Zapraszam dzisiaj Was do kina akcji, koreańskiego kina akcji.
Będzie to opowieść o zemście. Będzie brutalnie. Film nie dla każdego.
Jedna uwaga. Został nakręcony remake amerykański w 2013 roku i tego filmu nie polecam!
Opis z wiki:
Film opowiada historię przeciętnego człowieka, ojca i męża, Oh Dae-su, który jest uwięziony w celi przypominającej pokój hotelowy przez 15 lat, nie znając tożsamości ani motywów porywacza. Gdy zostaje uwolniony, dowiaduje się, że porywacz ma co do niego dalsze plany.
Zapraszam na dzisiejszy wieczór filmowy do obejrzenia seansu SF (z elementami thirlerra).
Czy androidy kiedyś będą tak podobne do ludzi, że nie będzie możliwe ich odróżnienie od prawdziwego człowieka.
Co się wtedy stanie, gdy uzbrojone w doskonałe mózgi elektroniczne/pozytronowe/kwantowe sprawią, że będzie to koniec ludzkości jaką znamy? Zapraszam do dyskusji, oczywiście po uprzednim obejrzeniu filmu
Opis z wiki:
Młody programista Caleb (Domhnall Gleeson), pracujący w firmie komputerowej, wygrywa konkurs, w którym nagrodą jest możliwość spędzenia tygodnia w luksusowej posiadłości szefa firmy, Nathana (Oscar Isaac). Na miejscu okazuje się, że Nathan pracuje nad sztuczną inteligencją i chce, by Caleb przeprowadził test Turinga w celu sprawdzenia czy projekt się udał. Mężczyzna zgadza się i odbywa serię rozmów z humanoidalnym robotem o imieniu Ava (Alicia Vikander). Z biegiem czasu wywiązuje się między nimi nietypowa więź, a Caleb odkrywa, że jego szef nie powiedział mu całej prawdy o eksperymencie.
Dziś będzie SF na wesoło. Film w reżyserii Ridleya Scotta na podstawie książki Andy Weira pod tym samym tytułem. W roli głównej Matt Damon. Jest to opowieść o astronaucie, który w związku z niefortunnym zbiegiem okoliczności zostaje sam na Marsie. Gorąco polecam, film i książkę. Wiadomo, że w filmie nie mogło się zmieścić wszystko ale i tak wyszło całkiem nieźle.
Wiki:
Akcja filmu rozgrywa się w 2035 roku i opisuje losy astronauty Marka Watneya, który należy do sześcioosobowej załogi marsjańskiej misji Ares 3. W dniu SOL 18 (SOL – doba marsjańska) nad bazę Ares 3 nadciąga burza piaskowa, która zmusza członków ekspedycji do natychmiastowej ewakuacji z powierzchni Marsa do statku kosmicznego Hermes znajdującego się na orbicie planety i powrotu na Ziemię. Podczas drogi z Habu do MAV-u (Mars Ascent Vehicle) Mark Watney zostaje uderzony i odrzucony przez lecące metalowe szczątki anteny. Ponieważ w jego skafandrze zostaje uszkodzony komputer monitorujący parametry biologiczne, reszta załogi myśli, że Mark zginął. Po krótkich poszukiwaniach ciała w szalejącej burzy podejmują decyzję o odlocie. Mark Watney jednak nie zginął, został tylko ranny.
Mark po odzyskaniu przytomności uświadamia sobie, że został sam na Marsie z niewielkimi zapasami jedzenia i wody oraz bez łączności z Ziemią. NASA i pozostali członkowie załogi Ares 3 uważają go za martwego, więc nie może liczyć na ratunek. Jednak nawet gdyby wiedzieli, że on żyje i misja ratunkowa wyruszyła natychmiast, to przybyłaby po niego długo po tym, jak skończą mu się zapasy powietrza, jedzenia i wody. Tak więc został zdany na siebie. Na szczęście burza nie uszkodziła Habu, dwóch łazików oraz paneli słonecznych, więc ma gdzie mieszkać i czym się poruszać, a po przeliczeniu zapasów jedzenia okazało się, że starczą mu na 300 dni. Mark jest inżynierem mechanikiem i botanikiem misji. Wykorzystując swoją wiedzę, zdolności i pomysłowość, rozpoczyna walkę o przetrwanie, do przybycia za około 4 lata kolejnej ekspedycji Ares 4. Pomaga mu w tym również jego poczucie humoru oraz dystans do sytuacji, w jakiej się znalazł.
Bruce Willis, Madeleine Stowe, Brad Pitt a jako reżyser Terry Gilliam w tej postapokaliptycznej wizji przyszłości, gdzie ludzkość została niemal kompletnie wymieciona przez śmiertelnego wirusa.
Wiki;
Jest rok 2035. Ziemię opanował śmiertelny wirus, który doprowadził niemal do zagłady ludzkości. Ci, którym udało się przeżyć, kryją się pod ziemią, nie przestając marzyć o powrocie do normalnego świata. Więzień James Cole (Bruce Willis) w zamian za obietnicę skrócenia kary podejmuje ryzyko przemieszczenia się w czasie. Wysłany w przeszłość do roku 1996 ma zebrać informacje o pochodzeniu wirusa, by zapobiec tragedii. Przez pomyłkę trafia do roku 1990, do szpitala psychiatrycznego. Uznany za psychopatę zostaje pacjentem instytutu dla psychicznie chorych. Powraca do swojego świata i podejmuje kolejne próby trafienia w odpowiedni czas. Po kilku nieudanych próbach przenoszenia się w czasie Cole w końcu trafia na ślad początku epidemii. Towarzyszy mu uprowadzona przez niego dr psychiatrii Kathryn Railly (Madeleine Stowe), dająca się przekonać, iż jego wspomnienia z przyszłości nie są wynikiem schizofrenii, lecz odnoszą się do realnej rzeczywistości.
W dzisiejszej propozycji na wieczór chcę namówić Was do obejrzenia (zapewne niektórych po raz kolejny) filmu K-PAX.
Jest to historia pacjenta szpitala psychiatrycznego "prota" (Kevin Spacey), który twierdzi, że przybył na Ziemię w celach badawczych z planety K-PAX. Jego doktor (Jeff Bridges) nie wierzy tym twierdzeniom i stara mu się pomóc.
Niestety, ze wstydem muszę się przyznać, że nie czytałem książki. Chyba dlatego, że nie chcę sobie "popsuć" odbioru tego filmu. Uważam, że historia w nim opowiedziana zgrabnie oddaje losy prota i książka ten mój obraz mogła by zaburzyć.
Ale to bez znaczenia, bo tu chodzi o coś innego. W czasach w jakich żyjemy, gdzie fejków, armii trolli, afer i teorii konspiracyjnych jest tyle, że trzeba być specjalistą aby umieć ze 100% pewnością stwierdzić co jest prawdą a co nie, liczyłem, ba wciąż liczę, że projekt "hejto" może być tym miejscem gdzie da się kulturalnie grupie ludzi współegzystować ze sobą nie "skacząc sobie do oczu" bo mają różne poglądy.
I nie odmawiam nikomu miejsca do jechaniu po Kevinie Spacey, Amber Heard czy Billu Cosby. Tylko niech ten ktoś zrobi sobie swojego posta na ten temat, doda odpowiedni hasztag żeby mógł sobie zczarnolistować takie wpisy, a nie w wątku o filmach wstawia swoje "rewelacje".
Dzisiejszy wieczór proponuję spędzić z kinem skandynawskim.
Film akcji, przygodowy i historyczny jednocześnie.
Nie znajdziemy tu niesamowitych efektów specjalnych, nie ma szaleńczych pościgów czy walk.
Jednak historia w nim opowiedziana trzyma cały czas w napięciu.
Wiki:
Młody norweski etnograf Thor Heyerdahl zdecydował się na zorganizowanie wyprawy transoceanicznej, by udowodnić środowisku naukowemu, iż ludność zamieszkująca Polinezję pochodzi z Ameryki Południowej. Wraz z Heyerdahlem z Callao w Peru wyruszyło pięciu innych śmiałków. Podróż rozpoczęli 28 kwietnia 1947, a zakończyli 7 sierpnia 1947. Chociaż początkowo wydawało się, że cała wyprawa zakończy się gdzieś wzdłuż wybrzeży Ameryki, ostatecznie tratwę poniósł Prąd Południoworównikowy.
Dramat? A może film SF? Lub film psychologiczny/surrealistyczny?
Każde z tych określeń będzie pasowało.
Film zdobył uznanie w oczach krytyków i publiczności, dziś jest pozycją "kultową" i "konieczną do zobaczenia".
Dla mnie zachwyt nad tym filmem jest nieco przesadzony niemniej jednak polecam do obejrzenia, tak aby mieć własną opinię.
Za wiki:
Donnie Darko, nastoletni bohater filmu, znajduje się w pętli czasowej, z przekonaniem, że pozostało mu nieco ponad 28 dni do końca świata. Domniemane znaczenie metafizyczne tej pętli (w czasie jej istnienia Donnie spełnić ma pewną misję) może być jednak zinterpretowane również przez pryzmat choroby psychicznej bohatera, która powoduje, że niełatwo jest tu oddzielić efekty choroby od wydarzeń faktycznie łamiących prawa natury.
Do wątku o coverach lepszych od oryginału by się nadawało https://www.hejto.pl/wpis/muzyczne-covery-lepsze-od-oryginalnych-utworow-chcialbym-rozpoczac-dyskusje-na-p
Dzisiaj polecam klasyk z 1994 roku. Urodzeni mordercy
Film Olivera Stone'a, na podstawie scenariusza Quentina Tarantino.
Ten kultowy obraz wzbudził wiele kontrowersji na całym świecie, no ale czego innego można się spodziewać gdy do pracy razem siądzie ta dwójka?
Za wiki:
Mickey (Woody Harrelson) i Mallory (Juliette Lewis) Knox są parą kochanków. Podróżują przez Stany Zjednoczone fikcyjną drogą nr 666 dokonując brutalnych morderstw na przypadkowo spotkanych, niewinnych ludziach. Zostawiają zawsze jednego żywego świadka, aby opowiedział o tym, co zobaczył. Media śledzą i relacjonują ich dokonania. Mickey i Mallory stają się bohaterami i idolami nowej generacji.
Genialna satyra na mass media, druga tak dobra to napisana pod pseudonimem Buchanan książka Kinga "Wielki marsz".
Fun fact 1: Droga 666 to nawiązanie do Route 66, drogi na której miliony zubożałych w efekcie Wielkiego Kryzysu Amerykanów szukało lepszego życia, obecnie zwanej Legendary Route 66 czyli kolejnej metody na wyciąganie kasy od turystów, których ma zachwycić widok pordzewiałych karoserii i ram od motocykli wiszących na bramach wjazdowych.
Co się dzieje gdy dwóch ulubionych aktorów (Robin Williams, Jeff Bridges) i reżyser (Terry Gilliam) spotykają się na planie filmu? Powstaje perełka jak The Fisher King. Gorąco polecam!
Za IMDB
Były DJ radiowy, w samobójczym przygnębieniu z powodu strasznego błędu, który popełnił, znajduje odkupienie, pomagając obłąkanemu bezdomnemu, który jak się okazuje, padł ofiarą właśnie tego błędu.
Dziś będzie obraz jednego z moich ulubionych reżyserów Denisa Villeneuve.
Film nakręcony na podstawie opowiadania Teda Chianga - Historia twojego życia.
Zazwyczaj filmy ustępują książkom czy opowiadaniom na podstawie których są tworzone. Nie tym razem. Moim zdaniem film jest dużo lepszy.
Czy jest to zasługa fantastycznej ścieżki dźwiękowej (Jóhann Jóhannsson)? A może reżyserii i tego jak prowadzona jest opowieść? Tak czy inaczej często wracam do tej pozycji.
Za Wikipedią
Film opowiada o pierwszym kontakcie z obcymi i konsekwencjach tego wydarzenia, skupiając się na Louise Banks, lingwistce z uniwersytetu w Massachusetts. Dwanaście pozaziemskich statków kosmicznych pojawia się w różnych miejscach Ziemi. Pułkownik U.S. Army Weber prosi Louise, aby wraz z fizykiem Ianem Donnellym dowiedziała się dlaczego obcy przybyli. Zabiera ich do obozu wojskowego w Montanie, w pobliżu jednego z pozaziemskich statków. Na miejscu mają za zadanie tłumaczyć język przybyszów.
Ja osobiście nie postrzegam tego filmu jako sci-fi, wydaje mi się że obcy są tam tylko środkiem przekazu pewnej myśli: język, którym się posługujesz, kształtuje sposób w jaki myślisz.
Lot nad kukułczym gniazdem to chyba najbardziej znany film Milosa Formana, i będzie to moja dzisiejsza propozycja filmowa na wieczór.
Obraz jest adaptacją powieści Ken'a Kessey'a.
Film obsypany nagrodami (zdobył 5 Oscarów).
Genialne role Jacka Nicholsona i Louise Fletcher (by wyliczyć tylko tych dwoje).
Jeśli ktoś jeszcze nie widział tego filmu powinien rzucić wszystko co teraz robi i go zdobyć. To jest "lektura obowiązkowa".
Za IMDB:
Jesienią 1963 roku weteran wojny koreańskiej i przestępca przyznaje się do niepoczytalności i zostaje przyjęty do szpitala psychiatrycznego, gdzie zrzesza i buntuje przestraszonych pacjentów przeciwko tyrańskiej pielęgniarce.
Dziejszy wieczór proponuję spędzić z filmem Terry'ego Gilliama, Brazil.
Za MC:
Film ten to surrealistyczna, koszmarna wizja „idealnej” przyszłości, w której króluje technologia. Każdy jest monitorowany przez tajną agencję rządową, która zabrania miłości w imię efektywności. Kiedy marzycielski biurokrata (Pryce) nieświadomie wiąże się z superbohaterem z "podziemia" (De Niro) i piękną tajemniczą kobietą (Greist), staje się tragiczną ofiarą własnych romantycznych złudzeń.
Filmów gdzie gra Robin Williams jest wiele. Ja mam dwa, no może trzy ulubione. Dzisiaj zaproponuję jeden z nich.
Film jest wizją artystyczną scenarzysty i reżysera prawdziwej historii bohaterskiego człowieka, Huntera "Patch" Adamsa, zdeterminowanego, by zostać lekarzem medycyny, gdyż lubił pomagać ludziom.
Film mocno podzielił zarówno publiczność jak i krytyków. Wielu nie mogło pogodzić się z tym że to tylko hollywoodzka wersja części wydarzeń z życia tej barwnej postaci.
Z filmu zapamiętałem jedna wypowiedź, mniej więcej "człowiek chory potrzebuje lekarza a nie clowna". Liczy się swoista merytokracja, a nie dobre chęci i uśmiech na twarzy.
Ale (w filmie przynajmniej) Patch Adams był jednym z najlepszych jeśli nie najlepszym studentem na roku więc o brak wiedzy nie można było go posądzić.
Myślę że tutaj też jest drugie dno.
Gdy ktoś umiera i medycyna może jedynie zapewnić mu jak najłagodniejsze odejście, czasami lekarz to nie wszystko. Lekarze z racji wykonywanego zawodu muszą traktować pacjentów jako jednostki w statystyce.
Dla kogoś kto "gaśnie", clown czasami by był lepszy niż lekarz.
Czy jeden człowiek może obalić rząd? Zapewne nie, ale jeden człowiek wystarczy aby zasiać ideę, która może przyczynić się do upadku tegoż.
Kontynuujemy filmowy cykl kolejną adaptacją komiksu. Tytułowy V to ktoś kto spróbuje podjąć to wyzwanie.
Za IMDB:
W brytyjskim dystopijnym społeczeństwie w bliżej nieokreślonej przyszłości, tajemniczy bojownik o wolność, znany tylko pod pseudonimem „V”, spiskuje, by obalić tyrański rząd - z pomocą pewnej młodej kobiety.
Remember, remember the 5th of November, the gun powder treason and plot. I know of no reason why the gun powder treason should ever be forgot.
Moja dzisiejsza propozycja na wieczorny seans filmowy to adaptacja komiksów Franka Millera. Zbiór czterech opowieści z gatunku kryminał / dreszczowiec.
Za IMDB:
Opowieści skupiają się w okół postaci brutalnego olbrzyma, który szuka odpowiedzialnego śmierci jego ukochanej Goldie, człowieka mającego dość skorumpowanych organów ścigania Sin City, który bierze prawo w swoje ręce po straszliwej pomyłce, policjanta, który ryzykuje życiem, by chronić dziewczynę przed zdeformowanym pedofilem, oraz płatnego zabójcę, który chce zarobić trochę gotówki.
Dzisiejsza propozycja na wieczór powieje lekką nutą kontrowersji.
Film SF, kontynuacja oryginalnej opowieści z 1982 roku, gdzie haker zostaje uwięziony w cyfrowym świecie w którym musi staczać pojedynki niczym gladiator. W TRON Legacy to jego syn trafia w to samo miejsce.
Gdzie kontrowersja?
Otóż dla mnie TRON Legacy jest lepszym filmem od oryginalnego TRON'a.
Muzyka Daft Punk to majstersztyk. Sam mroczniejszy klimat filmu, tempo snucia opowieści czy choćby to jak film się kończy sprawiają, że odbieram go dużo lepiej niż pierwszą historię.
@stoopido o co to, to nie. Pierwszy był lepszy, ale też i na sequel poszedł IMO nieuzasadniony hejt. Co do ścieżki - obie części mają ją epicką, po prostu są w różnych stylach. Żałuję, że nie ma trzeciej części, a także że greedy evil Mouse ubiła serial animowany.
@Nebthtet dokładnie moim zdaniem sequel był udany, świetna ścieżka dźwiękowa. Podejście, że nie można ruszać bo to jest klasyk moim zdaniem jest dziecinne. Trzeba się cieszyć że nie zrobili czegoś na wzór żeńskich ghostbusters. Przecież nie każdy film musi być wibitny wystarczy, że się przy nim dobrze bawimy.
@S2k0 to prawda, a poza tym kontynuacja była jak najbardziej sensowna - w trzeciej części mogliby jakoś dodać internet... Ciekawe jaką wizję tego by mieli. I co powstało po zakończeniu dwójki.
Dzisiejszy wieczór proponuję spędzić z filmem "lekkim, łatwym i przyjemnym". Film przygodowy / kino akcji w formacie SF.
W pełnej kolorów przyszłości, taksówkarz (Bruce Willis) zostaje wplątany wbrew swojej woli, w kosmiczną grę w której to poszukuje legendarnej broni mogącej zwalczyć ZŁO.
Bruce Willis, Milla Jovovich, Gary Oldman w świetnych rolach w filmie Luc'a Besson'a.