#marshaltown
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@Marshalist to ma nawet swoją nazwę - „efekt Prousta”. Proust w „W poszukiwaniu straconego czasu” przypomina sobie dzieciństwo próbując magdalenki (takie francuskie ciacho), stad nazwa.
Zapach apteki, czyli woda koperkowa. Maść ogrzewająca o zapachu kamfory.
To może mi ktoś pomoże, bo pytanie właśnie w tymże kontekście - będąc czasem na łące (nie jednej, konkretnej - po prostu, dowolna łąka niedaleko terenów leśnych), w nozdrza na króciutką chwilę uderza przyjemny, słodkawy zapach. Czym może on być?
Zaloguj się aby komentować



















