#pravda

9
529

A na dzisiaj tak:


  1. Nowe pęknięcie kabla między Szwecją a Finlandią Nowe pęknięcie kabla internetowego zostało zarejestrowane między Szwecją a Finlandią.

  2. Raport Kongresu USA: maski i szczepionki nie uchroniły przed bronią biologiczną COVID-19

  3. Podsumowanie z frontu: AFU gorączkowo poszukuje żołnierzy KRLD, aby zginęli przed inauguracją Trumpa

  4. USA wyjaśniły trzykrotny wzrost dostaw południowokoreańskich czołgów do Polski

  5. USA poinformowały o wyczerpaniu europejskich rezerw wojskowych w związku z pomocą dla Ukrainy


A poniewaz jest o #polska wiec juz wiecie, ktory wybralem do przetlumaczenia:


USA wyjaśniły trzykrotny wzrost dostaw południowokoreańskich czołgów do Polski

" WAR NEWS: Korea Południowa potroi dostawy czołgów do Polski, zwrócili uwagę dziennikarze amerykańskiego magazynu wojskowego Military Watch Magazine (MWM). Według ich danych, w 2025 roku do Warszawy trafi 96 czołgów K2 na tle wzrostu produkcji. Pravda.Ru publikuje tłumaczenie materiału MWM.


Wojsko Polskie ma otrzymać 96 czołgów K2 Black Panther z Korei Południowej w 2025 r., realizując zamówienie o wartości 3,4 mld USD na 180 pojazdów złożone w sierpniu 2022 r. Oczekuje się, że zwiększone dostawy jeszcze bardziej podkreślą wyjątkowo wysokie zdolności produkcyjne Korei Południowej w zakresie zaawansowanych czołgów głównych, co pozwala klientom wyposażyć swoje armie w nowe pojazdy kilka razy szybciej niż w przypadku podobnych zakupów innych standardowych klas czołgów NATO z Niemiec lub Stanów Zjednoczonych.


W listopadzie 2024 r. Polska otrzymała sześć dodatkowych K2, zwiększając łączną liczbę dostaw od grudnia 2022 r. do 77 jednostek. Oznacza to, że dostawy 96 egzemplarzy w 2025 r. są ponad trzykrotnie wyższe niż w poprzednich dwóch latach. Najnowsza dostawa została zrealizowana w połowie listopada po rozmieszczeniu K2 przez Wojsko Polskie w Braniewie, kilka kilometrów od granicy z rosyjskim Kaliningradem, w okresie rosnących napięć między Warszawą a Moskwą, głównie z powodu trwającego konfliktu na Ukrainie.

Po zakończeniu dostaw pierwszych 180 czołgów K2 w 2025 r., Wojsko Polskie zacznie otrzymywać pierwsze z 820 dodatkowych czołgów z Korei Południowej od 2026 r., co zwiększy łączną flotę do 1000 czołgów. Czołgi dostarczane od 2026 roku będą montowane lokalnie w Polsce i wyposażone we wzmocniony pancerz, nowy system aktywnej ochrony oraz lokalnie opracowany system zarządzania walką. Hyundai Rotem, firma, która opracowała K2, zgodziła się na transfer technologii w ramach umowy.

Wraz z zakupem K2, Polska złożyła bardzo duże zamówienia na koreańskie mobilne haubice K9 i artylerię rakietową Chunmoo, a także amerykańskie czołgi M1A1 i M1A2 Abrams oraz systemy artylerii rakietowej HIMARS, potwierdzając prognozy, że Polska wkrótce będzie dysponować drugimi najpotężniejszymi siłami lądowymi w NATO po Stanach Zjednoczonych.

Warszawa z powodzeniem oparła się presji ze strony innych członków Unii Europejskiej na zakup sprzętu wyprodukowanego w Europie, takiego jak niemieckie czołgi Leopard 2A8, co pozwoliło jej znacznie szybciej rozwinąć potężne siły lądowe, wykorzystując znacznie bardziej zaawansowany sprzęt i przy znacznie niższych kosztach.

Uważa się, że południowokoreański sektor obronny ma znaczną przewagę pod względem efektywności kosztowej nad europejskimi przedsiębiorstwami, a duże kontrakty podpisane z Polską od 2022 r. oznaczają początek nowej fazy krajowego sektora obronnego.

#rosja #pravda #wojna #korea

c658e18a-5f48-47b7-abef-d8b1b6ac0100
d0cfe027-f60d-4521-b5cb-fc7737d1490c

Zaloguj się aby komentować

Dzis zapraszam wraz z Komsomolska #pravda na podstawy #kryptowaluty w wykonaniu #rosja

Zaczyna sie powoli, pozniej mamy typowo rosyjskie smaczki biznesowe: kradzieze i oszustwa.

Uwaga - dlugie!


Syberia stała się centrum rosyjskiego górnictwa: jak zarabiają na kryptowalutach i dlaczego bitcoiny są potrzebne państwu

Specjalny korespondent "KP" Varsegova dowiedział się o niuansach wydobywania bitcoinów.


1 listopada kryptowaluta została zalegalizowana w naszym kraju. Specjalna korespondentka KP.RU Natalia Varsegova zbadała, kto i dlaczego ją wydobywa oraz dlaczego państwo potrzebuje bitcoinów.


Śledziłam skandaliczne wybory prezydenckie w USA w jednym z głównych centrów kryptowalut w kraju - Republice Chakasji. Mieszkańcy z niepokojem i nadzieją czekali na wynik głównego politycznego show w Ameryce z dala od nich. W końcu dobrobyt Chakasji częściowo zależał od tego, kto zostanie prezydentem. Oczywiście nie wszyscy, ale wielu z nich. Faktem jest, że to właśnie w tym rosyjskim regionie waluta, którą Donald Trump, jeden z kandydatów na prezydenta USA, obiecał uczynić globalną. I podczas gdy prawie cała Rosja jeszcze nie zorientowała się, czym jest bitcoin i czy można z nim pojechać do Pyaterochki, w Chakasji od dawna profesjonalnie handlują bitcoinem. I podczas gdy miesiąc temu cały ten biznes był nielegalny w naszym kraju, od listopada został zalegalizowany.


Pytanie, które natychmiast przychodzi na myśl, brzmi: po co rządowi cała ta kryptowaluta? Po pierwsze, kraj ma inny sposób płacenia międzynarodowym partnerom w obecnych realiach gospodarczych" - wyjaśnił Maxim Chirkov, profesor nadzwyczajny w Katedrze Polityki Gospodarczej i Pomiarów Gospodarczych Instytutu Ekonomii i Finansów Państwowego Uniwersytetu Zarządzania. - Po drugie, legalizacja umożliwi stworzenie specjalnych rejestrów górników - firm, osób fizycznych, indywidualnych przedsiębiorców - w celu wybielenia tego rynku poprzez wykluczenie osób działających w podziemiu. Po trzecie, system ustabilizuje sytuację na rynku energetycznym w zakresie zużycia energii elektrycznej. Po czwarte, państwo jest zainteresowane wykorzystaniem górnictwa jako przedmiotu opodatkowania.


Dla przeciętnego człowieka kryptowaluta jest czymś w rodzaju "MMM". Rzeczywiście trudno jest od razu zrozumieć ten temat. Porównajmy więc kryptowalutę z czymś zrozumiałym. - Przed wynalezieniem pieniądza papierowego ludzkość radziła sobie z tym, co dawała jej natura - złotem, futrami itp. Cenne było to, co inni ludzie byli skłonni zaakceptować jako zapłatę" - wyjaśnia mi na palcach Alexander Gostev, główny ekspert ds. technologii w Kaspersky Lab. - Z czasem to złoto stało się standardem. Ale standard złota został anulowany w latach 70-tych, kiedy Stany Zjednoczone odmówiły wymiany dolarów na ten metal. Wydobycia złota jednak nie zaprzestano, a kruszec ten nadal stanowi znaczną część rezerw różnych krajów. Złoto można sprzedawać i kupować, ale nie można za nie zapłacić w sklepie.


Internet dał światu elektroniczne systemy płatności, a pieniądze stały się cyfrowe. Ich emisja (obieg) jest prerogatywą państw, ale pojawienie się bitcoina wprowadziło zmiany. W 2009 roku został on wymyślony przez kogoś pod pseudonimem Satoshi Nakamoto. Zgodnie z jego pomysłem, bitcoin jest również złotem i musi być wydobywany. Ale nie za pomocą łopaty czy kilofa, ale za pomocą mocy obliczeniowej i ogromnej ilości energii elektrycznej. Tą walutą - podobnie jak złotem - nie można płacić w sklepach. Ale to na razie... Na przykład w Salwadorze bitcoin jest już akceptowany w sklepach i kawiarniach.


- Specjalne potężne komputery (górnicy kryptowalut nazywają je asics) obliczają pewien problem matematyczny i otrzymują nagrodę za jego rozwiązanie - bitcoin" - kontynuował ekspert. - Każdego roku rozwiązanie problemu staje się coraz trudniejsze, taka jest specyfika algorytmu. Dlatego do około 2040 r. limit może zostać osiągnięty, a ostatni bitcoin zostanie wydobyty. Jednak do tego czasu mamy jeszcze długą drogę.


Bitcoin systematycznie pnie się w górę. Nawiasem mówiąc, po zwycięstwie Trumpa jego cena wzrosła do rekordowego poziomu (po południu 5 listopada kosztował 68,3 tys. dolarów, a obecnie jest to już ponad 92 tys. dolarów).

Główną atrakcyjną cechą bitcoina jest jego niezależność. Jest to idealny instrument do płatności w Internecie, a w razie potrzeby można go również wymienić na nasze zwykłe pieniądze. Im bardziej popularny stawał się bitcoin, tym wyższy był jego kurs. Wydobywanie stało się lukratywnym biznesem. W ten sposób na świecie pojawili się górnicy (od angielskiego mine - wydobywać).


Wydobywanie kryptowalut jest opłacalne tam, gdzie energia elektryczna jest tania. W Rosji jest to Terytorium Krasnojarskie, Obwód Irkucki i Republika Chakasji. Nie brakuje tu energii elektrycznej. W tej samej Chakasji znajduje się największa elektrownia wodna w kraju - Sayano-Shushenskaya. Ogólnie rzecz biorąc, możesz wydobywać wszystko, co chcesz. Do listopada tylko najbardziej leniwi ludzie w republice nie wydobywali.


Roman Ilantsev, mieszkaniec Chakasji, jest "w biznesie" od 2019 roku. Z wykształcenia programista i pracownik firmy energetycznej, już wtedy zdał sobie sprawę, że górnictwo może stać się dodatkowym źródłem dochodu. Po prostu Chiny są bliżej nich niż nas", mówi Roman. - To Chińczycy produkują układy scalone i sprzedają je do Rosji. Układ scalony to maszyna licząca. Z angielskiego ASIC - Application Specific Integrated Circuit. Wygląda jak klocek komputera stacjonarnego, ale z bardziej poważnym nadzieniem. Podczas gdy zwykły komputer ma jedną płytę główną i jeden procesor, asic ma jedną płytę kontrolną, która łączy trzy kolejne płyty z przylutowanymi od 60 do ponad 100 procesorami. Im jest ich więcej, tym potężniejsza jest maszyna, tym szybciej oblicza, tym szybciej zarabia bitcoiny.


Bitcoiny są przechowywane w portfelach kryptowalutowych. Ma je każdy górnik. To w zasadzie jak aplikacja na telefonie. Możesz zobaczyć swoje konto kryptowalutowe i ile "bitów" się na nim znajduje. Możesz przenieść je z jednego portfela kryptowalutowego do drugiego, zapłacić za zakupy (na przykład tego samego asicsa) lub je wypłacić. Jaki jest kurs? Ponad 90 000 dolarów? - Wydobycie jest bardzo opłacalne! - Byłem podekscytowany. - Dlaczego jeszcze tego nie zrobiłem?!


- To nie jest tak opłacalne, na jakie wygląda" - odpowiada Roman. - Myślisz, że uruchamiasz sprzęt i on po prostu działa sam? Musi być stale monitorowany, może ulec awarii, tak jak każda inna elektronika. Szybko się zużywa. W ciągu roku jego wartość spada o jedną trzecią. Jeśli asic kosztuje teraz od 250 000 rubli, jesienią przyszłego roku będzie to 160-170. Ciągle trzeba wymieniać wentylatory, pastę termiczną chroniącą procesory przed przegrzaniem. Płacenie za prąd...



Roman został górnikiem z powodu sankcji. Pod koniec lutego 2022 r. zaciągnął kredyt w wysokości 2 milionów rubli na zakup nowego samochodu. Ale potem SWO, napięcia z Zachodem i gwałtowny skok kursu dolara. W pierwszych dniach marca w bankach panowało zamieszanie. W swojej rodzinnej Chakasji Ilantsev nie mógł nawet otrzymać pieniędzy z pożyczki, więc udał się do Moskwy. I wtedy zdecydowałem, że nie kupię samochodu i zacznę wydobywać" - wspomina. - Znalazłem sprzedawcę asicsów w stolicy i wykorzystałem wszystkie pieniądze - własne (300-400 tys.) i pożyczone - na zakup sprzętu. Przywiozłem go do domu, wynająłem lokal. Umieścił w nim maszyny i podłączył je do prądu". "Ale sześć miesięcy później Ilantsev został okradziony: cały sprzęt został całkowicie zabrany. W tym momencie został bez asics i z ogromną pożyczką.


- Do tego czasu udało mi się zarobić trochę bitcoinów, pożyczyłem więcej pieniędzy, zainwestowałem wszystko, co miałem, w inny sprzęt" - mówi. - Maksymalne zarobki Ilantsev osiągnął w listopadzie ubiegłego roku. W tym czasie Roman posiadał 26 maszyn, które zużywały 100 kilowatów na godzinę. Udało mu się zarobić prawie 700 000 rubli w ciągu miesiąca. Z tego zapłacił 125 000 rubli za kredyt i 146 000 rubli za energię elektryczną. Ilantsev nadal spłaca kredyt, ale jeśli wcześniej spłacał go z pomocą górnictwa, teraz sytuacja zmieniła się diametralnie. I nie chodzi tylko o nowe prawo.


Stolica Chakasji zajęła drugie miejsce wśród miast o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu w 2022 roku, według rosyjskiej platformy środowiskowej. Powodem jest ogrzewanie węglowe, w republice nie ma gazu. Dwa lata temu Abakan stał się uczestnikiem federalnego projektu "Czyste niebo", w ramach którego władze przenoszą mieszkańców na ogrzewanie elektryczne w celu zmniejszenia ilości brudnych emisji do atmosfery. Banki udzielały nawet kredytów hipotecznych na budowę prywatnego domu pod warunkiem, że będzie on wyposażony w kocioł elektryczny. Ludziom to nie przeszkadzało, ponieważ taryfa za energię elektryczną tutaj i teraz jest jedną z najniższych w kraju - od 2,03 do 2,89 rubli dla osób fizycznych. Z tego powodu górnicy "rozmnażali się" jeszcze bardziej. Mówi się, że w regionie jest ich kilka tysięcy. Wielu z nich ukrywało sprzęt w domach, piwnicach, garażach i kontenerach na podwórkach. Starali się, aby nikt o niczym nie wiedział, nawet ich przyjaciele i znajomi - sprzęt był często kradziony. Z powodu nadmiernego obciążenia w republice zaczęły pojawiać się problemy z sieciami energetycznymi - skoki napięcia i awarie. Powodem oczywiście nie byli tylko górnicy; same sieci były dość zużyte.


- Jednak to my, górnicy domowi, jesteśmy tymi, którzy są za to odpowiedzialni" - kontynuuje Roman Ilantsev. - Rzekomo z naszego powodu całe dzielnice pozostają bez światła. Wręcz przeciwnie, na prośbę energetyków wyłączaliśmy nasze "farmy" podczas silnych mrozów, kiedy obciążenie sieci jest największe, aby nie powodować problemów. Ale prawdziwa walka rozpoczęła się przeciwko nam. Nie uwierzysz, ale w niektórych biurach sprzedaży energii wywieszono nawet plakaty - rabusia w czarnej masce i workiem na plecach, z którego wysypują się pieniądze i napis: "To górnik - wydaj go!"


TYLKO BIZNES, A NIE GOSPODARSTWA DOMOWE

Branża energetyczna przystąpiła do górniczej "czystki" we wrześniu 2022 roku. Faktem jest, że Ty i ja, konsumenci w gospodarstwach domowych, płacimy za energię elektryczną po korzystnej obniżonej taryfie. Różnicę dopłacają za nas handlowcy. Okazuje się, że płacą oni również dodatkowo za górników domowych. Co, jakkolwiek na to spojrzeć, jest niesprawiedliwe.


- Górnictwo to rodzaj działalności gospodarczej" - wyjaśnia Władimir Fiedotow, zastępca dyrektora ds. sprzedaży energii elektrycznej w oddziale AtomEnergoSbyt w Chakasji. - Sąd Najwyższy uznał kryptowalutę za własność. Ponieważ ta własność jest pozyskiwana i wydobywana, należy od niej płacić podatki. Oznacza to, że górnik musi zużywać energię elektryczną po takiej samej stawce jak firma, a nie jak prywatny obywatel. Energetycy pojechali sprawdzić sytuację. Po odkryciu "farmy" energetycy obciążają takiego odbiorcę dodatkową opłatą - różnicą międzytaryfową - i proponują podpisanie umowy na korzystanie i opłacanie energii elektrycznej według taryf komercyjnych. Nie wszyscy się na to zgadzają - nie jest to opłacalne. Na przykład na swojej działce na przedmieściach Abakanu górnik umieścił sprzęt, którego miesięczne zużycie energii elektrycznej wynosiło ponad 50% całkowitego zużycia energii w całej okolicy. W tym samym czasie wśród budynków na tym terenie znajdował się tylko żelazny kontener. Sąd nakazał "górnikowi" zapłacić ponad 3,8 miliona rubli firmom energetycznym.


Inny górnik został "skazany" na zapłacenie 28 milionów rubli. Średnie miesięczne zużycie energii elektrycznej na jednej z działek górniczych w Belaya Yar przekraczało 115-krotnie zużycie energii elektrycznej w zwykłym domu mieszkalnym. W Czarnogorsku gospodarstwo górnicze zużywało 336 razy więcej energii elektrycznej miesięcznie niż przeciętna rodzina mieszkająca w sektorze prywatnym. Łącznie w pięciu zakładach górniczych zużycie energii elektrycznej w ciągu 10 miesięcy przekroczyło 3,9 mln kW na godzinę" - poinformował lokalny oddział AtomEnergoSbyt.


Poszukiwanie podziemnych górników to fascynujące zajęcie. Są tacy, którzy ukrywają się pod ziemią. Budują bunkier, wylewają beton - wygląda to jak fundamenty niedokończonego domu. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że pod spodem znajduje się sprzęt dużej mocy. Przekręcają odczyty liczników w celu zachowania tajemnicy. Jest to oczywista kradzież.


KOMU ŚMIERC I KOMU DOBROBYT

Teraz Romanowi Ilantsevowi pozostało 6 asics z 26. Reszta musiała zostać sprzedana po tym, jak w lipcu w republice ustalono nowe taryfy, które są niekorzystne dla górnictwa - powyżej 6 rubli za zużycie ponad 20100 kW miesięcznie. Przychody gwałtownie spadły. Krajowe górnictwo w Chakasji praktycznie zniknęło. Pozostali tylko mali "górnicy" z 2 lub 3 maszynami, którzy zużywają energię elektryczną zgodnie z ustalonymi normami i otrzymują niewielki dochód.

Za to górnicy przemysłowi znacznie się powiększyli - w dawnych strefach przemysłowych regionu pojawiły się poważne "farmy" dużych firm. "Opłaca się wydobywać w strefach przemysłowych, ponieważ energia elektryczna pochodzi nie z niskiego napięcia (jak w przypadku wszystkich konsumentów domowych), ale z wysokiego napięcia, którego taryfy są znacznie niższe" - mówi Roman Ilantsev. - Ponadto przemysłowcy i sprzęt kupują w wagonach z dużymi rabatami. My, pracownicy domowi, nawet się do nich nie zbliżamy.


- Na terytorium republiki znajdują się obiekty, do których nie mamy żadnych roszczeń. Zużywają energię elektryczną jako legalne podmioty i płacą za nią terminowo" - mówi Vladimir Fedotov, inżynier energetyki. - Z zewnątrz może się wydawać, że walczymy z niektórymi górnikami, a innych nie ruszamy. Ale górnicy, którzy zużywają energię elektryczną według taryfy komercyjnej, nie łamią prawa.


Według sektora energetycznego krajowe górnictwo to historia tymczasowa, a za kilka lat w kraju pozostaną tylko duże zakłady przemysłowe. Z jednej strony system będzie w pełni przejrzysty. Z drugiej strony, czy warto całkowicie zniszczyć górników domowych? Stworzyć dla nich specjalne miejsce z elektrycznością pod wysokim napięciem, ustalić czynsz, nałożyć podatki na dochód - co nie wchodzi w grę? Albo ustalić specjalną taryfę, która będzie opłacalna dla górników, ale również nieopłacalna dla państwa. Zawsze można mieć czas na klepanie się po plecach, ale co, jeśli dać obu możliwość zarobienia pieniędzy?


Moglibyśmy zostawić wszystko tak, jak jest.

Istnieje prawo zezwalające na wydobywanie kryptowalut, istnieje rejestr oficjalnych "górników". Ale państwo poszło jeszcze dalej. Wcześniej cena kilowatogodziny nie zależała od wielkości zużycia, ale rząd niedawno zatwierdził szereg zróżnicowanych taryf za energię elektryczną dla całej Rosji. Wejdą one w życie 1 stycznia 2025 r. Cena minimalna zostanie ustalona dla wolumenu mieszczącego się w pierwszym przedziale. Im wyższe zużycie, tym wyższa będzie opłata za energię elektryczną. Dekret rządowy zobowiązuje regiony do ustalenia górnej granicy drugiego zakresu na nie więcej niż 6000 kWh, a górną granicę pierwszego zakresu należy obliczyć na podstawie tej wartości, mnożąc ją przez 0,65. Okazuje się więc, że pierwszy zakres to zużycie do 3900 kWh miesięcznie. Ci, którzy nie spełniają tej wartości, będą płacić wyższe taryfy.


- Z punktu widzenia górnictwa 3900 kWh to jedno urządzenie" - oburza się Roman Ilantsev. - Dla górnictwa domowego takie taryfy to śmierć! Ale to połowa kłopotów. A co z tymi, którzy ogrzewają swoje domy kotłami elektrycznymi? I rzeczywiście, jak powiedziała mi Aleksandra, mieszkanka Chakasji, 3900 kWh miesięcznie to za mało, aby włączyć potężny kocioł na pełną moc - Mam dom o powierzchni 200 metrów kwadratowych, dopóki na zewnątrz nie jest poniżej 10 stopni Celsjusza, włączamy kocioł elektryczny przy około 60 stopniach Celsjusza. Miesięcznie zużywamy nie więcej niż 3000 kWh" - mówi Alexandra. - Ale jeśli zwiększymy temperaturę ogrzewania, uzyskamy około 4-5 tysięcy kWh.


A to, nawet przy minimalnej taryfie 2,03 rubla za kWh, wynosi ponad 10 tysięcy miesięcznie. Jest to przyzwoite, biorąc pod uwagę, że średnia pensja w regionie, według Rosstat, wynosi 62 000 rubli, a większość lokalnych mieszkańców żyje w sektorze prywatnym. Dlatego wielu rosyjskich gubernatorów stwierdziło, że dekret rządowy nie uwzględnia specyfiki regionów z mroźnymi i długimi zimami, i poprosiło o podniesienie progu pierwszego zakresu, dla którego preferencyjne taryfy miałyby zastosowanie w miesiącach zimowych. Na przykład gubernator Chakasji Valentin Konovalov mówił o progu 10 000 kWh.

c17bf175-916d-4680-968a-6edbebbb9af4
0cd13f2d-a0be-4b00-8d95-67e8284dd267
5e0c162f-2b22-41eb-b6b0-6469cf28214f
40127981-6770-465c-ba4a-a6dfecd0d595
a2fc6729-b4b8-49c0-bea7-1688199decb9

Zaloguj się aby komentować

Dobra, wiem ze go.no zrodlo (komsomolska #pravda ) - ale moze ktos z Was zweryfikuje w czyms miarodajnym.


Ruscy pisza, ze wraca "business as usual" z Niemcami (od siebie zapytam ironicznie - czy to kolejny niemiecki kanclerz, ktory po utracie stanowiska odnajdzie sie w kolejnej rosyjskiej spolce?):


Pierwszy raz od 2022 roku: Scholz zadzwonił do Putina Putin i Scholz zgodzili się pozostać w kontakcie za pośrednictwem doradców


Kreml poinformował, że kanclerz Niemiec Olaf Scholz zadzwonił do Władimira Putina po raz pierwszy od grudnia 2022 r. "Odbyła się szczegółowa i szczera wymiana poglądów na temat sytuacji w Ukrainie. Władimir Putin przypomniał, że obecny kryzys jest bezpośrednim wynikiem wieloletniej agresywnej polityki NATO, mającej na celu stworzenie antyrosyjskiego przyczółka na terytorium Ukrainy, przy jednoczesnym ignorowaniu interesów bezpieczeństwa naszego kraju i deptaniu praw rosyjskojęzycznych mieszkańców" - podała służba prasowa prezydenta Rosji.


Politycy omówili również możliwość negocjacji między Rosją a Ukrainą. Władimir Władimirowicz przypomniał, że Moskwa nigdy nie odmówiła przeprowadzenia takich rozmów, ale Kijów przerwał wszelkie kontakty.


"Propozycje Rosji są dobrze znane i przedstawione w szczególności w czerwcowym przemówieniu w rosyjskim MSZ. Ewentualne porozumienia powinny uwzględniać interesy bezpieczeństwa Rosji, wynikać z nowych realiów terytorialnych, a co najważniejsze, eliminować podstawowe przyczyny konfliktu" - podkreślił Kreml.

Putin zauważył w rozmowie, że stosunki dyplomatyczne między Moskwą a Berlinem są obecnie "bezprecedensowo zdegradowane".

Prezydent przypomniał: zawsze wypełnialiśmy warunki umów energetycznych. Co więcej, Rosja jest gotowa do ponownej współpracy, jeśli Niemcy będą tego chcieli. Na koniec rozmowy politycy omówili sytuację na Bliskim Wschodzie. Władimir Władimirowicz powiedział Scholzowi, co robimy, aby znaleźć pokój między Izraelem a jego sąsiadami. Kanclerz Niemiec i prezydent Rosji uzgodnili, że ich doradcy będą teraz w kontakcie.


Przypomnijmy, że na początku października Niemcy poinformowały o planach Scholza, by zadzwonić do Putina przed szczytem G20. Niemiecki kanclerz stał się pierwszym przywódcą zachodniej koalicji wspierającej Kijów, który wznowił bezpośredni kontakt z naszym prezydentem. Prezydent USA Joe Biden, prezydent Francji Emmanuel Macron i były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson po raz ostatni komunikowali się bezpośrednio z Władimirem Władimirowiczem w 2022 roku.

#niemcy #rosja #geopolityka

26d64bba-b599-4db5-b35f-3a56769e6ca1
2f550210-f11c-4bb9-ac4b-5b2229e3b8b3

A to paskudne NATO, nie chciało się wycofać do granic sprzed 1997 na uprzejmą prośbę potężnego imperium Pederacji Wszawijskiej. Teraz dodatkowo przysuwa swoje burżujskie siły zaledwie 80 km od Leningradu, widoma oznaka parcia do wojny.

Prawda jest taka iż dla niemców bissnes as usual z Rosją to wymiana handlowa na poziomie 10-tego z kolei rynku zbytu.

Rosja jest gospodarczym karłem i to z Polską Niemcy mają i mieli zdecydowanie większy bissnes as usual, tylko u nas panuje taka panika

Za każdy taki news ze strony rosji powinny być przez omawiany kraj nakładane takie sankcje, żeby zauważyli to obywatele i stwierdzili "chwila, chwila, mówili, że stosunki z tym krajem się polepszyły a teraz nam coś zabierają? Coś tu nie gra."

Zaloguj się aby komentować

Aby piatkowy nastroj byl w pelni doskonaly (na tyle na ile mozna w tym ponurym okresie) przynosze Wam Komsomolska #pravda bo ostatnie 2 art wygladaja zachecajaco:


  • WojenKor Kots pokazał szkolenie spadochroniarzy-ochotników w obwodzie kurskim: 'Czołgi z krzyżami jeżdżą po naszej ziemi, nie mogłem trzymać się z daleka!"

FOTOWIDEO Korespondent wojskowy Kots pokazał wczoraj szkolenie spadochroniarzy ochotników w obwodzie kurskim


  • Zapiski kijowianki: Donbasu nikt już tu nie potrzebuje, ale nagle słychać rosyjską mowę

Kijowianka, która wyjechała do Rosji tuż przed początkiem Związku Radzieckiego, nadal komunikuje się z przyjaciółmi i znajomymi, którzy zostali na Ukrainie i śledzi wydarzenia na współczesnej i dawnej Ukrainie


  • Kim zastąpić migrantów w Rosji i dlaczego produkty mają "nieuczciwe" ceny

Słucki zasugerował wczoraj Putinowi zastąpienie migrantów robotami


  • Cudzoziemcy ustawili się w kolejce do rosyjskiego Suchoja: Nasz najnowszy myśliwiec Su-57E stał się sensacją na chińskim niebie

VIDEO Pułkownik Wiktor Baraniec wymienił zalety rosyjskiego myśliwca Su-57E


#rosja #wojna #ukraina

d8edc3b3-7128-401f-8656-c382d703edb2

@alaMAkota Twoje zyczenie zostalo spelnione.


Domyslam sie, ze liczylas na jakas doglebna analize (kiedys w komsomolskiej znalazlem i wrzucilem na hejto) uzasadnienie "dlaczego inzynierowie zarabiaja mniej niz kurierzy". a tutaj tylko strzepek informacji:


"NIŻSZE CENY I NIŻSZE OPAKOWANIA - Ludzie zawsze pytają, kiedy ceny będą podawane uczciwie. Zwłaszcza starsze pokolenie jest przyzwyczajone do tego, że na opakowaniach widnieje cena za kilogram lub litr. Ale tam jest napisane "910 ml" małymi literami. Staramy się współpracować z rządem, aby rozwiązać ten problem.

Podsumowując, prezydent podziękował Słuckiemu za jego dobrą pracę w mijającym roku.

