#joancornella

7
40

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Chmurkins uwaga tłumaczę, chłop "zastrzelił" drzewo, jakby miał zarżnąć krowę na bbq, po czym w fast-foodzie zamówił burgera, ale zażera się kartonikiem, który zrobiony jest uwaga z drzewa xDD

Wszystko jest kwestią odpowiednich przypraw. Dowcip na tę okoliczność sobie pozwolę przypomnieć i wkleić ku uciesze Wam wszystkiem zgromadzonem przed zwierciadełkiem pokazującem obrazy statyczne i ruchome.


Na statku stary bosman zaciąga się fajką. Podchodzi do niego marynarz:

  • Panie bosmanie, używamy tego samego tytoniu, a jednak aromat pańskiej fajki jest o niebo lepszy od mojego. Niech Pan zdradzi, jak pan to robi?

Bosman na to:

  • Ha, chłopcze, mam na to pewien stary sposób: do tytoniu dodaje zawsze parę włosów łonowych młodej dziewczyny...

Zawinęli do portu, po powrocie na pokład marynarz podchodzi do bosmana, wręcza mu fajkę mówiąc:

  • No, niech pan teraz spróbuje, zrobiłem jak pan radził! Bosman wciąga dym, rozsmakowuje się nim przez chwile i wypuszcza majestatycznie przez nos:

  • Za blisko d⁎⁎y rwiesz...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@madhouze no ja chciałam podyskutować, a nie pobawić się w rzucanie hasełek xd tym bardziej, że to Ty sam zacząłeś, odpisując na mój komentarz. To nie ja napisałam do Ciebie, tylko Ty do mnie

@moll może sama się wypowiedz w temacie, żebym mógł się do czegoś odnieść...albo zainsynuować Z chęcią się dowiem, co Ty byś zrobiła/zrobisz/robisz, żeby wpłynąć na zachodzące na świecie zmiany?

@madhouze nieładnie się wykręcasz, nie masz pomysłu, więc przerzucasz ciężar ciągnięcia tej rozmowy na mnie? xD


Ja nie robię/zrobię absolutnie nic. Z prostego powodu - jestem nic nie znaczącą jednostką z zerową siłą przebicia. Mogłabym zacząć pisać swoje wysrywy w temacie wizji świata - co to zmieni? Byłabym kolejną z wielu. Nie założę ruchu politycznego, bo w tym kraju, przy takiej mentalności ludzi nikt za mną nie pójdzie, nawet jeśli będę miała dobry program i dobre pomysły - partia zakłada więcej niż jedną osobę, a więc musiałby być sztab ludzi, który chciałby do mnie dołączyć, a potem rzesza, która by na nas zagłosowała, a to nierealne, biorąc pod uwagę że od 30 lat tasujemy te same mordy na arenie politycznej, a nowi gracze to celebryci, którzy kompromitują się jeszcze szybciej niż wchodzą na salony.

Nawoływać do buntu i rewolucji? Kogo? Ludzi, którym jest ujowo, ale stabilnie? Po samym obaleniu starej władzy potrzeba ustanowienia nowej, a tu wracamy do punktu wyjścia - kto miałby rządzić, nawet zatrzymując się tylko na "mikroskali" jednego państwa - Polski - bo nie widać ani realnej opozycji ani charyzmatycznego lidera, który poza pruciem się o odsunięciu pisu od władzy, zaproponowałby co zrobi jak już ten pis odsunie. Tego brakuje najbardziej.


Ja sobie mogę popiertolić siedząc w fotelu przed kąkuterem i próbować zapewnić jako-takie zabezpieczenie mojej rodzinie na wypadek różnych scenariuszy. Na większą skalę działania mnie nie stać i ja chociaż o tym wiem.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować