#fajkamniejszkodzi

4
9

Z dwóch dni.

24 519 220 - 360 = 24 518 860

#pompujwpoprzekziemi


Sa kosmity, które czemkają na #fajkamniejszkodzi

Dzisiaj pokazuję fajkę (nie)szczególną czyli tzw. "autograf" - historia tej fajki to mocna wkrętka w środowisko fajczarskie i szalone plany związane z założeniem rodziny czyli ślubem.


Przypucowałem się na jednym ze spotkań Pipe Club Warszawa, że się hajtam i zaprosiłem "chłopaków" na mój ślub ("chłopaków" - hehe, każdy z nich mógłby byc prawie moim Jareckim).( ͡° ͜ʖ ͡°)


Nie spodziałem się w sumie, ale moi współklubowicze pojawili się na konkordatowym ślubie i wręczyli nam prezentent.

GLADYS ENT GANTELMENS!

Przedstawiam fajkę "małżeńską"!


W sumie nie wiem, kto dokładnie stoi za tym pomysłem od strony koncepcji, ale rękodzieło z warsztatu Zbyszka Bednarczyka (aka Mr. Bróg) z którym wtedy utrzymywaliśmy za⁎⁎⁎⁎stą sztamę (chyba wiekszośc klubów fajczarskich w Polsce bo Zbyszek to za⁎⁎⁎⁎sty imprezowicz i tzw. "dusza towarzyfsta" a przy tym dobry biznesmen popularyzujący fajczarstwo ładnych parę lat temu...szacun dla niego).


Kilka słów o samej fajce...

Fajka z "gruszki (taniocha jaką Zibi mocno promował w tamtych latach - jak sie okazało fajki z gruszy spopularyzowały tę formę absorbcji nikotyny i musze powiedzieć, że jako świadomy już fajczarz nie kupowałem tego, ALE to zrobiło to robotę na "rynku").


Jak widać są dwa ustniki, na cywilizowane filtry z węgla aktywnego tzw "dziwiątki". Mamy też tutaj sygnaturkę fajkarza (Mr. Bróg) i dedykację personalną dla mnie i różowej.


Fajka jest dziewicza, bo ówczesna różowa "prawie" akceptowała hobby i nigdy nie paliła tytoniu - z uwagi na konstrukcję palenie "solo" nie było możliwe (lewe powietrze upierdoliłoby proces opalania fajki, nawet z gruszy, która średnim materiałem jest (o materiałach na fajki może kiedyś zrobię wpis).


Miałem ją wy⁎⁎⁎⁎⁎olić na śmietnik (historii) z uwagi na "czyszczenie chujowych wspomnień" z poprzedniego żyćku, ale cudem ocaliłem "bo konstrucja zawiła". Cała historia tej fajki stoi mocno w opozycji do tagu...bo dla mnie to był taki marker "początku końca" hobby fajczarskiego i jednak fchuj fajka zaszkodziła...potem było już tylko mocno w dół i jak już kiedyś wpominkowałem, zabiłem w sobie to hobby w imię fałszywych idei. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#bledymlodosci

#psychologia

707f0bcf-b0f7-40b1-b787-321279fa834b
9735c31e-4599-4487-9d5f-d262eb0b0968
db988b4e-0402-4be2-b903-6b236ffbea98

@AndrzejZupa Z dwóch dni?

Ktoś tu się opierdzielał.


"Co masz zrobić dziś - zrób pojutrze. Będziesz miał dwa dni wolnego"

Fajka jest dziewicza, bo ówczesna różowa "prawie" akceptowała hobby i nigdy nie paliła tytoniu

@AndrzejZupa Ja tam bym z tobo zajarał #nohomo xd

Zaloguj się aby komentować

24 564 060 - 240 = 24 563 820 Za ostatnie 3 dni. #pompujwpoprzekziemi

Ale dodaję też #fajkamniejszkodzi

Bo turniej już jutro i będzie RYWALIZACJA (społeczność zobowiązuje)!💪

Osobiście traktuje to mocno "niezawodniczo" bo: - nigdy nie byłem wybitny jeśli chodzi o długość palenia (na turniejach palimy nie pykamy) - miałem przerwę z fajczarstwem przez lat wiele i nie wiem jak organizm zareaguje na taką ilość nikotyny - zazwyczaj od 30-40 minuty bylem zielony na twarzy i nie miało to wiele wspólnego z ideą fajczarstwa (ma być przyjemnie a nie walka o życie).

Anyway...

Przedstawiam wam fajkę turniejową, chichot losu bo to kolejna "fajka z makdonalda" czyli Mistrz Worobiec dostarczył szpej na turniej brandowany fast foodem!🙃

W ramach eventu bedzie można zanabyć i dać drugie życie 270 fajkom z kolekcji wieloletniego członka klubu PC Warszawa, Janusza "Hrabiego" Wolańskiego - wspaniały kolega, gawędziarz...po prostu człowiek.

Niestety od paru lat nie ma go z nami...Próbkę kolekcji tez wrzucam - nie ukrywam, ze kusi mnie dać życie fajkom fajkarza Rysia Ćwiąkały, który robił unikaty i nigdy nie stworzył dwóch takich samych fajek a wiem, że Janusz miał ich kilka (sam się wkrecilem w temat tych fajek onegdaj właśnie przez Janusza).

Ugułem obaj zasługują na osobne wpisy.

Życzcie dobrej atmosfery, mile spędzonego czasu, braku kaca z przedawkowania nikotyny!

I dbajcie o siebie kurwiesyny - brak ruchu zabija podstępnie...

37dfa02e-d496-40ee-8886-c00309b65336
6daaebc1-de0e-41e1-b8c8-23c75840ebf7
2089338d-6d2b-4292-b625-14453b706ef0
cdb751f8-d1d1-43d1-a75b-254af16f4075

@AndrzejZupa Możesz rozwinąć - może gdzieś było, to poszukam, ale starałem się śledzić ten tag:
- dlaczego fajka mniej szkodzi?

- jakie są zasady takich zawodów?

Zaloguj się aby komentować

24 575 358 - 240 = 24 575 118 #pompujwpoprzekziemi i #fajkamniejszkodzi

Dziś parę słów nt bardzo fajen fajki jaka jest tzw. pocket (tak, w zależności od kształtu, fajki mają swoje style).

Nazwa wzięła sie z tego, że jest to wydanie bardzo kieszonkowe, pozwalające na przechowanie fajeczki w kieszeni marynarki (tak, marynarka fajczarza nie ma zaszytych kieszeni bo byłoby to po prostu dysfunkcyjne wdzianko ¯\_(ツ)_/¯).

Jedna z tych fajek, ktore faktycznie kupiłem a nigdy nie była fajką turniejową czyli taką, którą dostajesz w ramach uczestnictwa w zawodach - po prostu wszedłem kiedyś do sklepu po tytoń (czy inny szpej) i zobaczyłem tego słodziaka i się zakochałem.(✿❦ ͜ʖ ❦)

#socute

Co jest charakterystyczne dla tego stylu fajki to całkowity brak szyjki - ustnik wkręcony jest bezpośrednio w główkę fajki co oczywiście determinuje jej parametry techniczne (dym jest stosunkowo gorący z uwagi na krótki ustnik i bliskość komory spalania).

Sama komora (palenisko) jest niewielkich rozmiarów, najwyżej na 1g tytoniu co idealnie pasuje jak chce się puścić "szybkiego dymka" - oczywiście to pojęcie względne bo w zasadzie nie ma czegoś takiego jak szybki dymek w fajczarstwie (przygotowanie tytoniu, nabicie fajki, samo pykanie, studzenie, czyszczenie) ( ͡° ͜ʖ ͡°). Fajka jest ultra lekka jak na fajkę wrzoścową (w uproszczeniu "drewnianą) i da się ją trzymać w zębach bez asekuracji dłonią (przydatne na spacerze).

Z uwagi na rozmiary ma tez inną wadę - można zastosować tylko filtr "papierowy", tzw "trójke" a z uwagi na krótki ustnik musi on być odpowiednio przycięty (normalnych rozmiarów jest za długi) - na szczęście nie dyskwalifikuje to fajki i nadal się jej przyjemnie używa (z uwagi na małą ilość tytoniu raczej nie dochodzi do przemoczenia filtra kondensatem i nieprzyjemnego w skutkach bulgotania i popsucia smaku w ustach).

Ta tutaj ma z boku wybitą sygnaturę "Bruyere Garantie" co jest trochę zabawne bo akurat jest to fajka włoska co jakoby determinuje surowiec (nie robi się z niczego innego bo dostępność wrzośca na południu Europy jest stosunkowo duża). Ładnie widać cała strukturę drewna wraz z porowatością i niedoskonałościami w strukturze korzenia.

#ciekawostki

1. Ustnik do fajki wykręca się i wkręca w tym samym kierunku - dzieki temu powierzchnia drewna a właściwie mikrowłókna jak i czop dopasowują się do siebie i fajka jest w tym miejscu "doszczelniona" z czasem. 2. Fajka "po pracy" musi wystygnąć - drewno puchnie na skutek temperatury a wykręcanie ustnika grozi zerwaniem czopa (czyli tej wąskiej części ustnika, która wchodzi w drewno).

59940389-7483-4638-9f6a-fee6ca5e7885
db9c0fd6-e7e6-4fbc-85a4-bc80c9d648e7
cd308c60-0a2b-4fc7-946c-1ccdf35def88

Zaloguj się aby komentować

No tego się nie spodziewałem sam po sobie xD.

Zgłosiłem swoje uczestnictwo na turniej jubileuszowy w paleniu fajki z okazji 40 lecia Pipe Club Warszawa.¯\_(ツ)_/¯

#wiecejinfopo16

#cotusieodpierdala

#fajkamniejszkodzi

6e2fe73c-fb54-4d25-91ea-97e87b38b953

Zaloguj się aby komentować

#pompujwpoprzekziemi

Z ostatnich 3 dni. 24 596 000 - 400 = 24 595 600

I story zgodnie z obietnicą #fajkamniejszkodzi

Pierwszego falcona kupiłem jako "używkę" - tak, kupowanie fajki po "kimś" nie jest zabromanione, ale zawsze jest ryzyko, ze fajczarz niewłaściwie opalał fajkę (czyli takie "dotarcie silnika"), ale w falconach główka aka cybuch jest odkręcana czyli wymienna więc jak ktoś spaprał etap "opalania fajki' to reset dla falcona jest Ok (wymieniasz głowkę i "pora na CS'a"). ¯\_(ツ)_/¯

Kupno takiej fajki z second handu to jedynie ryzyko wymiany główki, cała reszta jest niezniszczalna (obejrzeć ustnik przed kupnem bo ewentualne defekty to problem z czyszczeniem przewodu dymowego bo np "zgryziona").

Wady falconów? Brak pomysłu na odpowiadzanie wody (produkt uboczny spalania) I filtry/absorbety w osadniku (kolejne, trudne fajczarskie coś) nie są tak dobre jak filtry węglowe w klasycznych fajkach.

Kocham i nienawidzę! ¯\_(ツ)_/¯

Na fotce mój, jeden z kilku falconów, który udaje klasyczną brujerkę!

A tu macie trochę wiki:

Brytyjskie fajki Falcon to ikona wśród fajczarzy, znane z innowacyjnej konstrukcji systemowej. Powstały na bazie patentu z lat 30. XX wieku i zyskały popularność dzięki unikalnemu systemowi chłodzenia dymu. Historia powstania Fajki Falcon opatentował w 1936 roku amerykański inżynier Kenley Bugg w Indianie, ale brytyjska produkcja ruszyła w 1963 roku w fabryce w Wielkiej Brytanii. Do tamtej pory wyprodukowano ich ponad 44 miliony sztuk, a w USA sprzedano 6 milionów do 1954 roku. Wojna światowa zahamowała masową produkcję z powodu braku aluminium. Unikalna konstrukcja - Dym jest chłodzony w aluminiowym trzpieniu, wilgoć skrapla się i gromadzi w główce z wymiennymi wkładami chłonnymi. Fajka ma płaskie dno, nie przewraca się, a główkę można szybko wymienić – idealna na wyjazdy czy "delegacje". Uznawana za "niezniszczalną", z ustnikiem odpornym na złamanie w kieszeni.

Ciekawostki rynkowe

W 1956 roku w Wielkiej Brytanii sprzedano 10 tysięcy sztuk w kilka tygodni dzięki sieci A. Lewis Ltd. W 1980 roku powstała limitowana edycja Premium z 9-karatowym złotem na główce. Od lat 80. eksportowane do ponad 100 krajów; brytyjski David Morris kupił prawa do produkcji poza USA.

Popularność dziś

Falcon kojarzy się z klasycznym Anglikiem z fajką, jak Sherlock Holmes. Łatwe w czyszczeniu, z zestawami główek (np. Dover, Plymouth), nadal cenione za smak tytoniu i wygodę.

c432a866-0095-4efb-bd1d-a47e98aa1bf5

Zaloguj się aby komentować

Pierdu pierdu o tytoniu, część 2, informacje pochodzą z artykułu Romana Kaczmarczuka pt. "Tytoń-chleb dla milionów". Fuck, gdybym wiedział, że wyjdzie takie krótkie, to bym dorzucił to do pierwszego tekstu.


W Polsce tytoń pojawił się w roku 1590 jako okaz botaniczny przysłany ze Stambułu królowej Annie Jagiellonce. Jako używka stał się popularny w wieku XVII. Tabakę importowano głównie z Europy zachodniej. Istnieją przekazy mówiące, że sporo tytoniowego wyrobu rozprowadzali po kraju wędrowni kramarze szkoccy, w owych czasach dość liczni na polskich ziemiach. Nie każdemu podobała się taka sytuacja, do krytyków należał choćby polski poeta, Jakub Trembecki, który pisał tak: "Odtąd ten swój towar brzydki, lada jaki, Szoci wykli przedawać za przednie przysmaki, O brzydcy śmierdziuchowie, którzy takie smrody zbywacie ludziom, godni śmierdzącej nagrody".


Nałóg w swoje szpony chwycił także polskich księży i zakonników. Niektóre klasztory produkowały najlepszą tabakę w kraju, m.in. słynną w tamtych czasach bernardynkę, dobrze znany byl też produkt jasnogórskich paulinów. Tytoń przygotowywano poprzez suszenie liści, palenie, tarcie przy pomocy moździerzy w celu uzyskania sproszkowanej tabaki. Niekiedy dodawano ekstra substancje dla nadania ostrości i smaku. Dodawano m.in. takie bonusy jak sok wiśniowy czy też chrabąszcze. Używano też lawendy lub olejku pomarańczowego.


Tabakę przechowywano w rożkach lub blaszanych pudełkach, po pewnym czasie bogatsi obywatele zaczęli używać tabakierek. Niektóre z nich były wspaniałymi dziełami sztuki wykonanymi ze srebra, masy perłowej czy złota, zdarzały się egzemplarze dodatkowo ozdobione diamentami.

Fanami tytoniu stało się także kilku polskich władców, m.in. Jan III Sobieski, który uwielbiał zażyć lulkę będącą "deserem" po sycącym obiedzie. Tytoń lubił także August III, jednak prawdziwego bzika miał Stanisław Leszczyński, który podobno potrafił wypalić 30 fajek jedna po drugiej. Na organizowanym przez króla pruskiego Fryderyka Wilhelma I tzw. Kolegium palaczy bił na głowę resztę uczestników.


Wśród wielkich nazwisk można wymienić także Józefa Poniatowskiego, który wyjątkowo mocno umiłował sobie ów nałóg. Tytoniem nie gardzili także nasi wielcy poeci: Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki i Zygmunt Krasiński.


#necrobook #fajkamniejszkodzi #tyton #papierosy #pierdupierduotytoniu

6d2fcf04-82a5-4dd3-8599-6e90abcb6b27

Zaloguj się aby komentować

Nie dodaję z Marvina (wybacz @fonfi ) bo mam telefon z andro od brześnia i nadal nie rozumiem jak to integrowanie po http tego gunwa nieintyicujności ma rację bytu... szkurwa. Żeby nie pluć jadem zanadto to leciamy za ostatnie dwa tygodnie:

24 606 850 - 1050 = 24 605 800

Tak, celowo nie wrzuciłem day by day bo se ubzdurowałem, że ktoś czyta te moje wysrywy grafomaństwa przy ostatnich wrzutkach. #pompujwpoprzekziemi

<edit> i leciamy ze story..

Na hejtopiwo miałem okazję poznać pozytywnie zakręconych ludzią ze swoimi hobby. Przypadkowo się zesralem, "przed milionami sluchaczy", ze coś tam (w dawnym hobby) robiłem i nie widziałem na hejto zeby ktoś podobny temat wrzucał.

FAJCZARSTWO (i fajkarstwo w sumie tysz).

Pisze to jako retard bo moje poprzednie życie skutecznie zabiło moja pasję, ale może da się coś odkopać pod tagiem..

TADAM!

#fajkamniejszkodzi

20+ lat, zagubiony młody człek, wchodzi pomysł na siebie - znaleźć fajne hobby niz tylko modelarstwo (pozdrawiam @Rzeznik ), awizacja (aeroklub), pakernia, electo boogie i insze.

Wylądowałem w jednym z najstarszych klubow fajkowych ever - Pipeclub Warszawa.

Fotka to Mistrzostwa Polski w Kaliszu. Druga to tzw "pocket" z mojej kolekcji około 70 fajek.

CDN jak temat fajczarstwa sie spodoba.

Pozdrawiam @Rozpierpapierduchacz i @fonfi

...bo byli (raczej) świadkami tej niefortunnej deklaracji "rozprucia się".

Tak, znam sie na tym, potrafię opowiadać o fajce, technikach, warsztacie, tytoniach, ciekawostkach...choć trochę "wypadłem z obiegu". 🙃

#historiajednejfotografii #fotografiaanalogowa #bezsennosc

3ce04a53-e8b9-4e4d-9988-0bcae511aed4
24e9a759-75fb-4f94-bbc3-b0de09a358e5

@AndrzejZupa kurde - zawsze mi się fajki podobały. (nie)stety nigdy nie dałem się wciągnąć w palenie tytoniu. Przez całe życie wypaliłem może ze 3 papierosy. Ale jakbym miał zacząć palić to właśnie fajkę. Jest w nich coś dekadenckiego...


A to, że są zawody w jaraniu fajki, o których opowiadałeś na hejtopiwo, to dla mnie był niemały szok.

Zaloguj się aby komentować