#fajkamniejszkodzi

2
5

No tego się nie spodziewałem sam po sobie xD.

Zgłosiłem swoje uczestnictwo na turniej jubileuszowy w paleniu fajki z okazji 40 lecia Pipe Club Warszawa.¯\_(ツ)_/¯

#wiecejinfopo16

#cotusieodpierdala

#fajkamniejszkodzi

6e2fe73c-fb54-4d25-91ea-97e87b38b953

Zaloguj się aby komentować

#pompujwpoprzekziemi

Z ostatnich 3 dni. 24 596 000 - 400 = 24 595 600

I story zgodnie z obietnicą #fajkamniejszkodzi

Pierwszego falcona kupiłem jako "używkę" - tak, kupowanie fajki po "kimś" nie jest zabromanione, ale zawsze jest ryzyko, ze fajczarz niewłaściwie opalał fajkę (czyli takie "dotarcie silnika"), ale w falconach główka aka cybuch jest odkręcana czyli wymienna więc jak ktoś spaprał etap "opalania fajki' to reset dla falcona jest Ok (wymieniasz głowkę i "pora na CS'a"). ¯\_(ツ)_/¯

Kupno takiej fajki z second handu to jedynie ryzyko wymiany główki, cała reszta jest niezniszczalna (obejrzeć ustnik przed kupnem bo ewentualne defekty to problem z czyszczeniem przewodu dymowego bo np "zgryziona").

Wady falconów? Brak pomysłu na odpowiadzanie wody (produkt uboczny spalania) I filtry/absorbety w osadniku (kolejne, trudne fajczarskie coś) nie są tak dobre jak filtry węglowe w klasycznych fajkach.

Kocham i nienawidzę! ¯\_(ツ)_/¯

Na fotce mój, jeden z kilku falconów, który udaje klasyczną brujerkę!

A tu macie trochę wiki:

Brytyjskie fajki Falcon to ikona wśród fajczarzy, znane z innowacyjnej konstrukcji systemowej. Powstały na bazie patentu z lat 30. XX wieku i zyskały popularność dzięki unikalnemu systemowi chłodzenia dymu. Historia powstania Fajki Falcon opatentował w 1936 roku amerykański inżynier Kenley Bugg w Indianie, ale brytyjska produkcja ruszyła w 1963 roku w fabryce w Wielkiej Brytanii. Do tamtej pory wyprodukowano ich ponad 44 miliony sztuk, a w USA sprzedano 6 milionów do 1954 roku. Wojna światowa zahamowała masową produkcję z powodu braku aluminium. Unikalna konstrukcja - Dym jest chłodzony w aluminiowym trzpieniu, wilgoć skrapla się i gromadzi w główce z wymiennymi wkładami chłonnymi. Fajka ma płaskie dno, nie przewraca się, a główkę można szybko wymienić – idealna na wyjazdy czy "delegacje". Uznawana za "niezniszczalną", z ustnikiem odpornym na złamanie w kieszeni.

Ciekawostki rynkowe

W 1956 roku w Wielkiej Brytanii sprzedano 10 tysięcy sztuk w kilka tygodni dzięki sieci A. Lewis Ltd. W 1980 roku powstała limitowana edycja Premium z 9-karatowym złotem na główce. Od lat 80. eksportowane do ponad 100 krajów; brytyjski David Morris kupił prawa do produkcji poza USA.

Popularność dziś

Falcon kojarzy się z klasycznym Anglikiem z fajką, jak Sherlock Holmes. Łatwe w czyszczeniu, z zestawami główek (np. Dover, Plymouth), nadal cenione za smak tytoniu i wygodę.

c432a866-0095-4efb-bd1d-a47e98aa1bf5

Zaloguj się aby komentować

Pierdu pierdu o tytoniu, część 2, informacje pochodzą z artykułu Romana Kaczmarczuka pt. "Tytoń-chleb dla milionów". Fuck, gdybym wiedział, że wyjdzie takie krótkie, to bym dorzucił to do pierwszego tekstu.


W Polsce tytoń pojawił się w roku 1590 jako okaz botaniczny przysłany ze Stambułu królowej Annie Jagiellonce. Jako używka stał się popularny w wieku XVII. Tabakę importowano głównie z Europy zachodniej. Istnieją przekazy mówiące, że sporo tytoniowego wyrobu rozprowadzali po kraju wędrowni kramarze szkoccy, w owych czasach dość liczni na polskich ziemiach. Nie każdemu podobała się taka sytuacja, do krytyków należał choćby polski poeta, Jakub Trembecki, który pisał tak: "Odtąd ten swój towar brzydki, lada jaki, Szoci wykli przedawać za przednie przysmaki, O brzydcy śmierdziuchowie, którzy takie smrody zbywacie ludziom, godni śmierdzącej nagrody".


Nałóg w swoje szpony chwycił także polskich księży i zakonników. Niektóre klasztory produkowały najlepszą tabakę w kraju, m.in. słynną w tamtych czasach bernardynkę, dobrze znany byl też produkt jasnogórskich paulinów. Tytoń przygotowywano poprzez suszenie liści, palenie, tarcie przy pomocy moździerzy w celu uzyskania sproszkowanej tabaki. Niekiedy dodawano ekstra substancje dla nadania ostrości i smaku. Dodawano m.in. takie bonusy jak sok wiśniowy czy też chrabąszcze. Używano też lawendy lub olejku pomarańczowego.


Tabakę przechowywano w rożkach lub blaszanych pudełkach, po pewnym czasie bogatsi obywatele zaczęli używać tabakierek. Niektóre z nich były wspaniałymi dziełami sztuki wykonanymi ze srebra, masy perłowej czy złota, zdarzały się egzemplarze dodatkowo ozdobione diamentami.

Fanami tytoniu stało się także kilku polskich władców, m.in. Jan III Sobieski, który uwielbiał zażyć lulkę będącą "deserem" po sycącym obiedzie. Tytoń lubił także August III, jednak prawdziwego bzika miał Stanisław Leszczyński, który podobno potrafił wypalić 30 fajek jedna po drugiej. Na organizowanym przez króla pruskiego Fryderyka Wilhelma I tzw. Kolegium palaczy bił na głowę resztę uczestników.


Wśród wielkich nazwisk można wymienić także Józefa Poniatowskiego, który wyjątkowo mocno umiłował sobie ów nałóg. Tytoniem nie gardzili także nasi wielcy poeci: Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki i Zygmunt Krasiński.


#necrobook #fajkamniejszkodzi #tyton #papierosy #pierdupierduotytoniu

6d2fcf04-82a5-4dd3-8599-6e90abcb6b27

Zaloguj się aby komentować

Nie dodaję z Marvina (wybacz @fonfi ) bo mam telefon z andro od brześnia i nadal nie rozumiem jak to integrowanie po http tego gunwa nieintyicujności ma rację bytu... szkurwa. Żeby nie pluć jadem zanadto to leciamy za ostatnie dwa tygodnie:

24 606 850 - 1050 = 24 605 800

Tak, celowo nie wrzuciłem day by day bo se ubzdurowałem, że ktoś czyta te moje wysrywy grafomaństwa przy ostatnich wrzutkach. #pompujwpoprzekziemi

<edit> i leciamy ze story..

Na hejtopiwo miałem okazję poznać pozytywnie zakręconych ludzią ze swoimi hobby. Przypadkowo się zesralem, "przed milionami sluchaczy", ze coś tam (w dawnym hobby) robiłem i nie widziałem na hejto zeby ktoś podobny temat wrzucał.

FAJCZARSTWO (i fajkarstwo w sumie tysz).

Pisze to jako retard bo moje poprzednie życie skutecznie zabiło moja pasję, ale może da się coś odkopać pod tagiem..

TADAM!

#fajkamniejszkodzi

20+ lat, zagubiony młody człek, wchodzi pomysł na siebie - znaleźć fajne hobby niz tylko modelarstwo (pozdrawiam @Rzeznik ), awizacja (aeroklub), pakernia, electo boogie i insze.

Wylądowałem w jednym z najstarszych klubow fajkowych ever - Pipeclub Warszawa.

Fotka to Mistrzostwa Polski w Kaliszu. Druga to tzw "pocket" z mojej kolekcji około 70 fajek.

CDN jak temat fajczarstwa sie spodoba.

Pozdrawiam @Rozpierpapierduchacz i @fonfi

...bo byli (raczej) świadkami tej niefortunnej deklaracji "rozprucia się".

Tak, znam sie na tym, potrafię opowiadać o fajce, technikach, warsztacie, tytoniach, ciekawostkach...choć trochę "wypadłem z obiegu". 🙃

#historiajednejfotografii #fotografiaanalogowa #bezsennosc

3ce04a53-e8b9-4e4d-9988-0bcae511aed4
24e9a759-75fb-4f94-bbc3-b0de09a358e5

@AndrzejZupa kurde - zawsze mi się fajki podobały. (nie)stety nigdy nie dałem się wciągnąć w palenie tytoniu. Przez całe życie wypaliłem może ze 3 papierosy. Ale jakbym miał zacząć palić to właśnie fajkę. Jest w nich coś dekadenckiego...


A to, że są zawody w jaraniu fajki, o których opowiadałeś na hejtopiwo, to dla mnie był niemały szok.

Zaloguj się aby komentować