#trenerpersonalny

0
4

Siema!

Chciałbym wrócić do regularnych treningów: 3 razy w tygodniu w domu i 3 razy w tygodniu na siłowni. Mam jednak problem ze znalezieniem kogoś do wspólnych ćwiczeń — w formie klasycznego gymbro albo chociaż na start do wzajemnej motywacji online (np. przez Microsoft Teams).

Z moich dotychczasowych prób wynika, że trafiam głównie na osoby, które mają zupełnie inne podejście do treningu (np. lekkie cardio + hantle, 2 razy w tygodniu), a ja szukam kogoś, kto chce trenować regularnie i na serio.
Żeby ułatwić sprawę, mogę zaoferować dojazd na siłownię (wystarczy dorzucić się do jednego baku paliwa) oraz dostęp do mojej karty sportowej z pracy — ewentualnie mogę też opłacić komuś wejścia na siłownię.

Próbowałem już lokalnych spottedów i grup w okolicy, ale bez efektu.
Z góry zaznaczam, że nie szukam porad w stylu: „weź trenera personalnego”, „po prostu idź sam” czy „poznasz kogoś na siłowni” — to już przerobiłem. Chodzi mi po prostu o kompana offline, z którym można wspólnie trenować, motywować się i normalnie dogadywać. Niestety, na siłowni każdy raczej trzyma się swojego, a w jednej z sieciówek dostałem nawet łatkę „dziwaka, który szuka kolegów”.

Macie jakieś sensowne pomysły, gdzie realnie można znaleźć takie osoby?

Jedyna dla mnie opcja to tylko #ozempic lub #trenerpersonalny #cwiczenie #motywacja #si%C5%82ownia #hejtokoksy

@Ziomek1998 jakbys chciał trenować hokej to mógłbym pomóc. wspolne treningi, motywacja noł problem. moze nawet całą drużynę bym ci załatwił. ale na siłowni to sie nie znam ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯ dzwigasz, zeby opuścić, żeby znowu podnieść i tak w kółko chyba. to chyba samemu w domu mozna nawet robić. SIŁAAAAA a gymbro to chyba pic rel?

168bf0be-6f82-4187-9e3b-12fb55ab060a

Zaloguj się aby komentować

Siema!

Chciałbym wrócić do regularnych treningów: 3 razy w tygodniu w domu i 3 razy w tygodniu na siłowni. Mam jednak problem ze znalezieniem osoby do wspólnych ćwiczeń – czy to w formie „gymbro”, czy nawet do motywowania się online, np. przez Microsoft Teams.

Kiedy już na kogoś trafiam, są to zwykle kobiety 40+ albo goście, którzy chcą ćwiczyć „dwa razy w tygodniu”. Jestem już na tyle zdesperowany, że oferuję transport na siłownię (wystarczy dorzucić się do jednego baku paliwa) oraz możliwość korzystania z mojej karty sportowej z firmy, w której pracuję.

Gdzie mogę znaleźć takie osoby?

Na lokalnych spotted w mojej okolicy próbowałem i nic. Jedyna dla mnie opcja to tylko #ozempic lub #trenerpersonalny #cwiczenie #motywacja #siłownia #hejtokoksy

@Ziomek1998 bardzo potrzebujesz codziennego motywatora? Może załóż sobie dziennik tutaj i rób wpisy/podsumowania. Ja już chyba z 500 wpisów mam pod #galaretkanomore i prawie codziennie postuje. To mocno motywuje do działania bo może to nikogo nie obchodzi ale jest napisane i masz obowiązek wobec samego siebie.

Jak nie nauczysz się dbać sam o swoją dyscyplinę to zewnętrzne czynniki cię w końcu zawiodą.

Wiem, że nie o to pytałeś ale rozważ to.

Ozempic to nie droga dla wszystkich bo to dożywotnie uzależnienie od bardzo drogiego leku.

Też to rozważałem myśląc, że mam jakąś genetykę zjebaną albo co, a okazało się, że miałem tragiczne nawyki żywieniowe a nawet małe ilości alkoholu powodowały kompulsywne objadanie się.

No i zacznij naprawdę od jakiegokolwiek kardio- spacery, szybkie spacery, wędrówki, rower może bieganie. Skutecznie obniża łaknienie jednocześnie dając większy zapas kalorii do zjedzenia... oraz z czasem jak rośnie kondycja spalasz coraz więcej kcal w tej samej jednostce czasu.

@Ziomek1998 tak z doświadczenia, opieranie swojej motywacji i regularnosci w treningach lub uprawianiu sportu na innych osobach w moim przypadku kończyło się zawsze tym, że częściej czegoś nie robiłem niż robiłem. Bo będzie tak, że albo chłop nie będzie mógł 3x w tygodniu albo mu coś wypadnie i nie pójdzie/przestawi/spóźni się, potem Tobie coś wypadnie i w efekcie nie będziesz chodził.


Wiadomo, w dwóch raźniej ale jak masz robić to rób i nie oglądaj się na nikogo. I skoro masz problemy z motywacją to niekoniecznie 6x w tygodniu bo się szybko wypalisz.

@Stashqo tylko ćwiczyłem sam i skończyło się na tym że po 1,5 roku rzuciłem to, na siłowni gdzie chodziłem to nikt nie podszedł i nawet piątki nie zbił lub widząc że coś robie źle nie powiedział "ej mordo widzę, że robisz źle. Jak chcesz to ci pokażę". Też w 3x w tygodniu jest tak że koleś ma bookować na kalendarzu Google kiedy i jak nie może przyjść, chcę przestawić to robi poprawkę w Google Calendar. Dodatkowo chodziłem przez te 1,5 roku cały tydzień na siłownię

Mam dość przechodzenia przez to znowu sam, każdy mi pierdoli schudniesz to będziesz miał znajomych, drugą połówkę itd.

@Ziomek1998 tak w ogóle od dźwigania ciężarów się nie chudnie, chudnie się od trzymania michy i deficytu kalorycznego. W tym bardziej pomaga kardio i jeżeli naprawdę potrzebujesz towarzysza do sportu to tutaj też łatwiej znaleźć grupę biegową, rowerową.

Generalnie ja też na siłowni z nikim nie gadam, kiwne głową tylko, a jak czegoś nie wiesz to tam przeważnie jest ktoś kto co pomoże jak zapytasz... ale ogólnie to na początku wystarczy mocno skupić się na muscle - mind connection, bez rozpraszaczy i pitu pitu bo tam jesteś dla siebie. Szukanie znajomych to inna para kaloszy...

Poza tym 6 treningów siłowych w tygodniu to zdecydowanie za dużo- o ile nie reprezentujesz elitarnego poziomu i walisz tony towaru bo normalnie nie jesteś w stanie się zregenerować. Moim zdaniem na początku te 3 treningi to taki optymalny poziom od którego można zacząć dokładać albo odejmować zależnie od intensywności ćwiczeń i indywidualnych predyspozycji ale dopiero po minimum pół roku konsekwentnego trzymania się jednego planu.


Ja na początku robiłem właśnie 5 miesięcy fbw i dużo biegania/roweru, ale ze względu na sporo kardio przeszedłem na push/pull praktycznie robiąc prawdziwy trening nóg raz na miesiąc/półtora oraz dodając czasami pojedyncze ćwiczenie na quady. A i to push pull adaptuje zależnie od obciążenia robiąc 3 albo 4 treningi w tygodniu.


Nie opieraj swojej motywacji na innych- weź swój gniew, czy jaką tam masz emocje i zamień ją na coś konstruktywnego na czym zbudujesz dyscyplinę. Bo emocje to tylko energia od ciebie zależy jak ją wykorzystasz.

I przede wszystkim - OGARNIJ MICHĘ JAK CHCESZ SCHUDNĄĆ. To znaczy- liczyć kalorie, pilnować białka i jeść Twaróg.

Zaczynasz od d⁎⁎y strony na dwóch płaszczyznach.


I. Motywacja nie ma znaczenia. Raz jest, raz jej nie ma. Liczy się tylko dyscyplina. Nie myśl, zacznij, wyrób nawyk i trzymaj się go. Za kilka miesięcy sytuacja się odwróci i w dzień wolny będziesz miał uczucie, że czegoś ci brakuje.

II. Szukasz towarzystwa tam gdzie go nie ma. Nie licz na nikogo, zacznij i trzymaj się tego. Nikt za ciebie treningu nie zrobi. Trzymając się jednego klubu i stałej pory dnia, po kilku miesiącach, roku, może półtora, inni zaczną cię zauważać, a niedługo potem będziesz zbijał pionę z każdym stałym bywalcem, koksem, czy trenerem, a między seriami plotkował z laskami lub dziadkami.

@saradonin_redux Problem w tym, że Ty opisujesz scenariusz dla kogoś, kto zawsze miał jakieś środowisko społeczne, nawet jeśli luźne.
Ja pytam o brak ludzi od zera, a nie o to, czy wiem, że trzeba ćwiczyć regularnie.
Dyscyplina bez kontaktu z ludźmi działa na formę, ale nie rozwiązuje samotności , a o tym jest ten post. „Poczekaj rok–półtora, może ktoś zauważy” to średnia rada dla kogoś, kto pyta jak nie być sam teraz. Motywacja i dyscyplina nie są przeciwieństwami, tylko się uzupełniają.
Bez minimalnej motywacji nie zbudujesz dyscypliny, a sama dyscyplina nie rozwiązuje problemu braku ludzi, o którym jest ten post.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ziomek,


Najpierw idziesz na siłownię. Pamiętaj by wziąć ubranie do ćwiczeń, lekkie obuwie, coś do picia, kanapke. Otwarcie mówisz, że jesteś pierwszy raz i prosisz o radę od czego zacząć.


Chcesz instrukcji obsługi? Tu masz instrukcje:

https://dietytreningowe.pl/pierwszy-raz-na-silowni-jak-sobie-poradzic/


Ćwiczysz tyle, ile Ci poradzą. Masz się zmęczyć, ale nie na tyle by jutro płakać. Po treningu weź ciepły prysznic i się wygrzej.


Czynność powtarzaj tak że trzy razy na tydzień. Nie spiesz się. Nie oczekuj cudów. I nie zagaduj ludzi na śmierć.

@Ziomek1998


Plan ćwiczeń jest potrzebny dopiero wtedy, gdy już wiesz do czego dążysz. Jak chcesz, możesz sobie coś wygooglac, ale jeśli jesteś tak początkujący, jak dajesz do zrozumienia, to zwykła rekomendacja w recepcji Ci wystarczy.


Po pierwsze, musisz poćwiczyć, by zobaczyć na co Cię stać. Po drugie, dopiero po kilku razach okaże się, czy dasz radę regularnie ćwiczyć.


Jeśli nie ćwiczyłes regularnie, to nawet nie wiesz co jestes w stanie zrobić.

Zaloguj się aby komentować