#konskiemuchy

15
4

Od dawna nie dawałem relacji w kwestii #konskiemuchy i pamiętnej pułapki na nie, która zdobyła kilakset piorunów.


No więc tl;dr jest takie że problem całkowicie zniknął. Do tego stopnia że zapominam jak uciążliwe to było. Zdecydowanie najlepiej wydane 800zł.


Pułapka jest na tyle skuteczna że nawet bym mógł pomyśleć że to nie jej zasługa tylko po prostu gatunek wymarł, gdyby nie to że latem ona się dosłownie PRZEPEŁNIA tymi muchami. Nie ma momentu żeby w pojemniku końcowym nie fruwało ich naraz po kilka(-naście). Jestem fanem tego urządzenia. Jeśli wprowadzi mi sie jakiś sąsiad to dostanie taką na parapetówkę xD


Historia ma więc happy end.


#protip

c5365282-eede-498b-80aa-71ccd34890e3

@Opornik tak. Gdy pierwszy raz zobaczyłem cenę to myślałem że albo jest to błąd, albo żart, albo cena za 20 sztuk xd ale jak już przyszło to okazuje się że to jest po prostu ogromne, to ma ze 2 m wzrostu, i

jest przewidziane w komercyjnym zastosowaniu na stadninach. No i jest dużo ciężkie i solidne

Zaloguj się aby komentować

Kolejny dzień wojny z #konskiemuchy za mną.


Wczoraj poszalałem i wziąłem rodzinę na basen, ustawiony tuż obok pułapki. I wiecie co? OGROMNY sukces! W ciągu pół godziny kąpieli musiałem zabić tylko 4 giezy. Jeżeli komuś sie wydaje, że to dużo, to przed montażem pułapki 4 giezy to naraz mnie obskakiwały gdy wsadzałem pierwszą nogę do basenu xD

Więc tak, różnica jest, i to ogromna.


W ogóle to zaobserwowałem dualizm inteligencji jusznicy deszczowej. Z jednej strony przerasta je wylecenia z pułapki, której dosłownie połowa to wylot xD No ja nie wiem jak one sie na to łapią, serio.

Z drugiej strony okazuje sie że skubańce potrafią planować i robić zasadzki. Już tłumaczę!


Odkurzałem sobie dno basenu z różnych śmieci i paprochów. W międzyczasie nałapałem nieco powietrza, które utknęło w rurce zasilającej pompkę. Poszedłem ją wyłączyć i "trzepnąć" rurą, żeby powietrze wróciło do basenu. Ale była tak "zręcznie" przymocowana, że się odpięła i woda z basenu zaczeła podlewać podwórko xD No to sie rzuciłem i zatkałem palcem.

I SIE K⁎⁎WA ZACZĘŁO. No tak jakby czekały na moment mojej słabości. Nagle pojawił sie ich legion, miliony. Ja z tym palcem zatykającym dziure w basenie wołam w niebogłosy do żony żeby mi podała zatyczkę z garażu, a te skrzydlate bestie potężnej postury i wzrostu robiły sobie ze mnie szwedzki stół xD


Oczywiście nie zakładam, że one faktycznie planowały tą akcje xD Coś musiało je przyzwać. Sytuacja była bardzo dynamiczna, więc nie notowałem, ale poczyniłem dwie obserwacje:

1. W momencie ich ataku, albo raczej tuż przed, chmura zasłoniła słońce, a świat pokrył cień. Przypominam, że pogryzione plecy ofiary z poprzedniego wpisu też najbardziej oberwały właśnie w cieniu, więc może wbrew informacjom na internecie, to półcień je przyciąga? Trzeba to zbadać.

2. Trochę wody sie wylało zanim dobiegłem. Pogryzione plecy ofiary z poprzedniego wpisu też najbardziej oberwały właśnie w warunkach podwyższonej wilgotności lokalnej, tj. lania wody. Może jakaś mała fontanna pod pułąpką sprawiłaby że byłby to dla nich nowy punkt zbiórki? Trzeba to zbadać.


Sprawdziłem oferty sprzedaży pułapek H-trap z UK, i wychodzi że da sie je sprowadzać ze sporą "zniżką" względem Polskich dystrybutorów, a jescze jak zrezygnuje sie z tego metalowego stelaża to zniżka sięga 50%. Rozważam wrzucenie w to kolejnych 2k, ale może to za miesiąc.


Co do analizy ich zachowania:


Wikipedia mówi że "Boleśnie kłują, szczególnie przed burzą." co niejako pokrywa się z obserwacją wzmożonej aktywności w momencie zasłonięcia słońca. No i w sumie z jakiegoś powodu nazywa sie ona jusznicą *deszczową* xD


Dostawałem też sugestie że za wylęgarnie tych paskud może robić mój kompostownik, ale "W badaniach terenowych Burgessa i innych larwy znajdowane były na nieużytkach i w mniejszym stopniu na polach uprawnych, natomiast żadnych nie znaleziono na brzegach strumieni, w glebie podmokłej, ściółce czy gnijącej materii roślinnej[8], co potwierdziło zdanie Camerona, że jusznice te preferują siedliska suchsze[10][8]."

"

[8] N. R. H. Burgess, A. E. Shuttleworth, K. N. Chetwyn. The immature stages of the common cleg Haematopa pluvialis L. (Diptera: Tabanidae). „J. roy. Army med. Cps.”. 124, s. 27–30, 1978.

[10] A. E. Cameron. The life-history and structure of Haematopota pluvialis Linne (Tabanidae). „Trans. roy. Soc. Edinb.”. 58, s. 211–250, 1934.


Bonus, filmik jak tam u nich tłoczno i gwarno w tym łapaczu:


https://streamable.com/hi5umt


Filmik zniknie za 2 dni bo nie mam konta streamable

@Barcol To już chyba wiem czemu ponoć same smrody niespodzianki w paczce, bariery przeciw latającym skurwielom są testowane XD

@Barcol z tym zakupem w UK to uważaj i przelicz. Nie zapomnij, że nie są oni już w UE i mogą Ci dowalić jakieś cło.

Zaloguj się aby komentować

Czy pułapka na #konskiemuchy działa?


Pytanie to można interpretować na co najmniej dwa sposoby xD


1.Czy działa, to znaczy czy łapie końskie muchy?


Tak! Ku mojemu zaskoczeniu muchy wlatują do środka jak po⁎⁎⁎⁎ne xD Nawet obserwowałem je od spodu, i jak już jakaś wpadła do wielkiego leja, to zazwyczaj faktycznie lądowała w łapaczu u góry (serio, WTF muchy xD). Owszem, czasem jakaś wleciała na czarną kulę a potem z niej wyleciała na zewnątrz, ale była to mniejszość. Na zdjęciu efekt "pracy" łapki przez 5 dni (od środy do niedzieli). Biorąc pod uwagę że ta pułapka po prostu stoi, nie zużywa żadnej chemii, prądu, ani kleju, to chyba serio dobry wynik, ich tam jest z kilkadziesiąt xD Przepraszam za beznadziejne zdjęcie ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯ Dopóki nie poruszyłem łapaczem to cała dolna obwódka była usłana muszym ścierwem.


2.Czy działa, to znaczy czy wyeliminowała zagrożenie ze strony tych kurew?


Niestety nadal nie. Drugie zdjęcie (osoba wykonująca prace ogródkowe w sobotę w godzinach 6-12 W PODKOSZULKU) oddaje więcej niż tysiąc słów. Miejsce pracy było ocienione, nie było z niego bezpośrednio widać pułapki.


3.Co dalej!?


Cóż, nadal jestem pełen wiary i nadziei ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ Pułapka działa, zabiła więcej tych gamonii niż ja bym w tym czasie zabił. Dodatkowo gdy wczoraj byłem w innej części podwórka, i obskoczyły mnie te france, to podszedłem wraz z nimi do pułapki i sie debile nabrały xD Zeszły ze mnie na czarną piłkę, i po chwili w zielonym łapaczu harcowały cztery jusznice.


Możliwe, że mam za mało pułapek (kusi mnie dokupić jeszcze ze dwie xD), źle je ustawiłem (instrukcja wskazuje że pułapka powinna znajdować sie na trasie jusznic, a nie w dowolnym punkcie) albo że nie dałem jej wystarczająco czasu, i za tydzień lub dwa wyłapie wszystkie. Albo że nie działa xD


Obiecałem ostatnio że dam znać na tagu #bambusybarcola ale nie wiem jak na to wpadłem xD Od tej pory aktualizacje o pułapce albo o sytuacji z giezami będę dawał po prostu na #konskiemuchy

c8d82b0f-bc91-4793-8199-2d329e46e4c5
81a9f798-f472-4265-a3e9-5d87bba747f5

@Barcol Na małe ugryzienia pomaga Entil, jeśli jest ich dużo, zaczyna się reakcja alergiczna i wtedy pomagają takie małe niebieskie tabletki antyhistaminowe. Nie pamiętam teraz jaka jest ich nazwa, ale po tych tabletkach muchy końskie przestają być problemem, za to zaczyna się problem ze smokami. Trzeba się chować przed ich smoczym oddechem, żeby Cię nie spalił.

Zaloguj się aby komentować