Moja Stara to fanatyczka #ogrodnictwo , cała chałupa zajebana sadzonkami...


Moja Stara to fanatyczka #ogrodnictwo , cała chałupa zajebana sadzonkami...


Zaloguj się aby komentować
Pamiętacie #pomidoroweigrzyska ? Może tym razem zrobimy #pekinskieigrzyska
#ogrodnictwo

Jak lubisz kiszonki to polecam zrobić kimchi z tego przepisu https://browin.pl/przepisnik/przepis/kimchi
Zaloguj się aby komentować
Co prawda nie mam podjazdu nawet do @Niv ale wrzucam największego jak do tej pory pomidora w mojej szklarni. Odmiana Virginia Sweets.
#pomidory #pomidoroweigrzyska


Zaloguj się aby komentować
No cześć #pomidoroweigrzyska Odmiana gigant z nasion z największego okazu z poprzedniego roku ale to jeszcze nie jest moje ostatnie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#pomidory



@Niv piękny pomidorek
Czy nie masz problemów z chorobą ziemniaczaną na pomidorach? Od dwóch lat wszystkie zaczynają mi chorować i zastanawiam się w czym problem. Nie sadze ich gęsto, mają przewiewne miejsce, a nie chciałbym używać chemi, bo wtedy własną uprawa traci sens. Też jestem z Lubelszczyzny i sąsiedzi mają podobny problem od 2-3 lat.
@GazelkaFarelka robię dokładnie tak samo, mało tego robiłem tak od lat i nigdy nie było problemu. Choroba u mnie pojawiła się 2 lata temu pierwszy raz i to już kolejny sezon. A może to kwestia jakiejś wrażliwej odmiany? (Np. koktajlowe rosnące w tej samej szklarni nie chorują) Polecisz jakąś na przyszły sezon?
Zaloguj się aby komentować
Zapraszam do udziału w konkursie na największego tegorocznego wyhodowanego przez siebie pomidora. Zasada jest prosta, masz większego pomidora, wrzucasz jego zdjęcie na wadze z tagiem #pomidoroweigrzyska . Zwycięzca zgarnia chwałę, podziw i respekt.
Na początek ode mnie ten oto pomidorek odmiany nieokreślonej. Są większe od niego na krzakach i jeszcze zielone, ale od czegoś trzeba zacząć.
#pomidory

@GazelkaFarelka jest taki typ pomidora, nazywa się, bodajże, bawole serce, jakoś tak, po 4 latach krzyżowania mojemu dziadkowi, niech spoczywa, urosło takie wielkie bydle, 1,5 kg. I był zjadliwy, nawet smaczny. To chyba kwestia jakiejś selekcji,szczepień, etc. Ale fakt, trzeba było oń dbać (właściwie jeden pomidor na sadzone był z tego co pamiętam) bardzo, no i nie przegapić dnia zbioru. Z takich freaków uprawnych widziałem śmieszka od dyni z aplikowaniem gazotworczych rzeczy w środku warzyw. To się jakoś nazywało, 'sranie w banie'. Przy jeszcze niedorozwiniętej dyni, wystarczyło nastrzykiwac do środka naturalny nawóz, ta pęczniała to ogromnych rozmiarów, dlatego na konkursach się je rozcinało i sprawdzało zawartość. To samo z pomidorami, kabaczkami, jabłkami, ogórkami, czymkolwiek.
Zaloguj się aby komentować