@Quimeen w 2 osoby też graliśmy, da się, ale jest nieco bardziej... taktyczna, że tak to ujmę. Każdy ma więcej punktów akcji no i ma tylko jednego przeciwnika, to wiadomo jak będą akcje konkurencji wyglądać( ͡° ͜ʖ ͡°)
W 4 osoby było całkiem fajnie, jak na 3, 5 lub 6 niestety nie wiem.
@Quimeen Działa bardzo dobrze na 3 jak i na 4 osoby, na więcej bym nie usiadł, bo szanuję swój czas Na liczniku jakieś 20 rozgrywek, także chyba coś tam wiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Polecacie jakieś fajne gadżety do Terraformacji Marsa w wersji planszowej? Posiadam obecnie plansze produkcji z wyżłobieniami co strasznie umila rozgrywkę. Obecnie zastanawiam się nad jakimś praktycznym insertem do pudełka, który pomieściłby całą grę. Zapraszam do dyskusji ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@teluch Na allegro zauważyłem jakiś box za 300 zł około. Jakieś elementy 3D, o których wspomniałeś, lasów, oceanów, itd. tam są. Według mnie również jest to przesada
Lubicie czytać o historii Polski? A może ciekawi was jak to jest być towarzyszem husarskim? Być może zawsze mażyliście o byciu Magnatem (bynajmniej nie w Górniczej Dolinie #pdk)...
Gra obejmuje dzieje I Rzeczpospolitej od czasu panowania dynastii Jagiellonów i wojen z Zakonem Krzyżackim, aż po rozbiory Polski w XVIII wieku.Podczas rozgrywki gracze będą musieli szukać kompromisu pomiędzy interesem własnego rodu, a interesem całej Rzeczpospolitej.Rozgrywka trwa cztery tury, każda z nich jest podzielona na kilka etapów i faz. W każdej turze Rzeczpospolita będzie zmagała się z ościennymi państwami, które będą próbowały dokonać na nią inwazji.Gracz, jako głowa magnackiej rodziny, będzie dysponował rzeszami szlacheckiej klienteli, gotowych do działania na jego rozkazy. Na początku każdej tury gracze decydują gdzie wyślą posłusznych im szlachciców. Za ich pomocą gracze będą werbować wojska, wysyłać zbrojne wyprawy, zdobywać władzę na sejmikach ziemskich i przewagę polityczną na dworze Króla. Szlachcice to najcenniejszy zasób gracza i musi on rozważnie z nich korzystać.Na prestiż rodu wpłynie sława zdobyta w bitwach, nawet jeśli toczone wojny nie zawsze będą wygrane. Prestiż danego rodu będzie wzrastał także dzięki fundowaniu miast, kolegiów, powiększaniu ilości latyfundiów, wydatkom na dobra luksusowe.
Jeden z absolutnych białych kruków, którego zdobycie graniczy z cudem, a jak już się pojawia, to kosztuje krocie. Niestety, Phalanx nie planuje dodruku, dostępna jest jedynie nowa edycja Boże Igrzysko: Magnaci , która powszechnie uważana jest za nieco słabszą od oryginału.
Nie ma co ukrywać, gra jest "ciężka" w przyswojeniu, opcji akcji które może wykonać gracz jest multum, jednakże w przyswojeniu zasad nie pomagają dosyć liczne wyjątki (np Habsburgowie). Pierwsza tura to był dramat, ale im dalej w las tym więcej rzeczy stawało się jasnych, ostatnie dwie poszły mi już całkiem sprawnie. Punktowo jednakże raczej skromnie, ale myślę że kolejna rozgrywka pójdzie już lepiej.
Cała rozgrywka zajęła mi 5 godzin, z małymi przerwami.
Jeśli chodzi o wykonanie, to potrzeba drewna. Mnóstwo drewna.
Samych kosteczek dla graczy i wrogów jest 205, a do tego te kolorowe dyski, 10 pionów Habsburgów...
Co się naciąłem i namalowałem to moje, bo akurat nie miałem gotowców pod ręką. Jako buława hetmańska świetnie sprawdziła się szpatułka do miodu pomalowana na złoto (koszt 2.99pln w Bricko).
Co do planszy, to tym razem dziesięciodzielna, nawet ładnie się składa, wydrukowana na zwykłych kartkach A4, naklejona na tekturę 1,5mm.
Jeśli ktoś chce spróbować swoich sił, to prawie wszystkie pliki są dostępne tutaj
@teluch O, to widzę mocno skomplikowana. Ta moja jest dużo prostsza, gra się pół godzinki może i to zakładając brak pośpiechu. Zapiszę sobie, może trafi mi się coś na wyprzedaży.
Teraz coś nieco mniejszego, ale za to za darmo, a jak wszyscy wiemy, za darmo to uczciwa cena.
Przed wami udostępniony za free z powodu pandemii Corinth.
W grze wcielamy się w rolę kupców dostarczających towary do portu starożytnego Koryntu.
Handlujemy różnymi towarami (przyprawami, dywanami, winem, oliwą i kozami) i pozyskujemy złoto, za które możemy budować budynki (tak, stawiamy budynki za złoto i kozy).
Do gry potrzebne są:
-kostki (9 białych, 3 żółte)
-zasady
-arkusz portu
-arkusze sklepów dla każdego gracza
-coś do pisania dla każdego z graczy
Rozgrywka:
Jeden z graczy rzuca kostkami, kostki o najwyższej wartości (np 6) lądują na samej górze arkusza portu (złoto).
Kostki o najniższej wartości (np 1), lądują na samym dole arkusza (kozy).
Cała reszta kostek, ląduje pomiędzy, czyli na przykład 2 na kostkach to oliwa, 3 to wino, ale nie a żadnych kostek, na których wypadło 4 ani 5, przez co pola z dywanami i przyprawami pozostają puste (nie możemy więc wysłać tych towarów do sklepu, ponieważ ich nie ma).
Gracz który rzucił kostkami, wybiera towar jaki chce pobrać z portu. Kolejny gracz wybiera inny z towarów itd.
Gdy w porcie nie będzie już żadnych kostek, kolejny z graczy rzuca nimi i zaczyna się następna tura.
Każdy wypełniony sklep daje nam punkty, a wgrywa gracz który zdobędzie ich najwięcej.
Przy odrobinie wprawy i poznaniu zasad jedna rozgrywa powinna się zamknąć w 20, może 25 minutach.
Osobiście używałem do tej pory albo lakieru w sprayu albo akrylowego do paznokci, który kiedyś nabyłem za jakieś śmieszne pieniądze.
W poniższym filmiku Martin tłumaczy (niestety po angielsku) jak tego używać i jaki efekt powinniście osiągnąć. Po polsku chyba nazywają to konturówką, dostępne czy to w internecie czy to w sklepach hobbystycznych.
Polecam także dołączenie do grupy na fb, można się dowiedzieć ciekawych rzeczy:
Dziś grałyśmy z młodą w Everdell. Gra o przepięknej szacie graficznej. Kto zyska najwięcej punktów w kilku rundach - wygrywa. Na myślenie, na strategię. Trochę przynudna, bo w zasadzie tylko zbieranie hajsu i kupowanie kart za fanty z lasu. I tyle. Rozrywka bardziej na wypożyczenie z biblioteki niż zakup. Takie bardziej 8+ (wiekowo).
Dziś miałam okazję zagrać w Bliżej i Dalej, taka trochę planszówka w stylu RPG (powiedzmy, że luźne nawiązanie). Gra się jeden scenariusz godzinami, my się ledwo w trzy wyrobiliśmy, a spokojnie dałoby się dłużej. Są tak jakby trzy możliwości grania, wybraliśmy pierwszy (bez drużyn).
@sonthonax a dobrze kojarzę, że góra i dołem miało albo księgę skryptów albo mechanikę legacy? Pamiętam, że coś tam było w tej grze takiego, co ja wyróżniało spośród innych, nawet kiedyś chciałem kupić
@Zielczan Tak, to jakby druga część, chyba w planach jest jeszcze trzecia (albo już jest). To niezależna gra, ale jakby kontynuacja tematyczna poprzedniej.
Uwielbiam tę grę. Scenariusz 11: LRDG musi uciec przynajmniej jednym pojazdem z mapy. Na końcówce grający stroną włoską wali z czołgu z bliskiej odległości (z sąsiedniego kafla) w ostatni pojazd jaki mam jeszcze na chodzie, acz już z dwoma uszkodzeniami. Jeden celny strzał w niego przekreśliłby całkowicie moje szanse na wygraną, bo inżynier i kaemista mogący go naprawić gryzą kwiatki od spodu.
Przeciwnik pokazuje mi dwie karty działonowego i rzuca kośćmi: pierwszy rzut - pudło, drugi - pudło*. Dociągam karty na następną rundę w nadziei, że wpadnie karta siedzącego za kółkiem sierżanta i coś dobrego na inicjatywę. Dostaję inicjatywę, ale sierżanta brak. Jest za to dowódca, więc biorę dwie karty - dociągam zwiadowcę i mgłę wojny. Akcją zwiadowcy odrzucam mgłę i dociągam jeszcze jedną kartę. Jest sierżant. Przeciwnik łapie się za głowę, a ja robiąc akcję ruchu pojazdu wygrywam grę. Cudowne uczucie.
* przeciwnik musiał wyrzucić 0 lub 5+, więc prawdopodobieństwo uniknięcia trafienia w dwóch rzutach K10 po 3 kości to poniżej 0.5% (!)
(gra to oczywiście Nieustraszeni: Afryka Północna)
Ostatnio też obserwowałam grę This War of mine. Jak przetrwać w miejscu, gdzie prawo przestaje istnieć. Da się w nią grać samemu. https://kulturalnemedia.pl/gry/this-war-of-mine-gra-planszowa-powraca-do-sklepow/ Myślę, że raczej 18+ ze względu na fabułę i drastyczne sceny. W wielkim skrócie - za dnia siedzisz w piwnicy i grzebiesz w śmieciach, w nocy wychodzisz złapać coś, co pozwoli ci przeżyć kolejny dzień.
@Utylizejszyn Jest ciekawa, ale depresyjna. Wpadają ci do piwnicy mordercy i zabijają ludzi, którymi grasz albo robią krzywdę dziecku, jeśli w środku nie ma nikogo do obrony. Generalnie dla ludzi "odpornych" albo umiejących się mentalnie odciąć - no wiesz, że to fikcja a nie rzeczywistość.
Czy w waszych miastach są grupy gier planszowych? W moim Żyrardowie jest Grota, dla powiedzmy graczy od 6 klasy w górę (dorośli też mile widziani). Dzięki niej odkryliśmy fajną grę z #harrypotter https://www.rebel.pl/gry-planszowe/harry-potter-hogwarts-battle-edycja-polska-110248.html Udało mi się złapać na olxie używkę za 120. Klasyczna kooperacyjna, walki z potworami, tracenie żyć, leczenie. Nieobciążająca umysłu, raczej z gatunku relaksacyjnych. 7 scenariuszy.
@lavinka przydałoby się by na tematycznych był jakiś temat zbiorczy z informacjami, notabene pomysł planszówkowych grup chyba istnieje i ma się dobrze, ale grupy często zamknięte lepiej niż słoiki pod ciśnieniem
@lavinka mieszkalem 7 lat w Szczecinie, w Fenixie mocno ogrywali MTG i bitewniaki, po za takimi geekami, ludzie chetni byli na planszowki ale ciezko bylo zgrac. W Poznaniu w Kosteczce sa fajne rozgrywki W40K, duza silna spolecznosc planszowkowiczow, mieszkalem kolo 7 miesiecy ale mile jestem zaskoczony. Moj dobry kumpel (ktorego poznalem na piwowpoznaniu) korzysta z "poczty planszowkowej" i czesto mnie zaprasza na ogrywanie nowych tytulow, dobry temat by sie zaczepic. Jak dobrze kojarze, czesto wymienia gry z ludzmi z Gdanska\Wroclawia
@vinclav Pewnie zależy od prowadzącego. Nasz kręci nosem na młodsze dzieci, bo ich nie może upilnować. Dlatego raczej prosi o dopilnowanie dziecka albo przychodzenie ze starszymi (co rozumiem).
Potwory z Munchkina odnalazły Zamek i przygotowują się do ataku - pokonajcie je!
Musicie współpracować, by przetrwać szturm i zdobyć Trofea i Skarby! Roślina Doniczkowa, Forumowy Troll i Smok Plutonowy zmierzą się z Miecznikami, Rycerzami oraz Łucznikami wyposażonymi w Buty Tyłko-Kopania, Szpiczasty Kapelusz Mocy, Rapier Niesprawiedliwości i wiele innych. Pokonanaj Potwory i zatrzymuj jako swoje Trofea, które zapewnią ci zwycięstwo!
Pamiętaj, to wciąż Munchkin, więc inni gracze tylko czekają na moment, by móc wykiwać resztę i zdobyć tytuł Mistrza Munchkinów!