowców, którzy od lat czekają na mityczny regres. A przez te wszystkie lata mieszkają u Landlorda i spłacili by już połowę kredytu, jak nie więcej bo przecież wszystkie Mirasy to milionerzy