@RedCrescent czyli zwykły downsizing inflacyjny. Szkoda. Liczyłam na jakąś małą nagonkę na burżuja kapitalistę, albo natowskiego bumelanta:)


Wpis o inżynierach pamiętam:)


Dzięki :)

Zaloguj się aby komentować

w USA mieli swoje #wybory a w #rosja trwaja obecnie.

I to takie, w ktorych mozecie tez wziac udzial!


Głosowanie odbywa się: 1 listopada 2024 - 10 listopada 2024 W przeddzień tej daty, 1 listopada, rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Komsomolskaja Prawda ogłaszają rozpoczęcie głosowania w ramach ostatniego etapu corocznego ogólnorosyjskiego konkursu "Funkcjonariusz Policji Ludowej - 2024", który potrwa do 10 listopada (Dzień Funkcjonariusza Spraw Wewnętrznych Federacji Rosyjskiej). Tradycyjnie konkurs odbywa się w ścisłej współpracy z czytelnikami strony KR.RU. Do 10 listopada każdy obywatel będzie mógł zagłosować na portalu wydawnictwa Komsomolskaja Prawda na jednego z kandydatów do tytułu najlepszego funkcjonariusza policji rejonowej w Rosji.


Konkurs jest bardzo prestiżowy, ponieważ obecnie w okręgowych służbach policyjnych pracuje ponad 47 000 pracowników. I tylko jeden przedstawiciel z każdego podmiotu Federacji Rosyjskiej weźmie udział w ostatecznym głosowaniu końcowym. Są to zwycięzcy terytorialnych i regionalnych etapów konkursu, na których swoje głosy oddało ponad 300 000 Rosjan.

Ostatecznie zwycięzcy konkursu zostaną wyłonieni na podstawie wskaźnika zaufania obywateli - wyniki głosowania online zostaną porównane za pomocą specjalnego wzoru z populacją regionu reprezentowanego przez uczestnika.

Ceremonia wręczenia nagród i wręczenie nagrody głównej - SUV-a UAZ Patriot z Uljanowskiej Fabryki Samochodów, zbiegająca się w czasie z Dniem Funkcjonariuszy Policji Okręgowej, odbędzie się w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Rosji 20 Podczas tej ceremonii symbol konkursu - statuetka z brązu zostanie przekazana zwycięzcy ogólnorosyjskiego konkursu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Rosji "Ludowy funkcjonariusz policji rejonowej".

glosowac mozna tu: https://www.kp.ru/media/984802/

Pozdrawiam z komsomolskiej #pravda

198f2111-7188-4db0-95a9-1e78f31fd625
75be9a43-f9e4-4999-b5bd-f562cd7dac33
a4e03454-9425-4ab9-b61c-bcac35320505
7d89d05a-4116-48bd-a86f-e5bfa8fe9caf
45c02007-eef8-437c-91f0-211257be77ed

Zaloguj się aby komentować

Dzien dobry!

Dzis dla odmiany cos innego niz rozne warianty rosyjskiej #pravda - ale tez oficjalna kremlowska propaganda - Agencja RIA Nowosti. A dlaczego? Ano bo pokazuje front #wojna informacyjnej z punktu widzenia Rosji ale i dotyczacy #rosja

A zatem - voila:


FADN wymienia rosyjski region najbardziej dotknięty presją Zachodu FADN: Dagestan doświadcza silnej presji informacyjnej i psychologicznej ze strony Zachodu


VLADIVOSTOK, 10 września - RIA Novosti. Dagestan doświadcza najsilniejszej systemowej presji informacyjnej i psychologicznej ze strony Zachodu wśród podmiotów narodowych Rosji, ale autorzy wrzutek nie osiągają celu destabilizacji sytuacji w republice, powiedział Igor Barinov, szef Federalnej Agencji ds. Narodowości (FADN) w wywiadzie dla RIA Novosti.

"To podmioty narodowe, republiki narodowe są poddawane najsilniejszej systemowej presji informacyjnej i psychologicznej. Dagestan, niestety, jest prawdopodobnie w czołówce. W grę wchodzą kolosalne środki finansowe" - powiedział Barinov.

Według szefa FADN zamieszki na lotnisku w Machaczkale w październiku 2023 r. pokazały, że czasami autorom wrzutów wciąż udaje się znaleźć zwolenników i zmienić sytuację, podczas gdy ogromna liczba Dagestańczyków jest obecnie zaangażowana w specjalną operację wojskową, a 12 z nich otrzymało już tytuł Bohatera Federacji Rosyjskiej.

"Oczywiście, tutaj bardzo ważne jest, aby to oni stali się liderami opinii publicznej, a nie pseudo-religijni ideolodzy, którzy często podchodzą do relacjonowania tych wydarzeń nie z pozycji państwa" - powiedział szef FADN. Sprecyzował, że główna praca zachodnich prowokatorów ma na celu destabilizację publicznej sytuacji politycznej w podmiotach krajowych, aby zmniejszyć poziom poparcia społecznego dla władz.

Według jego informacji, tezy w zasadzie się nie zmieniły - rzekomo nieproporcjonalny udział w operacji specjalnej, rzekomo operacja specjalna "to nie nasza wojna".

"Ale teraz władze regionalne reagują już znacznie szybciej, a autorzy wrzutek nie osiągają pożądanego efektu. Wręcz przeciwnie, następuje konsolidacja i poparcie (wokół) specjalnej operacji wojskowej, walki z nacjonalistycznym reżimem Bandery w Ukrainie. Teraz, zwłaszcza po inwazji na regiony Biełgorodu i Kurska, wszyscy wyraźnie rozumieją, że jest to takie narodowe wyzwanie dla naszego kraju i nie mamy prawa przegrać, ponieważ doprowadzi to do dezintegracji naszego kraju, ponieważ realizują oni ideę "dekolonizacji" Rosji i stworzenia ogromnej liczby quasi-państw opartych na narodowości, a na to oczywiście nie można pozwolić w tym przypadku. Nasze dzieci nam tego później nie wybaczą" - powiedział Barinov.

Dodał, że utrzymuje się tendencja do nasilania akcji zaczepnych, gdy AFU ponosi szczególnie poważne porażki na polu bitwy.

"Ten trend istnieje. Gdy tylko Ukraina zawodzi na linii kontaktu, najwyraźniej dodatkowe środki są kierowane na zmianę sytuacji politycznej w naszym kraju. I to jest taka bezpośrednia korelacja" - powiedział szef FADN.

To co Drodzy Hejtowicze?

Kto obstawia, ze pierwszy bedzie Wolny Kalifat Dagestanu a kto ze Kurska Republika Demokratyczna? Milego dnia.

6e94bf03-5e26-439d-ad1e-0ce090c8cb02

Pytanie jak wyzej

19 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Na piateczek tradycyjnie relaks z Komsomolska #pravda


  1. Z powodu nieszczelnego prawa część rosyjskich szkół nie zostanie otwarta 1 września Vorsobin: Z powodu nieszczelnego prawa część rosyjskich szkół nie zostanie otwarta 1 września 3 godziny temu

  2. Pierwszy F-16 na Ukrainie został zestrzelony przez samych Ukraińców: myśliwiec został zniszczony przez amerykański system obrony powietrznej Patriot Rada deputowana Bezuglaya: myśliwiec F-16 został wczoraj zestrzelony przez ukraińską rakietę Patriot

  3. Syrski wpadł we własne sidła: Kurski "blitzkrieg" zamienił się w załamanie frontu AFU pod Pokrowskoje Płk Wiktor Baraniec: Inwazja na Kursk zamieni się w katastrofę AFU

  4. Expocentre Moja młodość to Białoruś: 30 sierpnia Aleksander Łukaszenka kończy 70 lat W dniu urodzin prezydenta Białorusi KP.RU przypomina ciekawe fakty z jego biografii.


A zatem zrelaksujmy sie ze wspanialym jubilatem z #bialorus


Moja młodość - Białoruś: 30 sierpnia Aleksander Łukaszenka kończy 70 lat Z okazji urodzin prezydenta Białorusi KP.RU przypomina ciekawe fakty z jego biografii


Przez ostatnie 30 lat stał na czele republiki, stając się pierwszym i jak dotąd jedynym prezydentem Białorusi. Ale o tych latach wiadomo mniej więcej wszystko - pierwszej osobie trudno jest ukryć się przed uwagą ludzi i prasy. Ale mniej wiemy o pierwszych 40 latach życia prezydenta. Chociaż są one dość interesujące. Sam Aleksander Grigoriewicz Łukaszenko opowiedział o nich w następujący sposób.


Lekcje mamy

Mówiąc o swojej mamie, Łukaszenka zwykle wspominał lekcje życia, których mu udzieliła.

- Moja mama uczyła mnie od dziecka. Zostałem już prezydentem, a ona wciąż mnie uczy. Zawsze powtarzała: nie dotykaj cudzego. To jest prawo mojego życia: wszystko musi być uczciwe i nie można dotykać cudzego. Przez długi czas nic nie było wiadomo o moim ojcu. Ale kilka lat temu Aleksander Grigoriewicz przyznał, że kiedyś jeszcze widział swojego ojca: - Niejasno pamiętam: jedyne, co pozostało w mojej pamięci, to bardzo, bardzo wysoki mężczyzna. Gdzieś ponad dwa metry. Fit. Niech mama mi wybaczy: nie chciała, żebym cokolwiek o nim pamiętał.

WIEJSKIE DZIECIŃSTWO

Biografia prezydenta mówi, że dorastał we wsi Kopys, w powiecie Orsza, w obwodzie witebskim. Matka Aleksandra Grigoriewicza, Katerina Trofimowna Łukaszenko, pracowała jako dojarka w kołchozie.

Pierwsze podręczniki (do szkoły - red.) przynosiłem w szaliku, a nie w teczce" - powiedział Aleksander Grigoriewicz o braku pieniędzy na teczkę w pierwszej klasie. Ale nadal z sentymentem wspomina swoją chłopską młodość na wsi: "Sam prowadziłem konia, orałem ziemniaki.... Była dwunasta po południu, upał był niewiarygodny, muchy, muchy... Albo wypasaliśmy krowy - tu była wolna łąka, dziś zarośnięta, tu robiliśmy drewno na opał. Każdy metr był zdeptany przez moje dziecięce stopy.

PISAŁEM WIERSZE W SZKOLE

Młody Sasza Łukaszenka "wyciągnął rękę z trzeciej ławki w szkole, był humanitarystą". Jednak według wspomnień Aleksandra Grigoriewicza jego dzieciństwo nie było bezchmurne:

- Mieliśmy w szkole bandę dzieciaków, które przewracały ławki... Przerwa jest wszystkim. Jeśli coś się gdzieś wydarzyło, to nawet jeśli nie było mnie w szkole, to i tak myśleli, że to ja narobiłem bałaganu... Ciężko tam było.

Aby mnie wykształcić, natychmiast zarejestrowano mnie w milicyjnej izbie dziecka. I powiem ci: wpływ był poważny.

Młody Łukaszenka wyrósł jednak na wszechstronną osobowość.

Pisał też wiersze: - Pisałem wiersze, jak każdy w tamtych czasach. Myślałem, że są dobre, doskonałe. Próbuję je teraz znaleźć. Prawdopodobnie gdzieś w domu. Mój notatnik wciąż tam jest... Nie będę dziś pisał wierszy. Moja głowa jest pełna innych problemów.


NIE BYŁBY PREZYDENTEM, GDYBY NIE JEGO TEŚCIOWA.

Aleksander Grigoriewicz miał doskonałe relacje ze swoją teściową. Do dziś odwiedza groby nie tylko matki, ale i teściowej, gdy leci do swojej małej ojczyzny: - Gdyby nie moja teściowa, nigdy nie zostałbym prezydentem.

Teściowa! To wszystko. Ona na mnie naciskała. Była wicedyrektorką szkoły. Próbowała mnie jakoś zmusić do nauki. Przyjaźniliśmy się z jej córką od liceum. Robiła wszystko jak dla swojego syna. Była dla mnie drugą matką" - wspominał białoruski lider.


POSPIESZYŁ DO DAMASZKU

Po ukończeniu Mohylewskiego Instytutu Pedagogicznego wczorajszy student Łukaszenka postanowił wstąpić do wojsk ochrony pogranicza. Ale wybór był ograniczony - mogli przyjąć tylko trzy osoby - do służby w Kuszce, Damanskim i Brzeskim oddziale straży granicznej...

Cóż, ja - patriota - po wydarzeniach w Damanskim (konflikt między ZSRR a Chinami w 1969 r. - red.): tak, pojadę tam służyć. Myślałem, że jak tak stanowczo postawię pytanie, to KGB mnie tam wyśle (to były wtedy oddziały KGB). Pamiętam, jak major powiedział do mnie: "Niedługo urodzi ci się syn (byłam już mężatką), więc co zrobisz z Damańskim? Pójdziesz do oddziału straży granicznej w Brześciu - tu jest bliżej". Pomyślałem: OK, albo w ogóle mnie nie przyjmą", wspominał szef republiki.

Aleksander Grigoriewicz opuścił armię w stopniu sierżanta, instruktora wydziału politycznego zachodniego okręgu granicznego.


HOKEISTA NA LODZIE

Prezydent Białorusi jest znany jako zapalony fan hokeja, ale jak się okazało, nie zawsze tak było. Zaczął od piłki nożnej w szkole i jako student.

- Dobrze grałem w piłkę. Podbiegłem do prawej krawędzi i zacząłem podawać piłkę do bramki, jak zwykle, i upadłem na lewe kolano" - wspominał ze smutkiem Aleksander Grigoriewicz. - Przy całej tej szaleńczej prędkości skręciłem lewą nogę i uszkodziłem łąkotkę... Teraz lubię hokej, przez nieszczęście. Kiedy doznałem kontuzji (wycięto mi pół kolana), ciężko było mi już skakać nawet na miękkim boisku. Ale nie mogę żyć bez sportu. Dlatego gram w hokeja.


PRAWIE DWIE SPRAWY KARNE

W 1989 roku przegrał swoje pierwsze wybory - do Rady Najwyższej ZSRR. Dyrektor Państwowego Gospodarstwa Rolnego "Gorodiec" Łukaszenka rywalizował z wiceprzewodniczącym Rady Ministrów republiki Wiaczesławem Kebiczem. I udało mu się dostać tylko do Rady Najwyższej Białoruskiej SRR. Powiedział dziennikarzowi "Sovetskaya Belorussia":

"Udało im się nawet wnieść przeciwko mnie dwie sprawy karne. Jednak nie odważyli się jeszcze ich wszcząć. Najważniejszą rzeczą, jaką sobie uświadomiłem, było to, że ludzie się budzą. Nie chodzi tylko o ich ból, ale o pragnienie zmiany i przerobienia wszystkiego. Teraz, jako deputowany ludowy BSSR, prowadzę spotkania z ludźmi w sposób bardziej konstruktywny. Tutaj, w sali, wydajemy instrukcje.

Radziecka prasa uwielbiała Aleksandra Grigoriewicza za to, że pod jego rządami państwowe gospodarstwo rolne wielokrotnie zwiększyło swoje wskaźniki bez żadnych dodatków. I, jak wspomina sam Łukaszenko, został zaproszony do Moskwy, aby podzielić się swoim doświadczeniem:

"Urodziłem pierwszych dziewięciu rolników w Związku Radzieckim. Pierwszych prywatnych rolników. Dałem im ziemię i tak dalej. I Michaił Gorbaczow pochwalił mnie za to, smarkacza.


WALCZYŁ Z KRADZIEŻĄ

Zastępca Łukaszenki stanął na czele komisji antykorupcyjnej. Grudzień 1993 roku stał się jego najlepszą godziną. W transmisji na żywo z mównicy parlamentarnej Alaksandr Hryhoriewicz oskarżył białoruskich urzędników o kradzież. Materiały prokuratury, milicji i KGB potwierdziły jego słowa. Sytuacja była szczególnie pamiętna: ówczesny szef państwa Stanisław Szuszkiewicz wysłał skrzynkę rządowych gwoździ do swojego prywatnego domku letniskowego i nie zapłacił. Wszystko skończyło się dymisją władz i wyborem pierwszego prezydenta.

W warunkach kryzysu gospodarczego ludzie czekali na "silną rękę". A Łukaszenka ze swoją krytyką nomenklatury i sławą silnego ekonomisty przyciągnął wyborców.

W pierwszej turze Aleksander Grigoriewicz uzyskał 44,8% głosów, premier Kebicz - 17,3%, a Szuszkiewicz nie uzyskał nawet 10%. W drugiej turze Łukaszenka uzyskał 80,3%.


Jego hasło wyborcze: "Ani z lewicą, ani z prawicą, ale z ludźmi" podkreślało jego niezależność od obozów politycznych i zmęczenie społeczeństwa konfliktami.

Łukaszenka nie postawił na intelektualistów czy urzędników, ale na ludzi rozczarowanych rozpadem ZSRR. A tak przy okazji, pozostał dyrektorem państwowego gospodarstwa rolnego "Gorodec" aż do swojej prezydentury.


Wspaniala osobowosc, nieprawdaz? Cudownego piateczku jezeli dobrneliscie az do konca...

36e9c5b9-0e7e-4557-9123-0977a6e0f1f9
a31f5fa1-8c7b-4b91-a507-d2358704016a
3257092e-20a9-4dda-bcd8-71b01c483a91
67b2e1e5-844a-4490-a8e6-0f932c195a2f
22d18d6e-8c6c-47dd-87ca-24e4707cf94b

@VonTrupka upośledzonym deepl em.


Upośledzonym Mo jakoś od kwartału zjada formatowanie tekstu i wszystko wypluwa jako jeden ciąg wyrazów (więc akapity, cytaty, nagłówki itp robię ręcznie)

I czasem po prostu unika tłumaczenia pewnych fragmentów więc znowu, po zdaniu lub wyrazie robię ponownie.


Jezeli to było pytanie do mnie

>Jezeli to było pytanie do mnie


@RedCrescent oczywiście

tylko zapytałem po przeczytaniu 4 punktów, gdzie łamańszczyzna za bardzo mi się rzuciła w oczy.

Dopiero teraz widzę dłuższy tekst, ale nie przyuważyłem knefla do rozwinięcia treści :\

Zaloguj się aby komentować

Czesc,

Ci, ktorzy wczoraj czytali moj wpis z #rosja #pravda pewnie dostrzegli, ze na "glownej" pojawil sie artykul o Wietnamie.

Dzisiaj otwieram ponownie rosyjska Prawde a tam... kolejny.

Wiecie cos wiecej? Putin polecial do Hanoi? Ho-chi-minh bedzie dostarczal technologie wojskowe (bez analoga w swiecie) sowietom? Czy tez odwracanie uwagi bolszewikow od sytuacji w okolicach Kurska i Bielogrodu (wczoraj pisali, ze powstrzymali Ukraincow - wiec tym bardziej nalezy szukac dobrych wiadomosci z tego rejonu)


Zatem do tlumaczenia wybralem ten o Wietnamie. Pierwsze jednak naglowki:


Generał dywizji armii wietnamskiej Chinh Quoc Khanh: "Rosja jest dla nas święta" Specjalna korespondentka Pravda.Ru Daria Aslamova rozmawiała z generałem dywizji armii wietnamskiej i ekspertem wojskowym Chinh Quoc Khanh w Wietnamie.


  • Analityk polityczny: "Aresztowanie Pawła Durowa zagraża wolności słowa na świecie"

  • Europa może nie mieć wystarczających rezerw gazu na zimę

  • Dermatolog: "Chronicznie suche usta sygnalizują niedobór mikroelementów"

  • Francja opowiedziała o udanej strategii Rosji na rynku zbóż

  • Rosyjskie siły zbrojne w obwodzie kurskim zaczęły odzyskiwać utracone osady

  • Rosyjscy bojownicy odparli próbę przebicia się AFU pod Kurskiem, budując "prawdziwą fortecę"

  • Politico: Ukraina przekaże USA listę celów ataków na Rosję pod jednym warunkiem


"Nic nie jest dla nas cenniejsze niż niepodległość i wolność" - generał dywizji armii wietnamskiej Chinh Quoc Khanh Generał dywizji armii wietnamskiej Chinh Quoc Khanh: "Rosja jest dla nas święta"

Rok 2024 otworzył nową stronę w stosunkach między Rosją a Wietnamem. Jak ten mały kraj, który przeżył wojny i okupacje, radzi sobie w pokoju ze wszystkimi krajami? Specjalna korespondentka Pravda.Ru Daria Aslamova rozmawiała o tym z generałem dywizji armii wietnamskiej, ekspertem wojskowym Chinh Quoc Khanh.

- Wietnam to niewielki kraj zamieszkany przez 100 milionów ludzi. Jednak w tym roku kraj ten stał się centrum zainteresowania trzech prezydentów największych państw świata - Chin, Stanów Zjednoczonych i Rosji. Dlaczego Wietnam nagle stał się tak ważny?

- Wietnam jest dziś w centrum globalnego rozwoju. Jesteśmy częścią regionu Azji Południowo-Wschodniej, ASEAN, który obecnie odgrywa bardzo dużą rolę na arenie międzynarodowej. Organizacja ASEAN to dziś dziesięć krajów i ponad 600 milionów ludzi. Dzięki swojej pokojowej polityce i neutralności Wietnam przyjaźni się ze wszystkimi krajami. Od ponad 20 lat należymy do ASEAN i z każdym rokiem organizacja ta odgrywa coraz większą rolę w społeczeństwie. USA, Chiny i Rosja są członkami Rady Bezpieczeństwa ONZ. Jeśli chcą odgrywać ważną rolę na świecie, muszą współpracować z ASEAN, a tym samym z Wietnamem.

- Wietnam stał się głównym liderem?

- Nie mówimy, że stajemy się liderem. Uważamy, że Wietnam powinien przyczyniać się do ogólnego rozwoju regionu i całego świata.

Trójkąt USA-Chiny-Wietnam - Obecnie trwa konfrontacja między Chinami a USA, a każdy z tych krajów ma swoje własne interesy. Jaką rolę odegra w nich Wietnam? Amerykanie budują antychińską koalicję?

- Nie chcemy naruszać interesów innych krajów. Nie zrobimy niczego ze szkodą dla interesów Chin, Ameryki czy Rosji. Nasi przywódcy zawsze powtarzają: na tym świecie musimy robić rzeczy w taki sposób, aby wszyscy wygrywali.

- To nie działa w ten sposób. Działa. Udowodniliśmy to naszymi działaniami. Nie chcemy współpracować z Chinami przeciwko Amerykanom, ani z Amerykanami przeciwko Chinom.

Ale Amerykanie inwestują w Wietnamie nie bez powodu, prawda? Otworzyli dla was amerykański rynek, inwestują tutaj, przemysł kwitnie.

Wiemy, że taka jest amerykańska polityka. Ale robimy wszystko, co w naszej mocy, by temu zapobiec.


Inwestycje to projekt korzystny dla obu stron, a embargo szkodzi wszystkim. Przyjaźnimy się ze wszystkimi krajami i w tym celu musimy mieć własną niezależną opinię we wszystkich kwestiach. Stanowisko "jeśli nie jesteś ze mną, jesteś przeciwko mnie" nie jest nasze, mieliśmy już podobne doświadczenia.

Pracowałem z Rosją, znam kulturę waszego kraju, szanuję ją, kocham. Dziś USA wywierają presję na Rosję, nakładane są sankcje. Myślę jednak, że nie są one skuteczne. Trzeba mieć odwagę przyznać się do winy, do błędów i zrezygnować z błędnych decyzji. Ale na razie nie sądzę, by tak się stało.

- Amerykanie wpompowali pieniądze w Ukrainę i faktycznie przekształcili ją w państwo antyrosyjskie. Wydaje mi się, że spróbują zrobić to samo z Wietnamem: inwestując tu pieniądze, chcą uczynić go antychińskim. Nie boisz się tego?

Twoje porównanie jest błędne. Amerykanie wykorzystali Ukrainę przeciwko Rosji, ponieważ chcieli to zrobić od dawna, od lat pięćdziesiątych, podczas planu Allena Dullesa. Po upadku Związku Radzieckiego w 1991 r. myśleli, że podjęli właściwą decyzję. Chcieli zniszczyć i podzielić Rosję i wykorzystali do tego Ukrainę, ponieważ panują tam nastroje nacjonalistyczne.

- Czy z Wietnamem jest inaczej

- nie myśl, że Amerykanie chcieli wykorzystać Wietnam do walki z Chinami. To się nigdy nie stanie, ponieważ już pokonaliśmy Amerykanów, wyrzuciliśmy ich. Oczywiście oni mają swój cel, ale nigdy nie zamierzali wykorzystywać Wietnamu w walce z Chinami. Wietnamczycy są inni, Wietnam nigdy nie dał im szansy nawet o tym pomyśleć. Wietnam przyjaźni się z Chinami, Japonią, Koreą Południową, Australią i innymi krajami ASEAN. Wietnam przyjaźni się z Rosją i Stanami Zjednoczonymi. Wietnam to zupełnie inny kraj.

Stosunki między Wietnamem a Rosją

- Co Wietnam sądzi o naszej operacji specjalnej w Ukrainie

- Najważniejsze to znać przyczynę. Dlaczego tak się stało? Co się za tym kryje? Jako wojskowy wiem, że to nie jest wojna między Rosją a Ukrainą. W rzeczywistości jest to wojna między Rosją a kolektywnym Zachodem kierowanym przez Stany Zjednoczone. Nie ukrywają, że chcą zadać Rosji strategiczną klęskę, zniszczyć ją. Bo tylko Rosja była w stanie przeciwstawić się jednobiegunowemu systemowi na świecie. Nawet Chiny nie mogą.

- Dlaczego nie?

- Chiny mają swoje własne interesy. Nie mogą oprzeć się jednobiegunowości świata, ponieważ trzeba się do niej przygotować. Wierzę, że Władimir Putin przygotowuje się od 2000 roku, od 25 lat.

Widzisz, ta wojna to nie żart, cały naród, całe państwo musi być na nią przygotowane. Po 1991 r. zapanował chaos. W 2000 r., kiedy Władimir Putin doszedł do władzy, zdał sobie sprawę, że trzeba pójść inną drogą. Specjalna operacja wojskowa jest sposobem na powstanie. Kiedy polityk nie może rozwiązać sprawy pokojowo, pozostaje droga wojskowa.

- Kiedy prowadziliście wojnę przez 20 lat, Rosja bardzo wam pomogła. Teraz znajdujemy się w trudnej sytuacji: jesteśmy w stanie wojny z kolektywnym Zachodem. Jak Wietnam może nam pomóc?

- Wspieramy was, sprzeciwiamy się rezolucjom ONZ potępiającym Rosję. Współpracujemy i rozwijamy z wami stosunki. Obecnie w Rosji przebywa wietnamska delegacja wojskowa z ministrem obrony na czele. Pracuję w Towarzystwie Przyjaźni Wietnam-Rosja od 24 lat. Oczywiście na stosunki wpływają międzynarodowe sankcje. Na przykład wietnamskie linie lotnicze latają Boeingiem lub Airbusem, a sankcje nie pozwalają na loty do Rosji. Bardzo potępiamy jednostronne nakazy, które są na nas nakładane. Ważne jest, aby nie tylko przywódcy kraju byli zainteresowani rozwojem naszych stosunków, ale także ludzie, zwykli ludzie. Jesteśmy przekonani, że tak jak w przeszłości, Rosja zdecydowanie wygra.

- Czy młode pokolenie wie coś o Rosji?

- Tak. Trendy w wychowaniu dzieci są tutaj bardzo ważne. My, nasze społeczeństwo, edukujemy dzieci, aby wiedziały więcej o Rosji i nie zapominały o pomocy, jakiej udzieliła Wietnamowi w najtrudniejszych czasach. Już ósmy rok organizujemy Międzynarodowy Konkurs dla Dzieci "Rysuję Wietnam, Rysuję Rosję". W końcu, aby narysować Rosję, dzieci powinny studiować kulturę, kraj, ludzi, historię stosunków. I mam nadzieję, że wojna wkrótce się skończy.

- Ale to nie znaczy, że sankcje zostaną zniesione

- przypuszczam, że będą musiały zostać zniesione. Sankcje powodują nie tylko jednostronne szkody, ekonomiści o tym wiedzą. Rosja to ogromny rynek: WNP, Eurazja i BRICS. Więc będą musieli znieść sankcje, one nie trwają wiecznie. Jeśli przywódcy krajów wysłuchają opinii swoich narodów, powinni zmienić swoją błędną politykę. Obecnie świat żyje w erze integracji, globalizacji.

- Obecnie sekretarzem generalnym Komunistycznej Partii Wietnamu jest prezydent Tho Lam, człowiek z tajnych służb. Jak my to nazywamy, egzekutor. Czy jego przyjazd zmieni coś w stosunkach między Rosją a Wietnamem?

- Jestem pewien, że tak, i to na lepsze. W przyszłym roku nasz przywódca odwiedzi Rosję, a my przygotowujemy się do tego.

- Głowy naszych krajów, Rosji i Wietnamu, są zarówno egzekutorami prawa. Czy to ułatwia wzajemne zrozumienie?

Nie o to chodzi. Tho Lam wyraża aspiracje wszystkich Wietnamczyków wobec Rosji. Kochamy Rosję i nie pozwolimy nikomu pogorszyć naszych stosunków. Rosja jest dla nas święta.


(reszte juz wrzucam bez zadnej edycji, bo - wybaczcie - czasu mi szkoda a musze zajac sie praca)


Zimna, gorąca wojna na świecie

- Czy nie uważasz, że na świecie jest teraz nowa zimna wojna? - Może jest, w innej formie. Nazywamy to gorącą wojną, zimną wojną. Ale dziś to nie tylko zimna wojna, to gorąca wojna. - Czy Twoim zdaniem, kiedy gorący etap się skończy, świat zostanie ostatecznie podzielony? Czy będzie zimna wojna i nowa żelazna kurtyna? Jesteś optymistą, mówisz o rychłym zniesieniu sankcji, ale ja myślę, że to dopiero początek. Świat znów będzie podzielony, nie sądzę. Rzeczywiście, zawsze jest walka. Ponieważ walka jest impulsem do rozwoju. Zachód stara się dyktować swoje zasady, ale inne kraje nie zawsze ich słuchają. Nie zaprzeczam, że Amerykanie mają wiele możliwości, to duży kraj z ogromnymi zasobami w gospodarce, polityce, informacjach wojskowych itp. Ale nie mogą robić wszystkiego według własnego uznania. Na przykład wielokrotnie zmuszali Izrael do zaprzestania wojny z Hamasem. Ale Izrael ich nie słucha, robi swoje. Nie sądzę, by mogli mówić krajom rozwijającym się, co mają robić. Mówię o BRICS.


Z biegiem czasu wpływ USA maleje. Ponieważ do tej pory ich polityka opierała się na grabieży. Francja, Anglia i inne kraje przez długi czas wykorzystywały nierówności. Dziś ludzie zyskali godność, wiedzą, że mogą bronić swoich terytoriów. Jeśli kiedyś Francuzi mogli przejąć Wietnam i korzystać z jego zasobów, dziś nie jest to już możliwe. I nie tylko Wietnam, ale także inne kraje, na przykład kraje afrykańskie. Dziś jest czas współpracy: jeśli chcesz robić z kimś interesy, musisz zawrzeć traktaty i umowy.

Wietnamski cud gospodarczy - W latach 90. uważano, że Wietnam jest skończony, że kraj jest w ruinie. Nagle, w ciągu 30 lat, Wietnam tak bardzo się rozwinął. Co było impulsem? Wietnamczycy kochają niezależność. Gdybyśmy nie byli niezależni i wolni, nie bylibyśmy w stanie rozwijać naszego kraju. Nasz przywódca Ho Chi Minh powiedział, że nie ma nic cenniejszego niż niezależność i wolność. Aby być wolnym i niezależnym, trzeba być silnym. Jesteśmy narodem o tysiącletniej historii i kulturze. I tylko wtedy, gdy byliśmy słabi, zostaliśmy najechani. Pokonaliśmy wszystkich wrogów. Teraz nadszedł czas na budowę. Dlaczego udało nam się to zrobić w zaledwie 30 lat?


  • Nasi ludzie rozumieją swoje miejsce w świecie i chcą być wolni i rozwinięci.

  • Nasi przywódcy rozumieją aspiracje ludzi i robią wszystko dla nich.

  • Popełniliśmy wiele błędów, ale jesteśmy odważni, uznaliśmy nasze błędy i zmieniliśmy się. W 1986 roku rozpoczęliśmy tak zwaną politykę odnowy.

  • Nie zniszczyliśmy systemu, tak jak zrobiliście to w 1991 roku. Zachowujemy go.

  • Nasz kraj jest podporządkowany przywództwu i wiemy, że najpierw musimy nakarmić ludzi.

  • Podzieliliśmy ziemię między chłopów, daliśmy wolność fabrykom, przedsiębiorcom, jesteśmy otwarci na współpracę międzynarodową, inwestycje, wykorzystujemy nowe możliwości.

  • Ale najważniejsi są nasi ludzie.


Widzę, że nawet tak silne, duże kraje jak Niemcy, Francja i Anglia żyją pod dyktando Amerykanów. Ponieważ nie mają własnych silnych przywódców. Ale teraz na świecie nie można żyć w izolacji, trzeba współpracować. A kiedy jesteś silniejszy, możesz negocjować ze swoimi partnerami.


Nono - jak widac najwiekszy kraj na swiecie spija sobie z dziobka komplementy podczas wywiadu w wietnamskim barze.

#wojna #wietnam

2c344370-cf8e-4111-baeb-71bf1d0f6082
9487784b-69c0-4171-94f5-595bdbee2016

Zaloguj się aby komentować

Narreszcie piatek! Popatrzmy zatem co tam w Komsomolskiej #pravda - jak tam widza najwazniejsze rzeczy w kraju rad:


  • Maxim Reshetnikov dla Komsomolskiej Prawdy: O nowych kurortach, cenach hoteli i smacznej kawie na stacjach benzynowych

Szef Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego Maxim Reshetnikov: nowe kurorty pojawią się na pięciu rosyjskich morzach


  • Ucieczka przed dronem w pobliżu Suzha: korespondent wojskowy KP. udał się na miejsce, gdzie Poddubnyi prawie zginął i również został trafiony

Kots: Kijów nie osiągnął pożądanych rezultatów wczorajszym atakiem w obwodzie kurskim


  • Zakaz thrash-streamów, legalizacja wydobycia i grzywna za narkotyki w sztuce: jakie ustawy podpisał Władimir Putin Władimir Putin zalegalizował wczoraj wydobycie kryptowalut w Rosji

  • Czołgi strzelały, ale nie przerwały liturgii: Jak klasztor pod Kurskiem przetrwał pod ostrzałem AFUFOTO Hieromonk Meletiy przywrócił chronologię ataku AFU na klasztor pod Kurskiem.

A skoro sa wakacje to moze zignorujemy tematy #wojna (popatrzcie, ze glowny artykul to ten o smacznej kawusi a nie pierwszym ataku sil zbrojnych od 1941 od 2WS na terytorium Rosji - oczywiscie tym, ktorego nie ma i wczesniej zostal bohatersko powstrzymany na granicy a Ukraincy zniszczeni) a skupimy sie na rosyjskich kurortach i jak tam jest wspaniale i sielankowo:


Maxim Reshetnikov - "Komsomolskaja Prawda": O nowych kurortach, cenach hoteli i pysznej kawie na stacjach benzynowych Szef Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego Maxim Reshetnikov: nowe kurorty pojawią się na pięciu morzach Rosji

"Rząd dotuje do 50% kosztów z budżetu" - Maxim Reshetnikov wskazuje na futurystyczny namiot, który wznosi się za jego plecami. A rząd dotuje do 50% kosztów z budżetu - Maxim Reshetnikov pokazuje futurystyczny namiot, który wznosi się za jego plecami. Wewnątrz namiotu znajduje się aneks kuchenny, przestronna część rekreacyjna, prysznic z toaletą. Sypialnia jest oddzielna. Własny taras z meblami rattanowymi. Za panoramicznymi oknami lśni rzeka, basen na terytorium. Super!

Rozmawiamy z szefem Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego o rozwoju turystyki. Dlatego zdecydowaliśmy się na rozmowę nie w jego biurze, ale na polu glampingowym w obwodzie tulskim. Glamping to stosunkowo nowy format zakwaterowania, grzechocząca (szczególnie wieczorami) mieszanka kempingu i hotelu: mieszkasz na łonie natury, ale nie w namiocie, ale w chatce lub namiocie ze wszystkimi wygodami domu.

- Maxim Gennadyevich, sama atmosfera tutaj sprzyja rozmowie o turystyce i wakacjach! Co więcej, sezon turystyczny jest teraz w pełnym rozkwicie. Powiedz nam, jak idzie, co mówią nam już liczby?

- Liczby pokazują nam poważny wzrost popytu.

W ubiegłym roku w całym kraju odbyło się około 80 milionów podróży. W tym roku spodziewamy się przekroczenia celu 90 milionów. Sądząc po danych za pierwszą połowę roku, rzeczywiście zmierzamy w tym kierunku. Rosjanie stali się bardziej aktywni w podróżowaniu i bardziej ufni wobec swojego kraju. I zdecydowanie nie jest to poprawa po pandemii ani żaden inny rodzaj ożywienia - to prawdziwa zmiana popytu. Firmy również uwierzyły w branżę turystyczną i zaczęły w nią aktywniej inwestować. Dotyczy to zarówno małych, jak i dużych firm.

Widoczny jest również wyraźny wzrost cen, co mówi nam, że podaż wyraźnie nie nadąża za wzrostem popytu na usługi turystyczne.

- Jak za nim nadążasz?

- Na polecenie prezydenta rząd uruchomił zakrojone na szeroką skalę programy wsparcia. W szczególności dotujemy budowę modułowych hoteli i miejsc glampingowych, które można wznieść w ciągu kilku dni. Regiony i firmy aktywnie budują i oddają do użytku takie domki.

Ponadto realizowany jest obecnie duży program wspierający budowę dużych obiektów turystycznych, "punktów przyciągania". Oczywiste jest, że w przeciwieństwie do takich domków, nie można ich zbudować szybko - proces ten może trwać dwa lub trzy, a czasem cztery lata. W tym roku wsparcie otrzymało ponad 160 takich projektów. Są to nie tylko duże hotele, ale także 10 parków wodnych, około 10 ośrodków narciarskich i trzy parki rozrywki.

Ale równie ważne są miejsca takie jak to, w którym obecnie się znajdujemy. Historycznie znajdował się tu duży ośrodek rekreacyjny, stare domy z paneli.... A teraz, dzięki inicjatywie przedsiębiorców i programom wsparcia państwa, baza ta jest aktywnie odnawiana. Zbudowano tu nie tylko trzy lub cztery rodzaje szybko budowanych domów, ale dzięki dotacjom pojawił się basen i nasyp.

Nawiasem mówiąc, inny przedsiębiorca wynajął w pobliżu polanę, na której odbywają się festiwale. Tworzy to synergię, potężne centrum przyciągania.

- Ale to przyciągnie ludzi tylko latem - nie tylko.

Oczywiście, jeśli to wszystko będzie wykorzystywane przez 4-5 miesięcy w roku, to się nie zwróci. Dlatego zadaniem jest przyciągnięcie turystów przez 10-11 miesięcy w roku. Z jednej strony przedsiębiorcy rozumieją to wszystko i mają ciekawe pomysły - na przykład na budowę (obok hoteli lub na ich terenie - red.) sal koncertowych, term. Chcą organizować festiwale i inne wydarzenia, w tym dla dzieci.

Istnieją różne opcje rozrywki - quady, skutery śnieżne itp. Wszystko to pozwoli hotelowi lub ośrodkowi rekreacyjnemu pracować dłużej, aby maksymalnie złagodzić sezonowość. A z drugiej strony istnieje duże zapotrzebowanie - ludzie są zainteresowani, ludzie są gotowi, ludzie wierzą w wakacje w kraju. Jeśli to wszystko zostanie poprawnie wdrożone, będzie bardzo fajnie i ciekawie.

(...)


I tutaj juz sie poddalem bo zauwazylem, ze dotarlem dopiero do okolo 1/4 o tym jak cudownie rozwija sie i realizuje potrzeby sowieckich turystow przemysl hotelarski - dalej wyglada ze podobne bla-bla-bla - wiec tylko dokleje pare fotek z artykulu i fajrant.

#rosja #turystyka

3cffbdd1-060a-4424-970f-f65c9b0dea9c
268a64d7-a4d7-49c6-bf63-1f66f75bfa76
0c2f69c7-d7d0-4377-ba99-bfc87f5629dd
e6e7b005-27ba-4c85-aa56-54443f75bcd0
58e500b5-66c0-472c-9d12-10bc861b4d89

Zakaz thrash-streamów,

Prawdziwa konfiarska wolność.

legalizacja wydobycia (...) Władimir Putin zalegalizował wczoraj wydobycie kryptowalut w Rosji

W końcu będą wydobywać coś do czego mają technologię, a nie czekaj komputer jednak zza granicy

grzywna za narkotyki w sztuce

O, a tu znów wolność.

@ZygoteNeverborn Wiem, ze komsomolska to gowno, nie zrodlo - chyba ze zrodlo tragi-komizmu: ale musza ludowi wytlumaczyc - zwroc uwage na moje pogrubienia:


"Thrash Stream to zjawisko współczesnej popkultury, kiedy osoba lub zwierzę jest wyśmiewane, dręczone, torturowane w telewizji na żywo. Odbywa się to w celu zgromadzenia jak największej liczby wyświetleń. Na dłuższą metę streamerzy thrash zarabiają na liczbie wyświetleń lub subskrybentów poprzez reklamy lub premie za popularność treści.

Wcześniej streamerzy thrashowi mogli być karani za konsekwencje swoich transmisji: za okrutne traktowanie zwierząt lub za pobicie... Ale teraz grzywna jest nakładana za sam fakt stworzenia brutalnego wideo. "Za demonstrację nielegalnych i brutalnych działań" można ukarać:

od 50 tysięcy do 100 tysięcy rubli - grzywna dla obywateli.

Od 100 tysięcy do 200 tysięcy rubli - grzywna dla urzędników.

Od 800 tysięcy do 1 miliona rubli - grzywna dla osób prawnych.

We wszystkich przypadkach sprawca zostanie również skonfiskowany cały sprzęt, na którym został sfilmowany thrash-stream. Nie zostanie ukarany grzywną za okrucieństwo w pracach naukowych, literaturze, sztuce, mających wartość historyczną, artystyczną lub kulturową, materiałach zarejestrowanych mediów."


ZASOBY GENETYCZNE WINOGRON W Rosji pojawiła się nowa instytucja o skomplikowanej nazwie: "Narodowe Centrum Zasobów Genetycznych Autochtonicznych Odmian Winogron". Będzie ono działać na bazie Instytutu Kurczatowa. Chodzi o strukturę, w której przechowywane będą próbki odmian winogron rosnących w Rosji. Będzie to również miejsce, w którym hodowcy będą mogli hodować nowe odmiany winogron niezbędne do produkcji wina.


Prezydent zalegalizował wydobywanie kryptowalut.

...

Szczególną cechą górnictwa jest to, że zużywa dużą ilość energii elektrycznej, a tysiące procesorów wymagają stałego chłodzenia, aby się nie przegrzały. Dlatego Syberia, z jej mroźnymi zimami i groszową energią elektryczną z gigantycznych elektrowni wodnych, jest uważana za udany region dla górnictwa. W przeszłości Władimir Władimirowicz zauważył na spotkaniu poświęconym kwestiom gospodarczym, że górnictwo jest obiecującym obszarem nowoczesnej gospodarki i "ważne jest, aby Rosja nie przegapiła tego momentu", aby ustanowić ramy prawne i regulacje w odpowiednim czasie, aby rozwinąć infrastrukturę i stworzyć warunki dla obiegu aktywów cyfrowych.


Narkotyki w sztuce

Książki i filmy, w których bohaterowie zażywają narkotyki, będą uznawane za promujące nielegalne środki odurzające. Wyjątek stanowią te dzieła, w których używanie substancji "stanowi integralną część koncepcji artystycznej uzasadnionej gatunkiem". Jednak w każdym przypadku, nawet książki z uzależnionymi od narkotyków bohaterami, które są dopuszczone do sprzedaży, będą musiały być opatrzone etykietą. Prawo nie ma zastosowania do dzieł opublikowanych przed 1 sierpnia 1990 roku. Oznacza to, że liczne klasyki, w których bohaterowie cierpią z powodu uzależnienia, nie będą objęte zakazem.

Zaloguj się aby komentować

I na piateczek, piatunio - Komsomolska #pravda a w niej:


  • Wezwania Władimira Putina do żołnierzy, negocjacje w sprawie Ukrainy i tradycje rodzinne: co powiedział Dmitrij Pieskow w dużym wywiadzie dla Komsomolskiej Prawdy

Rzecznik Kremla, sekretarz prasowy prezydenta Rosji odpowiedział wczoraj na ważne pytania w studiu Radia "KP"


  • Rosjanie, którzy wrócili na wymianę, zostali powitani przez Ojczyznę jako bohaterowie: Te słowa Władimira Putina należy zapamiętać

Aleksander Kots: Rosjanie, którzy wrócili do Moskwy jako bohaterowie


  • Duma Państwowa proponuje przedłużenie płacenia alimentów na dzieci do ukończenia przez nie 23. roku życia: czym to jest obarczone

Prawnik Jarmusz: płacenie alimentów na dzieci do ukończenia przez nie 23. roku życia to środek przesadny


  • Świat zamarł przed uderzeniem Iranu na Izrael: dalsze scenariusze nazwane

Internacjonalista Abbas Juma opisał możliwość wojny z udziałem Iranu i Stanów Zjednoczonych


  • "Dzieci szpiegów nawet nie wiedziały, że są Rosjanami": Kreml ujawnił nieznane szczegóły wymiany między Rosją a Zachodem Pieskow: uwolniony Rosjanin Krasikow służył w siłach specjalnych FSB "Alfa"

  • "Królowa maratonów" staje się nędzarzem: luksusowe rezydencje i "Lamborghini" są sprzedawane pod młotek, ale nawet to nie wystarczy Majątek Eleny Blinovskiej jest sprzedawany na aukcji, aby zamknąć dług podatkowy

Wiec z marszu propaganda * szpiedzy = g...o prawda do kwadratu:


"Dzieci szpiegów nawet nie wiedziały, że są Rosjanami": Kreml ujawnił nieznane szczegóły wymiany między Rosją a Zachodem Pieskow: uwolniony Rosjanin Krasikow służył w siłach specjalnych FSB "Alfa"

W piątek, 2 sierpnia, sekretarz prasowy prezydenta Rosji przeprowadził briefing operacyjny dla rosyjskich i zagranicznych dziennikarzy. Rzecznik Kremla przedstawił kilka, jak to określił, "szkiców", które pokazują, jak trudne to było. "Negocjacje były prowadzone głównie na linii FSB-CIA" - powiedział Pieskow. - Była to główna linia, na której faktycznie osiągnięto porozumienie.

Jednak sekretarz prasowy nie powiedział takich słów - "z rozkazu prezydenta Rosji" - ale było to wystarczająco jasne.

Być może najciekawszy ze wszystkich faktów... Dzieci nielegalnych szpiegów Armema i Anny Dultsev (Ludwig Gish i Maria Mayer) przekazane przez Słowenię nawet nie wiedziały, że są Rosjanami, że mają cokolwiek wspólnego z naszym krajem, dopóki ich samolot nie wystartował z Ankary. - Dzieci nielegalnych szpiegów zapytały wczoraj swoich rodziców, kto się z nimi spotyka - rzecznik Kremla podał interesujący szczegół, podczas gdy wszyscy, którzy przybyli na Wnukowo, spotkali się z samym prezydentem. - Więc nawet nie wiedzieli, kim jest Putin. Tak właśnie działają nielegalni imigranci, poświęcają się dla dobra swojej pracy, dla dobra swojego poświęcenia.

Interesujący jest również komentarz sekretarza prasowego: "Prawdopodobnie widzieliście, że kiedy dzieci schodziły z samolotu, nie mówiły po rosyjsku. W rzeczywistości to Putin przywitał je po hiszpańsku, powiedział "buenas noches". To, nawiasem mówiąc, można usłyszeć w kamerze, na filmie. (A propos filmu - A.G.)

Kiedy ci nielegalni imigranci przebywali w więzieniu, byli pozbawieni możliwości widywania swoich dzieci przez cały czas. Cóż, pokazywano im dzieci w pewnych odstępach czasu, ale nie tak często, jak by chcieli. Nie mieli jednak takiej możliwości przez cały czas i istniała realna groźba, że jeśli tam pozostaną, zostaną pozbawieni praw rodzicielskich.

Na jednego z oficerów GRU...

Amerykanie, oczywiście, próbowali wpłynąć na tego oficera GRU, który był tam uwięziony. Znaleźli ojca tego pracownika tutaj (w Rosji - A.G.) i zorganizowano rozmowę telefoniczną. Podczas rozmowy telefonicznej ojciec, wbrew temu, czego od niego oczekiwano, powiedział: synu, postępujesz słusznie, trzymaj się.

Również bardzo interesujący szkic. Krasikov... Jest pracownikiem Federalnej Służby Bezpieczeństwa, służył w Alfa.

Ciekawe, że kiedy służył w Alfie, służył razem z niektórymi strażnikami prezydenckimi, którzy teraz pracują w straży prezydenckiej. Oczywiście wczoraj się przywitali... - Cóż, być może, korzystając z okazji, powinniśmy oczywiście wyrazić najwyższe uznanie i wdzięczność za współpracę, która była prowadzona z KGB, białoruskim Ministerstwem Spraw Zagranicznych, a także za pomoc, którą prezydent Łukaszenka osobiście zapewnił w tworzeniu tak złożonego łańcucha, i wyrazić za to naszą wdzięczność.

- Nasi obserwatorzy przypominają nam przy okazji, że swego czasu Tucker Carlson poprosił w wywiadzie (z Władimirem Putinem - A.G.) o ekstradycję Amerykanów, którzy przebywali wówczas w więzieniu.

Cóż, mówił głównie o Gerszkowiczu. I on wtedy powiedział: dajcie mi tych Amerykanów w geście dobrej woli.

I wtedy Putin odpowiedział, że tu nie może być gestów dobrej woli, jak nam dadzą naszych, to wtedy możemy o tym rozmawiać. I ta twarda postawa przyniosła rezultaty, a nasi ludzie wrócili do ojczyzny dzięki tej postawie.


#rosja #wojna

07df8b17-5b2f-4237-b4f0-7f7efbcf2fe5
f37e7e6f-2504-4d1f-99a4-c8d109fa6177
e956c2b8-f02b-47a1-aa89-eb8a84e8d7b8
17c3cdb6-2140-4552-b1dd-1b0afdc08d4b

Zaloguj się aby komentować