Od jakiegoś czasu zauważam, że nie mam chęci do robienia czegokolwiek, chyba że założę słuchawki, zapuszczę jakieś hardbasy albo porządne densy. Wtedy to bym w euforii nawet z balkonu skoczyła. Dudniący bas lepiej wpływa na moją produktywność, niż leki od doktora od psychiki. Swoista muzykoterapia, czy też bassoterapia.

Nie wiem o co chodzi, ale po sobie widzę, że faktycznie mózg ludzki zmienia się z wiekiem...

#gownowpis #psychika #psyche #muzyka #zrytyleb #hardbass #oldies #heheszki #memy

fec86bbc-bc61-412e-9bbc-b5848d07f40a

Komentarze (6)

@Kaligula_Minus Muzyka mi pasuje na krótkie szybkie strzały obowiązków. Ale jak jest coś długiego i monotonnego, to słucham jakichś audiobooków. Czas mija jak popieprzony, a robota się robi. Bo na muzycznym agresywnym zapieprzu to się całego dnia nie przejedzie


Lubię tak słuchać, bo nie mogę dopuszczać przy nudnych czynnościach do wewnętrznego monologu. Sam siebie wtedy zniechęcam, patrzę na zegarek, irytuje się. A jak zajmę mózg analizowaniem jakiejś opowieści to problem z głowy xd

@onpanopticon mam podobnie. W ciszy odzywa się wewnętrzny prokrastynator, a jak puszczę energetyczną muzę to coś się dzieje w mózgu, że chce mi się chcieć. A do wysiłku umysłowego zwykle włączam spokojniejszą muzykę.

@Kaligula_Minus ponoć tak może być przy ADHD xD btw. Ale ta praca na etat nas wymęcza. Zobaczcie że kiedyś ludzie nie pracowali w taki sposób. Jak byliśmy myśliwymi to polowaliśmy a to nie było odczuwane jak praca. A jak pracuje się na roliz kiedyś czy dzisiaj to jest taka bardziej leniwa część roku gdzie można trochę odpocząć zimą, na gospodarstwie.

Moi dziadkowie kochali swoje życie i lubili swoje obowiązki, chociaż bywały ciężkie. Babcia rano wstawała, paliła w piecu i nastawiała wodę. Szła do obory dać zwoerzętom jeść i świeżej wody. Chociaż ciężko pracowała cały dzień to każda czynność była ważna. I tak myślą do dzisiaj Ci co żyją.


A my to robimy takie c⁎⁎j wie co przy ekranie. Przetwarzamy dane przy pomocy płatków z krzemu i kawałka plastiku. Poklikmy w ten konkuter i mówimy że to jest praca. Ok daje pieniądze ale teraz już nazwę nie widuje się ludzi jak pracuje się zdalnie. Prawdziwe życie jest między ludźmi i przy przyrodzie a nie przed ekranem komputera.

@DexterFromLab wychowałam się w takich domach, gdzie żyło się zgodnie z porami roku, prace polowe według ich cyklu. Zimą chleb pieczony, mleko od krowy, świniobicie od wielkiego święta. Jak ktoś zasmakował takiego życia i ukształtowaly go takie doświadczenia, to będzie miał w sobie tę tęsknotę. Podzielam twoje zdanie, uważam od rewolucji przemysłowej zaczęliśmy robić sobie wielką krzywdę. Oddalamy się od tego co ważne, zapominamy o naszym pochodzeniu, maskujemy tęsknoty internetem, technologią, zajęciami zupełnie bez sensu. Mózgi nam się zmieniają. Ponoć nasze mózgi potrzebują ciszy jak płuca tlenu, a walimy w siebie coraz więcej bodźców. Nie ma nas dla najbliższych. Oddajemy energię rzeczom, które nie dają nam nic w zamian, w każdym razie nic dobrego. Bardzo się solidaryzuję z tym, co napisałeś

Zaloguj się aby komentować