Imo jest to coś świeżego, fajnie zrealizowane, z rozmachem, bez kompleksów, no i dużo zainwestowano. Największy minus to na pewno, że za mało to śmieszne, ale potencjał jest
- Wróżbita Maciej, i ten od milenium banku(kurde nie pamiętam). Sam motyw tych przebitek że niby ktoś do niej mówi jest słaby. Wychodzi jakby miała schizofrenię(jeśli tak się okaże dalej to przesuwam do plusów).
- motyw tego dzieciaka w wieku 28 lat z jego teoriami spiskowymi to mordęga, nie mogę tego słuchać.
To tyle na razie. Chciałem błysnąć cytatem "autor Nobla nie weźmie, ale ostatecznie ogląda się nieźle" ale wróżbita i coraz bardziej cringowe teorie spiskowe to za dużo. Jak się coś w proporcjach nie zmieni to nie dotrwam do końca.
@jimmy_gonzale a mi się te przebitki bardzo podobały, znaczy fabularnie to kretyńskie, ale właśnie Kotarski, Makłowicz czy Pudzian wnosili trochę luzu, którego bardzo w tym serialu brakuje
Na plus bym dał też tę menadżerkę, bo fajnie zagrana, lepiej niż główna bohaterka
@kopytakonia daj znać po czasie, czy się podobało. Dla mnie wyróżnikiem i zaletą tego serialu było to, że nie był jak te wszystkie kryminalne. Trochę przesadzone, niebieski filtr, wyjątkowe osoby-detektywi.
Właśnie był taki zwyczajny, przez to wyjątkowy i realny
Skończyłem nowy sezon Tulsa King i będąc szczerym zawiodłem się. Pierwszy sezon nie był czymś wybitnym, ale mimo to mi się szczerze podobał. Na drugi sezon mam wrażenie, że brakowało konkretnego pomysłu. Było sporo dziur w fabule. Postacie zachowały się strasznie głupio chyba tylko po to by kreować sztuczny konflikt i posuwać fabułę naprzód. Sama finalna konfrontacja z głównym antagonistą była dość rozczarowująca. Cliffhanger na sam koniec też nie pomógł.
Serial jednak wciąż miał swoje momenty. Zdążyłem też polubić postacie w poprzednim sezonie więc wciąż byłem wstanie przejmować się ich losem. No i lubię Sylvestra Stallone, a to on tu był główną gwiazdą. Jednak zauważalny był spadek poziomu względem tego co było wcześniej. Ogólnie oceniłbym drugi sezon na 6/10. Jeśli wyjdzie sezon trzeci to pewnie go obejrzę, ale już bez takiego entuzjazmu jak gdy zaczynałem sezon 2.
Ja jestem zawiedziony bo nakręciły mnie opinie o kolejnej postaci Stallone na miarę Rocky'ego i Rambo. To jest że wszchmiar przeciętny serial. Historia ciekawa ale zmarnowana, milion nudnych antagonistów, dialogi silące się na inteligencję. Poplecznicy Dwighta to debile z bliżej nieokreślonymi motywacjami. Tylko sentyment do Sly'a kazał mi oglądać kolejne odcinki.
@Al-3_x niedawno kolega w pracy go polecał, że za⁎⁎⁎⁎sty, kryminalny, gangsterski. Dla mnie to serial gangsterski dla kobiet w ciąży, bo tak mocno gangsterski jest. Nie wiem na którym sezonie skończyłem go oglądać, ale ta policjantka go zgarnęła na końcu.