@Gracz_Komputerowy jeździć póki nie zacznie ślizgać w normalnym użytkowaniu, ale w międzyczasie zbierać na wymianę. Im niższe biegi, tym mniejsze przełożenie, więc silnik ma lżej, stąd brak ślizgania, dopiero na wysokim biegu się pojawia. Będzie się z czasem pojawiać na coraz niższych biegach, ale raczej nie masz co się obawiać że coś jebnie i cię nagle unieruchomi - jak zauważysz że ślizga w normalnym użytkowaniu to wtedy odstaw auto. No, chyba że jeździsz trasami na wysokich biegach no to może to rzeczywiście być bardziej pilne do zrobienia, bo będziesz lekko przyspieszać na tyle że nie zauważysz że jedziesz w uślizgu tarczy, a ona się będzie delikatnie przypalać przy każdym dodaniu gazu.
Problemem jest też to, że jak się parę razy tarcza przypali, to się zeszkli, i nie będzie kleić - jak ktoś jest sadystą to potrafi tak spieprzyć nawet dobrą tarczę, nie musi się koniecznie zetrzeć. Jak śmigasz tylko lokalnie, np. do roboty, to ja bym się jeszcze wstrzymał bo możliwe że i parę miesięcy pojeździsz jak nie będziesz cisnął gazu w podłogę przy każdej zmianie biegów xD i staraj się raczej dociągać biegi wyżej, najbardziej się będzie palić jak będziesz próbował przyspieszyć dynamicznie z niskich obrotów.
A łysy jak zwykle pierdoli jakieś swoje wymysły, ruszanie pod górkę na czwórce jako diagnostyka sprzęgła? Żeby to wykazało jego zużycie to raz że sprzęgło by musiało być rozgrzane (zazwyczaj jak zaczyna ślizgać to na zimno jeszcze jako tako klei), a dwa że musi być tak wykurwione, że 90% kierowców już jednak zauważy jego zużycie, bo to po prostu musi ślizgać na codzień żeby w ten sposób się uślizgnęło. Musi nie stawiać za dużego oporu. Za to strzelanie ze sprzęgła na wysokim biegu to świetny sposób żeby dojebać dwumas, jeśli występuje, i zamiast samej tarczy zmieniać komplet XD. Ja bym poradził jak najszybsze dojście do czwórki albo piątki i gdzieś z 1500-2000 obrotów wcisnąć w deskę - jeśli jest efekt przeciągania, gdzie obroty idą w górę a auto nie nadąża za ich wzrostem, no to sprawa jest jasna. Jeśli nie da się tego w ten sposób sprowokować, no to olać póki co.
Sama pozycja sprzęgła jeszcze o niczym nie świadczy. Jasne, zazwyczaj jak pedał bierze na końcu to jest to skorelowane z niższą grubością tarczy, ale też niektóre po prostu "tak mają". Co innego sprzęgła na linkę gdzie se to ustawiamy nakrętką, no ale to dzisiaj już nie występuje w naturze.