Właśnie dostałem receptę na 10g suszu Aurora 20/1. Tylko gdzieś na różnych stronach czytałem, że aby legalnie jej używać powinienem dostać również zaświadczenie o przyjmowaniu preparatów z THC czy coś w tym stylu. A mam tylko receptę i maila z zaleceniami od lekarza jak używać marihuany. Czy sama recepta, paragon i susz w oryginalnym opakowaniu są wystarczające żebym mógł sobie bez przypadku palić bób na dworze?
@bizonsky ps. podoba mi się fakt że ministerstwo zdrowia przesyła mi ze swojej skrzynki receptę na marihuanę na maila XD Polska XXI w, kto by się spodziewal
@Seele a co tutaj jest do tłumaczenia? Robimy wszystko zgodnie z prawem, konsultacje odbywają się w ramach teleporady. Nie działamy jak niektóre podmioty lecznicze z konkurencji, które wystawiają receptę na formularz.
@Carenabis doskonale wiecie o czym mowa. owszem, zgodne z prawem. jak to wygląda moralnie i etycznie to musicie zapytać siebie w lustrze. każdy ma swoje sumienie i kręgosłup moralny. o tym jak to wygląda u was świadczy wasz "biznes".
jedno to leczenie a co innego to dilerstwo w białym fartuchu pod przykrywką leczenia, bo przecież zgodnie z prawem i inni też tak robią.
nie będę wchodził w głębsze dyskusje bo i tak tego nikt nie przeczyta a wy macie na wszystko przygotowane relatywizacje.
po prostu przypomnijcie sobie o tym przy myciu zębów przed lustrem.
@Carenabis apropo tematu, nie klikajcie nigdy w linki w google oznaczone jako "sponsored", google ma tak bardzo w d⁎⁎ie treści które są tam zamieszczane w ramach reklam, że nagminnie ludzie to wykorzystują do rozprzestrzeniania wirusów podszywając się pod znane marki
wydaje się drogim gownem, ale chce spróbować coś normalnego, a nie zioło niewiadomego pochodzenia, i wieczne problemy z dostawcami. Trochę się jaram i stresuje jednocześnie. Moja historia chorób kwalifikuje się w 100% na to, ale ciekawe co lekarz powie
Chciałbym dzisiaj przedstawić barwną i inspirującą postać Josha Kesselmana.
Człowiek, który dzięki szczerej pasji do papieru oraz ogromnej dozie determinacji, stworzył firmę produkującą najlepsze oraz najbardziej naturalne bletki na świecie - firmę RAW. Choć to nie wszystko, bo stoi także za sukcesem bibułek ELEMENTS oraz za całą gamą smakowych Juicy Jay's!
„Gdy byłem dzieckiem, mieszkaliśmy z ojcem w Nowym Jorku. Tata znał tylko jedną magiczną sztuczkę, ale rozwalała mi ona głowę! Gdy przychodziły święta, brał bibułkę papierosową, zapalał ją i wyrzucał w powietrze. Puff, znikała! Nic po niej nie zostawało, nawet odrobina popiołu. Dla dzieciaka w moim wieku było to jak totalnie inny wszechświat, o którym nic jeszcze nie wiedziałem…”
Od chłopaka zafascynowanego bletkami, do multimilionera kopiącego studnie w Afryce. Oto krótka, lecz bardzo inspirująca historia sukcesu twórcy bibułek, które płoną dzisiaj na całym globie. Jest to bez wątpienia historia zachęcająca do podążania za własnymi marzeniami, nawet pomimo chwilowych przeciwności losu.
Wspomnijcie o nim, odpalając kolejnego jointa zwiniętego w swoją ulubioną bletkę!