#wiersze

0
194

Dobry wieczór.


Wczoraj mój zboczony wiersz jakimś cudem zdobył najwięcej głosów. Skutkiem tego dziś czynię honory gospodarza.


Jeżeli ktoś nie zna zasad:

-zapodajemy rymowankę

-która ma cztery wersy

-chociaż luźno nawiązując do tematu

-I wykorzystując podane niżej słowa w odpowiedniej kolejności.


Zawsze jest u mnie łatwo, więc dzisiaj liczę na Waszą kreatywność.


Temat: Skok Adama Małysza w Willingen z 2001 roku


Rymy: Latarka-poczwarka-waga-saga


Powodzenia!


#naczteryrymy #wiersze #poezja #tworczoscwlasna

233f54f9-fbb0-4e3b-90bb-e1a1063055f9

nigdy się w to nie bawiłem i nie wiem czy kolejność rymów jest ważna ale:


skoków zaczęła się zaszczytna saga

mało kto wiedział jak wielka ich waga

ktoś mnie zapytał "na co latarka?"

myślałem że Małysz to mała poczwarka

*Światy równoległe*


D⁎⁎ę sowiecką rozświetla latarka,

Król Anglii popija herbatę saga,

Ryśka Kalisza nie bała się waga.

Nasz motyl w Willingen padł jak poczwarka,

Nasz orzeł zabłysnął jak w d⁎⁎ie latarka wylądował jak motyl, skoczyła poczwarka

dla Polski tego zwycięstwa wielka była waga

od tego zaczęła się małego jegomościa saga

Zaloguj się aby komentować

Ballada o prawdziwej krwi


nie ciemna ani plemienna

niepobożna krew się czołga

nie podległa gazom watom

plastrom bandażom księżycom


niezależna od postrzałów

ran ciętych szarpanych kłutych

bielmooka lecz widząca

jasno owa siostra słońca


nie miesięczna nieustanna

niczym niepohamowana

nie struga nie rzeka nawet

nie mierzyć jej oceanem


nie kobieca i nie męska

ani czarna krew dziewczęca

nie tętnicza ani żylna

nie sterylna ani krwawa


bezbolesna i nie w wiadrze

nie w szpitalu ani w rzeźni

nie na polu bitwy także

nie na żadnym prześcieradle


bowiem nie ta oswojona

krew co w klatce pulsu mieszka

regulaminowi serca

posłuszna oraz wymierna


nie ta która cieknie z wargi

przegryzionej przy orgazmie

nie ta którą wieprze broczą

na użytek kaszanki


także nie almanachowa

krew błękitna nie plebejska

nie aryjska nie żydowska

niewinna czy chrystusowa


nie dekoracyjna cyfra

ozdobnik z cudzego snu

ukradziony przez poetę

na użytek poematu


ale krew co bez sztandaru

taborów i awangardy

bez posłów listów żelaznych

czy uwierzytelniających


bez wywiadu kontrwywiadu

oraz wojowniczych not

bez reklamy prasy sławy

lekarza i markietanki


co to ustalony front

nie wiedząc lecz wiedząc: pełzać

nieprzetartym duktem nieba

trzeba nieprzerwanie wciąż


więc czołgając się cierpliwie

bo cóż ją obchodzi czas

żywiąc się igliwiem gwiazd

poszerza swoją dziedzinę


1969


Rafał Wojaczek (1945-1971) był polskim poetą i prozaikiem, pochodzącym z Mikołowa, a tworzącym we Wrocławiu. Uchodzi za jedną z najbardziej legendarnych postaci artystycznego środowiska Wrocławia z czasów PRL-u.


W młodości interesował się fotografią, uwieczniając głównie dziwne i ponure obiekty. Studiował polonistykę w Krakowie i Wrocławiu. Za życia wydał dwa tomiki poetyckie - "Sezon" (1969) i "Inną bajkę" (1970). Napisał też powieść "Sanatorium", uznawaną za autotematyczną.


Wojaczek był alkoholikiem i wielokrotnie próbował popełnić samobójstwo. Zmarł 11 maja 1971 roku we Wrocławiu w wyniku przedawkowania leków, mając zaledwie 26 lat.


#poezja #wojaczek #wiersze #wroclaw #kultura

1095df18-27b3-4136-b919-5d2da256d6cc

Zaloguj się aby komentować

#tworczoscwlasna #poezja #wiersze

#zafirewallem


kruk w moim śnie ma Twoje oczy


schodzę po krętych schodach

odziana w granatową pelerynę

właśnie wtedy się zjawia

aksamitny najczarniejszy z czarnych

przysiada na przedramieniu

wiem że mnie pilnuje

w tysiącu lustrzanych odbić

wirują czarne skrzydła


szukam cię w moim śnie

mam zranione serce

biegnąc za głosem gwiżdżącego chłopca

w sali kolumnowej odnajduję sztalugi

to do nich się uśmiecham

wiesz jak mnie przywołać


blik odbity w lustrze doda nam rumieńców

przeczesuję palcami twoje krucze włosy

uwiecznisz ten moment gdy przybiegnę bosa

gubiąc pelerynę


ponad nami kokpit podwodnego statku

to żaden przypadek

ani wynurzenie

kiedy mnie obejmiesz

wpadnie więcej światła


kobieta na obrazie ma różowe usta

dotyka opuszkiem świeżo scałowane


.


Obraz wygenerowany przez AI

c84fcd10-23b4-4413-bfdb-0f66482ead25

Zaloguj się aby komentować

PIERDOLOLO


Jest środek nocy

A siedzę na klopie

Wciąż mam dużo mocy

Jestem na urlopie


Jutro odpoczywam

Taka moja racja

Na siłce nie bywam

Trwa regeneracja


Nie wiem czemu piszę

Słabe rymowanie

I w kiblu się kiszę

Zamiast wybrać spanie


Taka jest człowieka

Przewrotna natura

Wtedy na sen czeka

Gdy jest za to bura


Ale kiedy można

Pospać ile wlezie

Głowa niepobożna

Do nikąd mnie wiezie


Kończę pierdolenie

Rozsądek wygrywa

Zbyt długie klopienie

Kiepsko na mnie wpływa


Wciskam spłuczkę śmiało

Dzieło w głębię kroczy

Oby lepiej miało

Niż dziś Twoje oczy


#przesranetworzycjakcorytrevor #wiersze #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

#tworczoscwlasna #poezja #wiersze

#zafirewallem


ukołysania


zza skrzypiącej furtki perlą się historie

każda z czułej mąki


tylko ten jej nie zna kto nie zawisł plackiem

nad krawędzią stołu zerkając w okruszki

gdy sam jak kruszyna nie większa niż berbeć

pełzający szlaczkiem gdy w czas nie otrzyma

z tej jedynej ręki szczęśliwego rogu


tam obfitość mieszka gdzie się spełnia uśmiech

i gdzie iskrzą morza po kres rozhuśtane

a ziemią się staje każda mleczna perła

każdy lśniący diament co rozbłyśnie w oku

podczas tej podróży okraszonej troską


w trakcie rozkołysań magnesem się mieni

pyłek kulka szkiełko - klejnot jakich wiele

wśród zwyczajnych mignięć

każdy błysk to wyspa taka wprost do muśnięć

najlepiej zębami aż po miąższ i skórkę

żeby się rozglądać smakując od środka

wszystkie z wyobrażeń rozpalonych zmysłem


kiedy pisklę wpada w puch tulący ciepłem

wtedy śni że wygra każdą morską bitwę

co krąży nad głową podczas nieprzeczuwań

że się może zakraść niczym mgła w gałęzie

gubiąc wzrok przechodniom


od mroku jest lampa klosz kojący miękko

żeby się rozpadły nocne zakamarki

serpentyną spełznięć w zaplecione słońca -

wprost w ramiona matki


.


Niestety nie znam autora zdjęcia.

bd8d8583-c50a-4c3a-a206-ef971a766c44

Zaloguj się aby komentować

Znowu wygrałem

Lecz czy zasłużenie?

Czy może spokojnie spać moje sumienie?


Nie jestem ja przecież bynajmniej poetą

Raczej zowię siebie prostym wierszokletą...


Ale obowiażki wezmę w swoje ręce

I #naczteryrymy ogłaszam czym prędzej.


Nie mam dziś pomysłu, będę z Wami szczery.

Weźmy prosty temat, na przyķlad "Rowery".

Co do słów końcowych, wszystkich nie obstawiam.

"Gołota-piechota", resztę Wam zostawiam.


#zafirewallem #poezja #wiersze #tworczoscwlasna

Rowery szosowe sprzedaje Gołota,

Okręty obsadza niedawna piechota,

Nurkiem jest kominiarz, zdun kosze wyplata...

Czas się przebranżowić na te stare lata!

Nadchodzi! Ku nam kroczy! Andrzej Gołota!

Wielki i zarośnięty, niczym ruska piechota!

Przystanął, wzrok skupił, jądra namierzył!

Zamaszystym sierpowym prosto w nie uderzył!

@CoryTrevor

Bracia! Ziemi naszej Czarny już więcej nie wyrwie!


Za Temerię! Za Redanię! Za Lyrię i Rivię!


Powstań, kto może - mieszczanin, chłop, ślachcic, gołota!


My są BPP - Biedna Pierdolona Piechota

I chociaż nie bylim nigdy uczeni do woja,


Żadnemu nie straszna jest śmierć i nie ciąży zbroja


Gdzie nas Król pośle, my będziem - ziąb, skwar, śnieg czy słota


My są BPP - Biedna Pierdolona Piechota

Zaloguj się aby komentować

Siema Kochani, znów się widzimy

W naszym konkursie #naczteryrymy

Choć z koleżanką @Wrzoo remis miałem

To koniec końców sam się zostałem.


Dziś bardzo prosta jest tematyką

Motyw przewodni to "Szczur ze śmietnika"

A słowa co nam się będą rymować

To "cztery-maniery-chować-piłować".


Tak więc zapraszam Was do zabawy

Która ciśnienie podniesie bez kawy

Jutro o ósmej, bo tak już mamy

Nowego króla wierszy poznamy.


#zafirewallem #poezja #wiersze #tworczoscwlasna

Oto śmietnik numer cztery

wchodzisz tylko jeśli masz maniery

tutaj nie trzeba się przed kotem chować

możesz się zrelaksować, nikt nie będzie ci piłować

@CoryTrevor Uszanowanko wszystkim po bardzo długiej nieobecności.


Otwarcie kanału o dziesiątej cztery,

Odstawić się trzeba, bez zbędnej maniery,

Styl nonszalancki i luz też zachować...

Ach, zapomniałem pazury spiłować!

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór.

Podobno wygrałem ostatni odcinek #naczteryrymy . Pozwolę sobie zacytować wstęp piosenki Jaya Z Numb/Encore nagrywanej wspólnie z Linkin Park:

"Yeah, thank you, thank you, thank you".


A teraz przejdźmy do konkretów:

Rymujemy w tematyce NARKOBIZNES.

Grupa-D⁎⁎a-Lata-Adwokata.

Życzę powodzenia.


#zafirewallem #poezja #wiersze

Po osiedlu latała sobie ziomków grupa

Razem z ziomkami latała ziomka d⁎⁎a

Teraz d⁎⁎a już z ziomkami nie lata

D⁎⁎a siedzi w areszcie i szuka adwokata.

@splash545 Kurna, jak zwykle w najmniej oczekiwanym momencie, już mi że trzy wygrane tak przeleciały koło nosa ( ‾ʖ̫‾)

W kajdankach na sali grupa

Deal nie siadł i teraz jest d⁎⁎a

Lecz plotka po mieście już lata

Że boss opłacił im adwokata

Zaloguj się aby komentować

#tworczoscwlasna #poezja #wiersze

#zafirewallem


sumiaste tango


to nasze tango na czułe dłonie miękkie palce

od ust czerwieni po oczy miodem roziskrzone

pan mnie prowadzi a ja uwodzę w cienkiej halce

tors się napręża przytulam głowę pan pozwoli


że panu szepnę kilka słówek tak na wstępie

zanim się zacznie naszych zmysłów eskapada

miewam łaskotki niech więc pan się nie przelęknie

że się uśmiechnę trochę bardziej niż wypada


ha ha ha hi hi - ha ha hi hi - hi hi ha

nic nie poradzę pana wąs mnie gilga tak

nic nie poradzę że gilga mnie w momencie

kiedy ustami pan się zbliża właśnie tam


to nasze tango temperamentnie rozpędzone

na ust kardamon mechate kiwi dotyku flausz

pan się pochyla puls przyśpiesza a oddech płonie

raptem wśród piersi wybrzmiewa w tenor mniej więcej tak


pani pozwoli że jej w trakcie słówko szepnę

zanim się skończy wspólnych zmysłów galopada

miewam łaskotki niech się pani nie przelęknie

gdy się uśmiechnę trochę szerzej niż wypada


ha ha ha hi hi - ha ha hi hi - hi hi ha

nic nie poradzę pani wąs mnie gilga tak

nic nie poradzę że gilga mnie w momencie

kiedy ustami pani błądzi właśnie tam


.


dla szerszego uśmiechu - zdjęcie poglądowe (z netu)


https://static9.depositphotos.com/1000427/1075/i/450/depositphotos_10757161-stock-photo-freshwater-catfish.jpg

Zaloguj się aby komentować

#tworczoscwlasna #poezja #wiersze

#zafirewallem


Szkwał


gdzieś chyłkiem w zwilgłych jamach

tęskniący wyje pies

echo odbite w graniach

jedynie ono wie


ile się niesie skowyt

ile zakreśla wstęg

gdy podkulony ogon

gdy błądzi wzrok po kres


pomimo suszy chlapa

siąpi zaciąga rwie

opada szczęka w łapach

śliski kamienny krąg


myśl snuje się po dachach

wdrapuje byle gdzie

sznuruje nozdrza zapach

ognisty budzi gniew


ukryty w głów zanadrzu

niczym spod liścia szmer

wyzwoli się znienacka

na iskrę albo dwie


nie wątpi pies i sz-czeka

skulony ciąży łeb

gdy w miskach pełnych piekła

skwierczy za ściegiem ścieg


jaśnieje w skrzących gwiazdach

turmalinowy dach

pełni brzęcząca sakwa

złoci brokatem las


ten mieni się i znika

jak wszystko co znał węch

wiatr tkwi w przydrożnych mniszkach

szarpie ceglanym tłem


.


Obraz: Francisco Goya - "Dog"

0a0c74c5-f595-4865-a2d7-54f5ecbabc94

dla niezorientowanych. Turmalin ma barwę dachówek na hiszpańskiej prowincji. świetnie się komponuje zbielą wapna palonego, co można zobaczyć na obrazku poniżej. Do turmalinu koniecznie dobieramy psa. Może być czeski wyżeł.

36012835-99d4-4251-9eb5-0919e82a734c

Zaloguj się aby komentować

#tworczoscwlasna #poezja #wiersze

#zafirewallem


Dell'Arte


gdy przechadzała się po zgliszczach

noc była pełnią

adwentowa


fiolet kładł ciszę na to miasto

płyta za płytą kryły brzemię


żałobna niosła się melodia


kiedy żegnała się na pamięć

ostatni krzyżyk kreśląc myślą

szła płynnie w gęsty sen atrament


malarz malował ją wrzosowo

zdejmując z ramion ramoneskę

brał ją w objęcia

i zastygał


.


Obraz: "Cienka biała linia" - Autor: Sisey

807e6fce-5d14-4ac1-9a62-a6cfe8b1baca

Zaloguj się aby komentować

Mamy tegoroczny rekord upałów, więc chyba nadeszła pora.


Chciałbym Wam przedstawić wiersz, który nieskromnie uważam za swój opus magnum. Ma on potencjał "piosenkowy" z czego być może kiedyś skorzystam.


LATO CEBULAKA


Znowu jest upałów pora, słychać smród wentylatora

Od miesiaca wciąż pracuje, dzielnie powietrze świdruje

Lecz Grażyna, moja żona, ciągle chodzi upocona

Aż jej pot spod pachy kapie, gdy się po swej głowie drapie.


Mam już dość tego ukropu, ale nie chcą dać urlopu

O wyjeździe nie ma mowy, musi starczyć świat domowy

Zresztą jak wykupić wczasy, skoro wiecznie nie ma kasy?

U Chwilówek, Providenta, złotą kartę mam klienta.


Oto lato cebulaka - rzeka, piwo, chipsów paka

Mały remont w domu babki, czapka, skarpety i klapki

Wydatki na każdym kroku, wczasy raczej w przyszłym roku

Zamiast morskiego upału sprawię sobię tonę miału.


Ale o to w życiu chodzi, aby z losem się pogodzić

Lepiej znajdźmy rozwiązanie i ukróćmy użalanie

Bo pieniądze choć są miłe starczają tylko na chwile

Aby dobrze spędzić czas, potrzebuję tylko Was.


Skoro mamy biedny kraj stwórzmy sobie własny raj

Parę kropli alkoholu i ognisko w szczerym polu

Każdy mędrzec Ci to powie, luksus żyje w naszej głowie

Toteż zamiast Malediwa mnie wystarczy beczka piwa.


#wiersze #tworczoscwlasna #przesranetworzycjakcorytrevor

Zaloguj się aby komentować

#tworczoscwlasna #wiersze #poezja

#zafirewallem


dziecko. latarka. most


most latarka dziecko

które zgubiło się w gąszczu

most. latarka za pogubionym

błysk oczu na samo dno

i z powrotem wte i wewte

aż zakołyszą się w dole puste ramiona drzew


jakiś cień przemknie przez tory

zadudni pociąg

gdy spróbuję przełknąć

szynę w kręgosłupie

ktoś zaśmieje się głośniej

brzdęknie tłuczone szkło

w podziemiach

pijaną piosenkę zanuci wiatr:


spróbuj

spojrzeć z mostu

za latarką

w dno dna

gdzie kołysze się rzeka

w każdej myśli straceńca

gdy noc się pętli i pętli

blednie zupełnie księżyc

a oni tak przezroczyści

a oni jak zaklęci

w wieczny sen spadają

cegła

po cegle


skaczą rdzawi przez mgłę


.


Autor fotografii - Masao Yamamoto

8cfa03d6-be42-4f2b-b600-cd9688f4d558

@em-te Yes! Yes! Yes! Prawie zatańczyłam na kuchennym stole. Wiesz dobrze, ile to dla mnie znaczy! A wiersz, tak prawdziwy, jak tylko bolesne potrafi być samo życie. Tak, w dniu dziecka wracają do mnie takie migawki. Miejsce wydarzeń - Bielsko Biała, siódmy zmysł mnie na miejsce prowadził, tak, ten sam, którego nie chcę słuchać, niedowierzając własnej intuicji, a jednak nigdy mnie nie zawiodła. Nie zdążyłabym, gdybym wtedy miała choć chwilę zawahania. Nie pamiętam ciemniejszej nocy.

Zaloguj się aby komentować

#tworczoscwlasna #wiersze #poezja

#zafirewallem


ach jak pięknie jej nie ma -

zaszumiała rzeka i las rozmyty

z niepogodzenia

przesączyły się chmury zlewając w potop

dokąd jej bez nas dokąd?

próbowało prześwietlić cień chłopca mrowie

gdy pochylając głowę nad sztalugą

niesforna zdradziła go kropla

zarosiło się w powietrzu od mgieł

kątem czerń rozlała się smolna

zawrzało, zakipiało w samym sercu

poruszonej zieleni :

ach jak pięknie jej nie ma -

poniosło echo Kaskadami Rodła


.


"Ach jak pięknie cię nie ma " Autor obrazu - Sisey

c4ebcc9a-7042-4741-9e20-e1f77466d1f4

#tworczoscwlasna #wiersze #poezja

#zafirewallem


brąz jest w trzeciej puszce, nie pomyl, druga to żółty


mówisz i uśmiechasz się do mnie

gdy myślę: o ile łatwiej będzie teraz

sięgnąć po róż w kolejnym śnie

pobiec po napisach wzrok wytężyć

zanim się całość znów spróbuje rozmyć

zbyt intensywnie


bo przecież kochamy się

wśród zapachów farb i lakierów


to bardzo ciekawe


wędrować za fakturą

nie używać pędzla

malować palcami


to na nich się skupiasz

dając mi wskazówki

jak mam je ułożyć

by wydobyć więcej


niesyta zupełnie nie umiem spamiętać

tyle tych zagłębień

przeszkadza mi kaptur

więc łypię spod niego

jak kot świecącymi oczami


napierasz coraz mocniej

odchylasz do tyłu

używając perłowej

kładziesz palec na ustach


karmisz mnie

dotykiem

uczysz odbierać kształty


.


zdjęcie własne

964f0c6e-9a37-442a-be99-d84927e1b80f

@SunSenMeo Fakt, nie są tu w najlepszej kondycji, ale na brak włosów nigdy nie narzekałam, co nie znaczy, że nie zmienia się to wraz z wiekiem, oczywiście zdarzało mi się w przypływie emocji ściąć na zapałkę. Nie wiem skąd kojarzysz, kombinuj : )

d2deebdd-d2f6-42b7-af06-2413af134bee

Zaloguj się aby komentować

#tworczoscwlasna #wiersze #poezja

#zafirewallem


wahadła i odpryski


o ucieczkach dowiesz się

z migawek zapisanych w odłamkach luster

nie inaczej

szybkie przemknięcie z przechyloną w bok głową

byle nie dostrzec zwątpień i zatarć kątem wyłapującego szczegóły oka

a jeśli nawet to najmniej z możliwych


tuż za progiem

kolejna z prób by odbiec od trzasku odwzorowywanych matryc

wytrawianie utrwalonych ścieżek. przerywanie do polan i pasm

codzienne wypalanie. do - płata. do różnic.

z podobieństw tak trudno wyłuskać własne połacie i kroki

pozornie wszystko wydaje się możliwe -

kiedy w promieniu drogi sączy się światło

wystarcza odwagi do odgałęzień


stopy nieruchomieją w zaułku

zanim mrok rozpali wyobraźnię wydobędzie każde z załamań

wytrwała igła posłusznie przeniesie kontur rysę

ścieg za ściegiem przeszyje grzbiet

lawa wrażona podskórnie zastygnie w sny zamotane w kłębek


gdzieś pomiędzy kolejnymi stacjami pyłu

koronki słów wzniesionych jak kurz

pleć się pleć wrzeciono byle do świtu i następnych utkań

z gwoździ i otarć

o drzwi palce przedsionki


(...)


o ilości kołatań dowiesz się z utknięć

nie przecieraj matowych szkiełek

przejścia przez próg złożone są

z zamgleń


Fotografia ze strony https://mrwallpaper.com

7ca9ae56-a0df-4f3d-bb1d-016761ce3c99

Zaloguj się aby komentować

#tworczoscwlasna #wiersze #poezja

#zafirewallem


jest taka chwila że w rąk testament

wpada ostatnia skarga ze skarg

wszystko się staje nieopisane

słowa za małe by oddać żal


z utkań szelestu mgły na wietrze

z otarć i skropleń po szum tła

drżenie się składa w ciszy esencję

dłonie zbyt słabe by unieść dzban


jest taki moment że rąk trzęsienie

rozsiewa popiół w kącikach ust

wszystko się staje niedowierzeniem

wrzask nie ma siły by przejść przez próg


z objęć i ujęć obezwładnień

wrzenie przejmuje szorstkość traw

po krople rosy szmer i tratwę

nie ma ratunku dla końca gam


gdzieś poza ciszą nieba sklepieniem

jest taki woal co skrywa dal

za granic dźwiękiem takie wytchnienie

co gładzi troskę i każdy strach


z fazy na fazę księżyc blednie

pękaty garnie tuli garb

grudnieje ziemia w dzwonny szkielet

kamień o kamień zagłusza trzask


w sercach i źródle tkwi taki werbel

co rytm ostatni nadaje drżeń

z mgły i powietrza gubi się haustem

w leśnych poszyciach jak ptasi trel


*


Malarstwo - Richard Whadcock

7a4a3056-30b0-43ea-8579-b6fc2559266e

@splash545 Dyg, dyg, kłaniam się wdzięczna za czytanie i ślad, nawet nie wiesz, jak cieszą Twoje słowa, biorę wszystkie.

Zaloguj się aby komentować

#tworczoscwlasna #wiersze #poezja

#zafirewallem


być może właśnie tak wygląda


pora deszczowa

kiedy się wchodzi

jak pod parasol

w leśne poszycie

w sen z mchu paproci

gdy nikt nie widzi

czeka się jeszcze

tak jak w przedsionku

na żywioł nieba

by się upewnić

w ciszy bez końca

w miejscu i czasie


może tak właśnie

w mgłę się przechodzi

skroploną porą

koronką utkań

kiedy za szybą

ślad się zostawia ostatni

oddech


.


Autor obrazu: Sisey - "Piąta pora roku"

887fc0e9-68c2-46e0-8547-de3e2667e4f6

@splash545 Dziękuję pięknie Splash, miło czytać, i wiedzieć, że ktoś czeka i wygląda. Pozdrowienia i moc uścisków serdecznych.

Zaloguj się aby komentować

Stoi na d⁎⁎ie lokomotywa,

Ciężka, ogromna i spucha z niej spływa:

Spucha jak oliwa.

Stoi i sapie, dyszy i dmucha,

Spucha z rozgrzanego jej brzucha bucha:

Spuch - jak gorąco!

Uch - jak gorąco!

Puff - jak gorąco!

Uff - jak gorąco!

Już ledwo sapie, już ledwo zipie,

A jeszcze palacz spuche w nią sypie!


#wiersze

Zaloguj się aby komentować

Dawno nic nie wrzucałem


ZUZA


Przy stoliczku obok szosy siedzi mała Zuza

Oferując okazyjnie świeżego arbuza

Zuza choć jest małym dzieckiem wroga ma wielkiego

Wróg w postaci jest urzędu - i to skarbowego


Bowiem nie jest tajemnicą, że handel wspomniany

Nie jest nawet w małym stopniu opodatkowany

Każdy grosik zarobiony trafia do kieszeni

Żadna groźba urzędnika tego nie odmieni


Dnia pewnego pod straganik auto podjechało

A z środka kilku urzędasów wyleciało

Choć kulały zezwolenia i inne papiery

Bardzo szybko wzięli stamtąd cztery swe litery


Jak się bowiem okazało dziecko uzdolnione

Wnuczką jest nie byle kogo – Dona Corleone

Zuza ze swym straganikiem nie musi się chować

W biały dzień bez działalności wciąż może handlować


#zafirewallem #wiersze #tworczoscwlasna #przesranetworzycjakcorytrevor

Zaloguj się aby komentować