#narkotykizawszespoko #georgefloyd #gownowpis
Przed operacją dostałem dożylnie fentanyl - nie polecam. Żadnej fazy, nic nie pamiętam.


#narkotykizawszespoko #georgefloyd #gownowpis
Przed operacją dostałem dożylnie fentanyl - nie polecam. Żadnej fazy, nic nie pamiętam.

Zaloguj się aby komentować
#gownowpis
Miłej soboty, miłego wypoczynku po całym tygodniu w kołchozie życzę.

Zaloguj się aby komentować
#seriale
Kompania braci.
Oglądałem ciągiem kilka razy. Dla mnie numer jeden o tematyce wojennej.

Zaloguj się aby komentować
#gry #nostalgia
Tzar: The Burden of the Crown
Jakby ktoś chciał sobie przypomnieć, powspominać, to na stronie https://tza.red można grać w przeglądarce, (jest też instalator). Jest dostępny również multiplayer.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Serdecznie pozdrawiam środkowym palcem miłośników kotletów, którzy koniecznie muszą dawać znać o swojej pasji w niedzielę przed godziną 8. Ch wam w d.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
"Ciapem go!" - czyli kapciem chyba, zaraz, skad byl ten ktos, kto ciapy mowil na domowe pantofle... z Kalisza chyba
@Qrseed "Entymologio, zabiłem pięć ćmów! Ciem, profesorze! Ciapem, Entymologio! "
Jak nie znasz tego komiksu, to serdecznie polecam
Zaloguj się aby komentować
#urbex Bułgaria św. Konstantyn i Elena. Przy okazji pieszej wycieczki udało się takie coś znaleźć. Wygląda na jakąś halę sportową.

Zaloguj się aby komentować
#kuchennerewolucje
Madzia pyta właścicielki "pani mąż jest Hiszpanem?"
Właścicielka "niestety nie"
Pozdro dla męża, fajna żonka, wolałaby Enrique
Zaloguj się aby komentować
#gotowanie
Taki mały hack ostatnio zrobiłem:
Miałem ochotę na placki ziemniaczane, ale nie miałem ochoty trzeć ziemniaków, a maszynki elektrycznej do tarcia nie posiadam, ale posiadam blender, więc zblendowałem ziemniaczki z resztą składników i wyszły nawet lepsze niż tarte, bo puszyste.
Zaloguj się aby komentować
Takie coś sobie rozkmińcie:
macie umierającą na raka matkę, która ma milion złotych długu, macie dom rodzinny, który po jej śmierci pójdzie pod młotek i resztę długu będziecie spłacać, a jak zrzekniecie się spadku, to stracicie dom i ziemię (już nie wspominam, że w obu przypadkach tracicie matkę). Wiem, że własne problemy mają rangę najwyższą, ale czasem może wcale nie jest tak źle jak myślicie. Serio. Doceniajcie każdą pozytywną pierdołę. Elo.
Kilka słów wyjaśnienia:
sprawa nie dotyczy mnie, tylko mojego przyjaciela, po prostu sytuacja, w której się znalazł zmusiła mnie do refleksji.
Mama ma przerzuty na wątrobę, rokowania złe.
Dług jak mi tłumaczył, a co ja zrozumiałem wziął się z kredytu zabezpieczonego hipoteką na działanie spółki. Firma upadła.
Dla mnie to jest straszne stracić dom i działkę, jest żona, są niepełnoletnie dzieci. Masakra. Lata pracy w piach. No i combo w postaci choroby bliskiej osoby.
Dzięki za słowa otuchy.
@Curumo nadal malo danych, juz przynajmniej wiadomo, ze sytuacja nie dotyczy Ciebie a wiec mozesz nie miec, a raczej na pewno nie masz pelnych danych i pelnego obrazu sytuacji. Nie wiadomo jaki to typ spolki, nie wiadomo czy bylo prowadzone postepowanie upadlosciowe, nie wiadomo ile warta jest obecnie nieruchomosc. Tak wiele pytan, tak malo odpowiedzi.
Zamiast pisac shitposty w internecie to poradz kumplowi (o ile faktycznie jest tak nieogarniety) zeby znalazl dobrego doradce, przedstawil mu pelen i przede wszystkim faktyczny obraz sytuacji poparty dokumentami (jesli nieogarniety to radze to zrobic poki matka jeszcze zyje, albo najlepiej zeby sama to zrobila) i taki czlowiek zobaczy czy jest szansa umorzenia dlugu spolki w przypadku upadlosci albo jakie dzialanie bedzie w tym przypadku najkorzystniejsze. Nie mam serca? A jak nieogarniety kumpel faktycznie straci to wszystko to bedzie lepiej?
No i gdzie ci debile od "chwilowek" i zadluzenia na milion zlotych? XDD najblizej prawdy byl ziomek co pisal o dlugach firmy, ale nie podales jakze istotnej informacji ze sprawa dotyczy przedsiebiorcy
@Curumo albo ściemniasz i źle to wykombinowałem bo się kupy nie trzyma, albo jesteście strasznie nieporadni. A jeśli to prawda to współczuję choroby matki.
Do wszystkich życiowych bossów: tak - przyjaciel jest nieporadny. Żeby w waszym życiu coś się nie spierdoliło... Żebyście własnej poradności nie musieli sprawdzać.
@Curumo poszukaj dobrego prawnika, i zabierz tam przyjaciela, jest parę opcji wyjścia z tej sytuacji, ale idcie do specjalisty, na portalach co drugi będzię prawnikiem a w życiu w sądzie nie był, głowa do góry, ale nie zwlekajcie z tym szczególnie do czasu śmierci matki (oczywiście mam nadzieję że wydobrzeje).
@Curumo nie praw tutaj moralow, bo wiekszosc ludzi jednak w takiej sytuacji szukalaby rozwiazania a nie rozkladala rece na zasadzie "moj Boze coz za nieszczescie, a kumpel nieporadny, nalezy mu wspolczuc". Nikomu nie zycze takiej sytuacji, ale teraz od nich tylko zalezy jak to sie potoczy dalej. A moze najlepiej zrzuteczka na nieporadnych ludzi zadluzonych na milion zlotych co?
Celowo troche pocisnalem, ale moze to was zmotywuje do podjecia jakichkolwiek dzialan
Zaloguj się aby komentować
Siema
Zaloguj się aby komentować