#hardbass

0
9

Od jakiegoś czasu zauważam, że nie mam chęci do robienia czegokolwiek, chyba że założę słuchawki, zapuszczę jakieś hardbasy albo porządne densy. Wtedy to bym w euforii nawet z balkonu skoczyła. Dudniący bas lepiej wpływa na moją produktywność, niż leki od doktora od psychiki. Swoista muzykoterapia, czy też bassoterapia.

Nie wiem o co chodzi, ale po sobie widzę, że faktycznie mózg ludzki zmienia się z wiekiem...

#gownowpis #psychika #psyche #muzyka #zrytyleb #hardbass #oldies #heheszki #memy

fec86bbc-bc61-412e-9bbc-b5848d07f40a

@onpanopticon mam podobnie. W ciszy odzywa się wewnętrzny prokrastynator, a jak puszczę energetyczną muzę to coś się dzieje w mózgu, że chce mi się chcieć. A do wysiłku umysłowego zwykle włączam spokojniejszą muzykę.

@Kaligula_Minus ponoć tak może być przy ADHD xD btw. Ale ta praca na etat nas wymęcza. Zobaczcie że kiedyś ludzie nie pracowali w taki sposób. Jak byliśmy myśliwymi to polowaliśmy a to nie było odczuwane jak praca. A jak pracuje się na roliz kiedyś czy dzisiaj to jest taka bardziej leniwa część roku gdzie można trochę odpocząć zimą, na gospodarstwie.

Moi dziadkowie kochali swoje życie i lubili swoje obowiązki, chociaż bywały ciężkie. Babcia rano wstawała, paliła w piecu i nastawiała wodę. Szła do obory dać zwoerzętom jeść i świeżej wody. Chociaż ciężko pracowała cały dzień to każda czynność była ważna. I tak myślą do dzisiaj Ci co żyją.


A my to robimy takie c⁎⁎j wie co przy ekranie. Przetwarzamy dane przy pomocy płatków z krzemu i kawałka plastiku. Poklikmy w ten konkuter i mówimy że to jest praca. Ok daje pieniądze ale teraz już nazwę nie widuje się ludzi jak pracuje się zdalnie. Prawdziwe życie jest między ludźmi i przy przyrodzie a nie przed ekranem komputera.

@DexterFromLab wychowałam się w takich domach, gdzie żyło się zgodnie z porami roku, prace polowe według ich cyklu. Zimą chleb pieczony, mleko od krowy, świniobicie od wielkiego święta. Jak ktoś zasmakował takiego życia i ukształtowaly go takie doświadczenia, to będzie miał w sobie tę tęsknotę. Podzielam twoje zdanie, uważam od rewolucji przemysłowej zaczęliśmy robić sobie wielką krzywdę. Oddalamy się od tego co ważne, zapominamy o naszym pochodzeniu, maskujemy tęsknoty internetem, technologią, zajęciami zupełnie bez sensu. Mózgi nam się zmieniają. Ponoć nasze mózgi potrzebują ciszy jak płuca tlenu, a walimy w siebie coraz więcej bodźców. Nie ma nas dla najbliższych. Oddajemy energię rzeczom, które nie dają nam nic w zamian, w każdym razie nic dobrego. Bardzo się solidaryzuję z tym, co napisałeś

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować