Jak fluoksetyna zaczyna znowu działać po tygodniu od picia to się czuję jak otumaniony optymizmem. Czasem jest to odczuwane przeze mnie wręcz jako sztuczne, bo aż percepcja jest inna. Ale śmiało można powiedzieć, że tak można żyć
Jak fluoksetyna zaczyna znowu działać po tygodniu od picia to się czuję jak otumaniony optymizmem. Czasem jest to odczuwane przeze mnie wręcz jako sztuczne, bo aż percepcja jest inna. Ale śmiało można powiedzieć, że tak można żyć
Zaloguj się aby komentować
Każde narkotyczne psychodeliczne doświadczenie wywołuje u mnie przynajmniej na jakiś czas inne podejście do życia. Nawet ta głupia trawa sprawiła teraz, że czuję się bardziej wyczulony na swoje błędy, że je bardziej zauważam i jakiś czas będę ostrożniejszy ze wszystkim. Im mocniejsze doświadczenie tym bardziej doceniam trzeźwość i mniej obawiam się przyszłości. Tak jakby ktoś nade mną stał i klepał mnie po plecach i mówił "stary, dasz radę i nie martw się". Może to tymczasowe, ale jednak coś w tym jest, że psychodelik to nie tylko odurzacz, ale też możliwość lepszego wglądu na aktualne sprawy. A po alkoholu? Po alkoholu tylko wkurw że piłem i kac. A minęło parę dni i znowu od nowa działo się to, że piłem. A tutaj to mam jakieś przemyślenia, bardziej przeklnę swoją głupotę. Mówię Wam, czasem warto zrobić sobie tiruriru w głowie, żeby coś sobie uświadomić i spróbować być lepszym chociaż jakiś czas.
Zaloguj się aby komentować
Od poniedziałku koniec wylegiwania się na wyrze. Trzeba zarobić i wreszcie wyjść na prostą.
Zaloguj się aby komentować
Jest tu ktoś, kto przyszedł z wypokowego tagu #przegryw? Podobno po przejściu na hejto stulejka sama znika.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować