#wygryw

1
161

W tym roku jest jakiś walentynkowy prezent od jakiegoś portalu +18 jak w 2020 z PH?

Jutro znów wiele mężczyzn zostanie upokorzonych przez swoje wybranki kiedy to one uznają że seks jest dobrym prezentem walentynkowym xD

2df9e1ed-324f-41e1-ab93-66637734494e

@Albert_Camus I jak do teg doszło, że krew zwierzęcia zmieszała się z ludzką? Myślałem, że lekarze starają się trzymać krew ludzką osobno i nie mieszają jej z od zwierząt ¯_(ツ)_/¯

@Albert_Camus otóż jako że choroba pochodzi z Afryki, niestety najwyższe prawdopodobieństwo niestety jest takie, że jakiś nisko cywilizowany osobnik dorwał zakażoną małpę jak miał "parcie"


I tak, wiem że to mocno niepoprawne politycznie, no ale nie róbmy z prawdopodobieństwa kurtyzany w imię politpoprawności.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tiki powoli ustępują, serotonina chyba wraca.

Musiałem mieć jeszcze nieco leku we krwi, że tak szybko się znowu normuję. Zwykle jak zaczynałem brać antydepresanty od zera to musiał minąć chociaż tydzień, żeby się postawić na nogi, a teraz taka niespodzianka miła. Wątpię, że sobie to wmawiam, bo robi mi się tak dobrze, że aż mi serce mocniej bije i myśli się rozjaśniają konkretnie. Podoba mi się

1eef91e4-9bc7-49e8-9fdd-be75b8969844

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Niewątpliwą zaletą bycia psychicznym jest to, że od małych bodźców dostaję czasem euforii i to takie miłe zaskoczenie podczas szarego nudnego dnia.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Odkryłem dla siebie połączenie legalnych substancji, które powoduje u mnie wręcz speeda normalnego i ogólnie mózg mi się gotuje trochę. Jest dobrze ale tak intensywnie że to c⁎⁎j.

Zaloguj się aby komentować

Też macie tak że czasem łapie Was euforia tak na powiedzmy godzinkę, pół?

Ja tak czasem mam jak wypiję kawę. A jak byłem mały to doznawałem takich kilkusekundowych napadów euforii nawet wiele razy dziennie że aż się prostowalem i zaciskałem się w środku jak był ten moment

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Stanięcie na wadze dzisiaj zmotywowało mnie, żeby iść gdzieś ruszyć. Bo pokazała jakieś 2 kilo mniej niż parę tygodni temu a moja aktywność byle tylko trochę większa niż w czasie świetności pandemii. Więc chyba warto mi choć trochę pobiegać codziennie, chociaż 10, 20 minut.

I pomógł mi też @tufro swoim wykładem

Przyjacielu, postaram się nie chlać najbliższy czas, wrócę na dietę, będę się ruszał trochę i mam nadzieję, że dobre samopoczucie które wskoczy za parę dni będzie mnie odciągało od myśli o piciu

Niczego sobie nie obiecuj, tak jest bezpieczniej dla psychiki. Staraj się wdrażać zmiany w sposób bezrefleksyjny ale z towarzyszącą temu świadomością (albo przekonaniem), że robisz to dla siebie.


Nawet jeśli Ci się nie uda to nie znaczy, że poległeś. To będzie znaczyło tylko tyle, że za jakiś czasy warto spróbować jeszcze raz - ale ważne, że próbowałeś. To już wiele - bo to nie jest łatwa i przyjemna droga ale z czasem kiedy zaczniesz widzieć rezultaty twoje myśli zaczną się obraca wokół czego innego.


Nie bój się też prosić o pomoc bo jeśli o nią poprosisz w kryzysie - zrobisz największy krok w drodze do odzyskania swojego życia.

@pheno Dobrze! Ja też abstynencje od jakiegoś czasu praktykuję i dobrze mi z tym, chociaż czasami bywa ciężko. Możemy się wzajemnie motywować A i @tufro też dobrze to robi!

@pheno świetna sprawa! Ja mogę polecić Ci rower, wsiadasz i zapominasz o całym świecie. Na Kujawach chyba nie brakuje ciekawych okolic do zwiedzenia

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak fluoksetyna zaczyna znowu działać po tygodniu od picia to się czuję jak otumaniony optymizmem. Czasem jest to odczuwane przeze mnie wręcz jako sztuczne, bo aż percepcja jest inna. Ale śmiało można powiedzieć, że tak można żyć jestem ciekaw jak będzie po dłuższym czasie bez picia

Zaloguj się aby komentować

Każde narkotyczne psychodeliczne doświadczenie wywołuje u mnie przynajmniej na jakiś czas inne podejście do życia. Nawet ta głupia trawa sprawiła teraz, że czuję się bardziej wyczulony na swoje błędy, że je bardziej zauważam i jakiś czas będę ostrożniejszy ze wszystkim. Im mocniejsze doświadczenie tym bardziej doceniam trzeźwość i mniej obawiam się przyszłości. Tak jakby ktoś nade mną stał i klepał mnie po plecach i mówił "stary, dasz radę i nie martw się". Może to tymczasowe, ale jednak coś w tym jest, że psychodelik to nie tylko odurzacz, ale też możliwość lepszego wglądu na aktualne sprawy. A po alkoholu? Po alkoholu tylko wkurw że piłem i kac. A minęło parę dni i znowu od nowa działo się to, że piłem. A tutaj to mam jakieś przemyślenia, bardziej przeklnę swoją głupotę. Mówię Wam, czasem warto zrobić sobie tiruriru w głowie, żeby coś sobie uświadomić i spróbować być lepszym chociaż jakiś czas.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@JanBenisIII moje akurat w benzynie, ale znajomy jeździ dieslem to mówi że ma ujemne spalanie, normalnie musi ropę z baku odlewać

@JanBenisIII Do tego mój kot stał się grzeczny, szczypiorek rośnie w drugą stronę, a kolor niebieski stał się jeszcze bardziej niebieski. Polecam.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować