Rzymski fresk ukazujący parę tańczących centaurów. Obiekt datowany na I wiek n.e.; odkryto w Stabiach. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Zachowany fragment ściany z Pompejów, na której widnieje enigmatyczny wyryty przekaz. Czytamy: „Jeśli kiedykolwiek miałeś okazję zauważyć, z jakim talentem młody Sepumius gra w węża, niezależnie od tego, czy jesteś widzem teatru, czy też pasjonujesz się końmi, obyś zawsze utrzymywał szalki wagi w równowadze, gdziekolwiek jesteś”..
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Panorama Pompejów z murów obronnych. Pompeje (Pompeii), nazywane także Pompeja, uważane były za jedno z najatrakcyjniejszych miast starożytnego Rzymu. Budowle wznoszone były z harmonią i pięknem.
Jednak dnia 24 października 79 roku n.e. Pompeje spotkała tragedia. Wybuch wielkiego wulkanu, Wezuwiusza spowodował ogromne zniszczenia w mieście. Na szczęście popiół wulkaniczny, który zasypał Pompeje doskonale zakonserwował budowle i przedmioty, co pozwala nam poznać wygląd rzymskiego miasta i życie jego mieszkańców. Oprócz Pompejów zniszczone zostały miasta: Stabie i Herkulanum.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzeźba rzymska ukazująca Aleksandra Wielkiego lub innego helleńskiego władcę
Rzeźba rzymska ukazująca Aleksandra Wielkiego lub innego helleńskiego władcę. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Ekspansja Rzymu w II wieku p.n.e. na wschodnie tereny Morza Śródziemnego wywołała olbrzymie zainteresowanie Rzymian imperium macedońskim i powstałymi po jego rozpadzie wielkimi monarchiami. Wyższe warstwy społeczne interesowały się zwłaszcza postacią Aleksandra Wielkiego, którego wciąż znajdujemy liczne wizerunki.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Ulica rzymska w Pompejach, z wciąż świetnie zachowanymi kamieniami brukowanymi. Konstrukcja dróg rzymskich była prawdziwym arcydziełem inżynierii Rzymian. Technika budowania dróg została przejęta od Etrusków i początkowo dokładnie naśladowana. Z czasem dopiero zaczęto przyjmować nowe technologie.
Pierwszą warstwą stanowił piasek, który ubijano i profilowano. Na tak przygotowanym podłożu układano 1 lub 2 warstwy płaskich kamieni, zalewano je zaprawą cementową lub zamulona gliną. Zamiast zaprawy stosowano też popioły wulkaniczne (pucolana). Tak powstawała dolna warstwa drogi, statumen, mająca grubości 20-30 cm, dochodzącą niekiedy do 0,5 m. Statumen obramowywano krawężnikami o ciężarze od 10, 15 kg do 50 kg, miało to na celu wzmocnienie brzegów drogi. Kolejna warstwa zwana rudus lub ruderatio grubości 20-30 cm składała się z kruszonego piaskowca, tłuczonej cegły lub tłucznia kamiennego. Ubijano je starannie okutymi ubijakami z drewna. Zalewano to wszystko zaprawą o stosunku cegły tłuczonej i wapnia – 3:1.
Następnie rozpoczynano kładzenie podbudowy, której pierwszą warstwą był nucleus, to jest cement z drobnymi odłamkami kamiennymi, żużlem, glinka i piaskiem. Całość tworzyła warstwę nieprzepuszczającego wody, szczelnego betonu drobnoziarnistego. Orientacyjny skład tej półmetrowej warstwy wynosił 3 części maczki ceglanej i 2 części wapnia.
Warstwę górna, summum dorsum, stanowiły żwiry o uziarnieniu do 6 cm zwane gloren strata albo wieloboczne płytki kamienne, silicea strata.
Sprofilowaną i starannie wyrównana nawierzchnię, parimentum, układano z płyt kamiennych grubości 5 cm o spadku 1:60 i powierzchni od 30 do 100 cm.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Fragment rzymskiego fresku z czarnymi napisami. Malunek znaleziono na lewej ścianie korytarza prowadzącego na ludus gladiatorius. Jak się okazuje tekst miał przyjemną treść: „Popidiuszowi Rufusowi, niezrównanemu organizatorowi igrzysk gladiatorów, obrońcom kolonistów, z najlepszymi życzeniami”. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Castellum Aquae w Pompejach był dystrybutorem wody, który dostarczał wodę na całe miasto. Budynek znajdował się w najwyższym punkcie Pompejów (42 metry) i był połączony z akweduktem Serino.
W cysternie znajdował się okrągły basen, obsługiwany przez rurociąg znajdujący się od strony północnej i wyposażony w system bram i tam, które odpowiednio regulowały dystrybucję wody.
Budowla uległa uszkodzeniu w 62 roku n.e. i prawdopodobnie nie była już wykorzystywana w czasie wybuchu Wezuwiusza w 79 roku n.e.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Ilekroć spoglądam na ruiny starożytnego Rzymu, zastanawiam się: jak można było dopuścić, by te wspaniałe budowle przepadły? Dlaczego nie dotrwały do naszych czasów? Jaka szkoda, że nie można ich dziś zobaczyć…
Kiedy myślimy o upadku i rujnacji Rzymu, nasze rozważania kierujemy w stronę barbarzyńców, wyludnienia miasta, systematycznego wyburzania starych budowli i wykorzystywania materiału rozbiórkowego do budowy nowego Rzymu – najpierw średniowiecznego, a potem nowożytnego. Myślimy o paradoksie renesansu, kiedy to zachłysnąwszy się pięknem starożytnego Rzymu, ludzie postanowili rozebrać jego pozostałości (jak w przypadku Forum Romanum).
Dziś chciałbym Wam zwrócić uwagę na coś zupełnie innego: w rzeczywistości powolny upadek Rzymu zaczął się jeszcze na długo przed rokiem 476 n.e. – datą detronizacji ostatniego cesarza Cesarstwa Zachodniego, będącą zarazem umownym końcem starożytnego świata.
Przyjrzyjmy się Rzymowi w okresie świetności. Począwszy od czasów Augusta, kolejni cesarze ozdabiali stolicę państwa nowymi, coraz bardziej monumentalnymi obiektami – pałacami, forami, świątyniami, bazylikami, portykami, łukami triumfalnymi, łaźniami, akweduktami itd. Na obrzeżach miasta wyrastały coraz piękniejsze zespoły pałacowo-parkowe należące do cesarzy, ale także do najbogatszym nobilów. Państwo było bogate, więc mogło sobie pozwolić na wielkie inwestycje.
Jednak jak już wspomniałem w moim poprzednim wpisie, wielkie budowle wymagały sporo sił i pieniędzy na ich utrzymanie i regularne remonty. Witruwiusz nadmienił, że określając wartość budynku, od jego wartości początkowej należy odjąć 1/80 część za każdy rok od jego budowy. To doskonała ilustracja problemu: wspaniałe cesarskie budowle nie były wieczne. Podobnie jak wszystko co nas otacza, starzały się i niszczały, wymagając nieustannych remontów. Stąd mniej więcej w cyklach co 50 – 100 lat każda wielka budowla musiała być poddana gruntownemu remontowi, aby dalej mogła pełnić swe funkcje.
Tak długo dopóki Imperium było bajecznie bogate, cesarze i władze miasta były w stanie finansować coraz to nowe inwestycje i ponosić koszty remontu wcześniejszych budowli. Ale w pewnym momencie ta sprawna maszyna się zacięła i nastąpiło to jeszcze na długo przed upadkiem cesarstwa. Jeszcze na początku III wieku naszej ery, za panowania dynastii Sewerów Rzym wydawał się u szczytu potęgi, choć wojny z Germanami na Północy zaczęły drenować cesarski skarbiec. To wtedy powstały monumentalne Termy Karakalli. Jednak w czwartej dekadzie państwo ogarnął kryzys polityczny zwany „kryzysem trzeciego wieku” – na pół wieku Rzym stoczył się w odmęty wojen domowych, kiedy to wojsko lub pretorianie co chwila obwoływali nowego cesarza, który prędko kończył swe panowanie – zazwyczaj w dramatycznych okolicznościach. Ta przerwa w miejskim cyklu inwestycyjnym Rzymu nie dała o sobie znać od razu, na jej skutki trzeba było poczekać kilkadziesiąt lat. Aż do czasów Dioklecjana, w Rzymie praktycznie nie powstawały nowe budowle, a krótkotrwali władcy mieli ważniejsze rzeczy na głowie niż remontowanie wiekowej monumentalnej zabudowy stolicy. Symptomatyczne jest, że właśnie w tym czasie najistotniejszą inwestycją budowlaną w Rzymie były Mury Aureliańskie. Nawet później, gdy pod koniec III wieku kryzys udało się opanować, finanse państwa podupadły na tyle, że niewiele budowano, a z remontami zwlekano, na ile to możliwe. Czas powiedzieć to wprost: Rzym nie był wtedy już tak olśniewającym miastem jak kiedyś.
Gdyby ktoś przespacerował się śródmieściem Rzymu na początku IV wieku n.e., zobaczyłby osmolone zgliszcza Forum Cezara, spaloną świątynię Wenus i Romy, zaniedbane budynki publiczne i prywatne. Ponieważ cesarze rzadko zaglądali do Rzymu, wielkie cesarskie rezydencje również musiały wyglądać na nieco opuszczone. Prawdopodobnie obrzeżne dzielnice stolicy wyglądały jeszcze gorzej.
Panowanie Maksencjusza i Konstantyna Wielkiego na początku IV wieku n.e. stanowiło ostatni akord architektonicznej wielkości Rzymu. Wtedy podjęto trud wzniesienia nowych kolosalnych budowli: łaźni (znanych dzisiaj jako Termy Konstantyna – niestety nie dotrwały do naszych czasów) i wręcz gargantuicznych rozmiarów bazyliki między Forum Romanum i Koloseum, a później także wielkich kościołów chrześcijańskich. Lecz przede wszystkim wydaje się, że właśnie za panowania tych cesarzy po raz ostatni podjęto wysiłek, by przywrócić Rzymowi dawną świetność. Zachowane źródła sugerują, że stare, popadające w ruinę budowle cesarskiego Rzymu odnowiono, by znów olśniewały przybyszów. Równocześnie jednak badania porównawcze z innymi miastami Imperium (zwłaszcza z Ostią) sugerują, że wspomniany program renowacji objął najprawdopodobniej jedynie ścisłe centrum miasta. Obrzeża niestety popadały w coraz większą ruinę, a domy były opuszczane. Konstantyn i Maksencjusz nie byli w stanie odnowić całego Rzymu, a jedynie najważniejsze jego zabytki. Prawdy nie dało się ukryć: coraz bardziej pozbawiony swego politycznego znaczenia i gospodarczej siły Rzym popadał nieuchronnie w ruinę. W źródłach z pierwszej połowy IV wieku pojawiają się wzmianki np. o walących się bramach albo o łaźniach wyłączanych z eksploatacji z powodu zagrożenia zawaleniem.
Ciekawym dowodem sytuacji miasta w IV wieku n.e. jest cesarskie ustawodawstwo, w którym pojawiają się przepisy wprost zakazujące rozbierania starych budowli i ograniczające budowanie nowych, jak również zabraniające zdejmowania dekoracji ze starych budynków. Te same przepisy zachęcały do przywracanie świetności dawnym budowlom. Ponawiane w kolejnych dekadach IV wieku legislacyjne inicjatywy najprawdopodobniej przynosiły słaby skutek. Najwyraźniej stare budowle coraz częściej służyły po prostu za źródło taniego materiału budowlanego. Lecz czy legislacja cesarska mogła być skuteczna, jeżeli sama władza dawała zły przykład? Przecież łuk Konstantyna zbudowano z materiałów „recyklingowanych”, a naprawy mostu Cestiusza latach 70-tych IV wieku dokonano posługując się trawertynem wydobytym z Teatru Marcellusa… Choć niewiele pomogły, przepisy te pokazują, że sami starożytni byli świadomi powolnego upadku Wiecznego Miasta i przynajmniej na papierze próbowali podejmować środki zapobiegające dalszemu jego rozkładowi.
Wiemy, że w 357 roku cesarz Konstancjusz II odwiedził Rzym i był pod wrażeniem jego zabudowy. Ale inne źródła powstałe zaledwie kilka lat po jego wizycie sugerują, że miasto było bardzo zapuszczone, a brak troski o budowle publiczne rzucał się w oczy.
Kiedy więc na początku V wieku naszej ery barbarzyńcy po raz pierwszy stanęli u bram Rzymu, nie było to już miasto, jakie sobie wyobrażamy u szczytu jego świetności. Przeciwnie – było już pozbawione znaczenia politycznego, gospodarczego i militarnego. Miasto mocno podupadłe, szczycące się wspaniałą historią i niezwykłymi pomnikami, jednak już wtedy pomniki te obracał się w ruinę. Rzym zamienił się w wielkie muzeum pod gołym niebem. ROMA była jak starzejąca się księżna ograbiona ze swych włości – żyjąca przeszłością i skrywająca swój nędzny stan pod szatami bogatymi, lecz rozpadającymi się ze starości.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
@imperiumromanum byłem pierwszy raz w Rzymie pod koniec ubiegłego roku. Polecieliśmy z parą młodą na sesje. O ile ścisłe centrum potrafi zachwycić (mimo wszechobecnych remontów), tak dalsze dzielnice to po prostu syf.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W środkowej Italii natrafiono na wykonane z brązu uszy
W środkowej Italii, niedaleko wsi San Casciano dei Bagni odkryto nietypowe znaleziska na terenie byłego etruskiego basenu zasilanego gorącymi źródłami. Wśród odkrytych artefaktów są wykonane z brązu uszy, które antyczni Rzymianie wrzucali – jak twierdzą badacze – aby poprosić bogów o wysłuchanie ich błagań. Wśród znalezisk są także rzeźby ukazujące części ciała, np. fallusa, łono, piersi, nogę czy ramię.
Na miejscu natrafiono także na liczne pozostałości po fontannach, statuach, ołtarzach i innych, które dedykowano Apollo, Izydzie czy bogini Fortuna Primigenia.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/